PDA

View Full Version : Dumbledore


agatqa92
08-19-2007, 17:40
Postać Dumbledora była dość szczegółowo przedstawiona w siódmej części jak pewnie każdy z was zauważył. Co o niej sądzicie?

Ja bardzo sie rozczarowałam. Zawsze uważałam Albusa za osobe "bez skazy".
Strasznie zdenerwował mnie fakt, że wystawił Harrego na pewną śmierć, że dążył do tego, żeby w końcu "sam" się zabił.
Uważam również, że powinnien opowiedzieć Harremu troszkę chociaż o swojej przeszłości. To, że zataił przed nim istotny fakt, iż w dzieciństwie mieszkał w Dolinie Godryka był trochę nie fair. Tak sądzę. Za to co Potter zrobił chyba mu się to należało. Przy okazji mógł mu opowiedzieć więcej o jego rodzicach (Harrego), w koncu mieszkał blisko nich... Tłumaczy go fakt, że Harry sam mu się o to nie pytał, ale jednak..

W przed ostatnim rozdziale DH Albus płakał.. a ja razem z nim.. To było straszne, te łzy Dumbledora.. takie szczere, prawdziwe.. wybaczam mu wszystko ;)
I na tym kończe swój wywód :)

auror14
08-19-2007, 19:49
No cóż, nie ma ludzi idealnych. Moim zdaniem powinien więcej wyjaśnić Harry'emu. Może chciał to zrobić, ale nie zdążył? Nie wiadomo. Po przeczytaniu 7 części zacząłem go jeszcze bardziej podziwiać. To był WIELKI STRATEG. Ten plan mający na celu wprowadzenia Harry'ego w posiadanie Różdżki Przeznaczenia przed ostatecznym starciem z Voldemortem to strategiczny majstersztyk. Wiem co mówię, bo interesuję się historią i gram w gry strategiczne i wiem, ile trzeba się natrudzić, żeby stworzyć dobry plan, który zadziała:yes::yes::yes:

melody
08-20-2007, 12:42
"Bez skazy"? Nie istnieją ludzie "bez skazy". A ja akurat cieszę się, że Jo pokazała Dumbledore'a jak człowieka, który ma własne tajemnice, wątpliwości, pokusy. Brakowało mi jego przeszłości w poprzednich częściach, bo przecież to wiekowy czarodziej, o niesamowitej inteligencji i wiedzy, dlatego jego życie z pewnością było ciekawe.
A co do zatajenia wielu rzeczy przed Potterem, to fakt uważam, że mieszkając w sąsiedztwie jego rodziców, mógłby mu coś powiedzieć, ale może obawiał się, że zdradzi zbyt wiele

volta
08-20-2007, 14:50
mnie zawiódł. wyszło na to, że przez 7 (może 17) lat kłamał. harry był marionetką w jego rękach. nie wiem, czy na jego miejscu bym mu wybaczyła...
rozumiem, że skończyło się wszystko pomyślnie. ale on był tą osobą, której ufało się w 100 %. i on zawiódł. mnie wtedy strasznie serce zabolało. wybaczam, ale nie zapominam. no i tyle na ten temat ode mnie :)

jetinajt
08-21-2007, 18:58
Dobrze, że Rowling pokazała ciemną stronę Dumbledora i zrobiła to bardzo dobrze. Pokazała jaki wpływ miały wydarzenia z młodości na dalsze losy profesora. Kto wie czy gdyby nie doszło do znajomości z Grindewaldem i śmierci siostry, to czy zamiast lorda Voldemorta nie mielibyśmy tandemu Dumbledore- Grindenwald.

michalowska1
08-23-2007, 12:47
w poprzednich tomach naprawde malo wiedzielismy o dumbledorze, zawsze uwazalam ja za osobe bardzo dobra i wogole, ale po przeczytaniu ksiazki bylo male rozczarowanie ale nie wazne co bylo kiedys wazne co zrobil pozniej, po prostu popełnił kilka bledow w przeszlosci ale to i tak mialo wielki wplyw na to co dzialo sie pozniej

Lara
08-24-2007, 23:27
A mnie sie wydaje ze dobrze Rowling zrobila ukazujac jego ciemna strone. Tak jak ktos powyzej napisal nikt nie jest perfekcyjny, nawet Dumledore i kazda ma swoja wlasna strone ;] W koncu czlowiek to tylko czlowiek. Teraz przynajmniej wiadomo, ze Dumbledore nie byl inny. Choc troszeczke mnie zabolalo i zszokowalo, gdy skonczylam czytac wspomnienia Snape'a. Myslalam, ze naprawde zdradzi Harrego. Ale na koncu wszsytko sie ladnie wyjasnilo ;] Bardzo dobrze pani Rowling zrobila, ze najpierw ukazala go jako, ze tak powiem zdrajce ;)

Lily713
08-25-2007, 15:52
A ja umrę, jak się nie dowiem, co Dumby widział w lustrze Ein Eingarp!

Ehh. Wszystko pisane wielkimi literami + 100 wykrzykników... A Limonka potem siedzi i poprawia =/.

melody
08-25-2007, 15:57
W zwierciadle widział otaczającą go całą swoją rodzinę. Byłwśród nich Aberforth, który nie miał do niego żalu - z wywiadu z Rowling.

LunaMadness
08-31-2007, 18:15
nie rozumiem waszego oburzenia, może widzieliście Matrix?
jest tam powiedziane, że jedno, to znać swoje przeznaczenie, a drugie je wypełnić
uważam, że wiedział co robi, a jego wady i błędy dodają mu wiarogydności

Pomyloona
01-19-2008, 14:24
Sam Dumbledore powiedział o sobie wcześniej, że popełnia błędy jak każdy człowiek. Dobrze o tym pamiętać.

hermionaginny
01-19-2008, 14:57
Trochę zwątpiłam w Dumbledore'a, czytając siódmą część. Jednak podoba mi się, że nie był taki "idealny", jak to go zwykła przedstawiać Rowling. Głównym bohaterem tej książki jest sama śmierć- Dumbledore'a, bliskich Harry'ego i jego samego. Po przeczytaniu rozdziału "King's Cross" stał się on noją ulubioną postacią.

Akazasona
01-19-2008, 17:14
Dumbledore... Zawsze był taki niekazitelny, i dobrze, że go rowling takiego nie pozostawiła. Choć przez kilka rozdziałów byłam oburzona jego postępowaniem, cieszę się, że jednak pozostał dobry. Od początku go lubiłam, a gdyby okazało się, że jest zły, podejrzewam, iż straciłby w moich oczach. No i zawsze był odrobinę stuknięty;) A Harry'ego nie pozostawił samego, gdyż miał jeszcze Snape'a któremu dawał wskazówki. Zawsze ryzykował, ale to chyba się u niego ceniło;)

Albus _ Dumbledore
01-24-2008, 18:29
To moja najulubieńsza postać z książki i z filmu oczywiście. Jak czytam z nim sceny to ciarki mnie przechodzą co tym razem Dumby ma do powodzenia. Bardzo podobała mi się jego walka z Voldemortem. Jak na moje wygrał. Ale powracając do tematu to tak jak powiedział Dumbledore każdy człowiek popełnia błędy.:|

syllwiaaa
01-27-2008, 16:27
Ja się strasznie zawiodłam. Do tej pory Dumbledore był moim idolem, był idealny, żadnej wady. A teraz okazuje się, że od dawna wiedział, że Harry musi umrzeć. Z jednej strony cieszę się, że Dumbledore jest trochę bardziej ludzki z tymi wadami, ale jednak wolałam go jak był tym idealnym.

Which he Her
01-28-2008, 12:07
Nie wyobrażałem sobie Dumbledore'a marzącego o Insygniach Śmierci. Zawsze byl idealny mądry a okazało się że czytając poprzednie częśći praktycznie w ogóle go nie poznaliśmy. Uważam iż dobrze zrobił nie mówiąc Harre'emu całej prawdy chłopak by się załamał z resztą ja na jego miejscu także.....

Muriel
01-28-2008, 21:26
volta napisał/a:
mnie zawiódł. wyszło na to, że przez 7 (może 17) lat kłamał. harry był marionetką w jego rękach. nie wiem, czy na jego miejscu bym mu wybaczyła...
rozumiem, że skończyło się wszystko pomyślnie. ale on był tą osobą, której ufało się w 100 %. i on zawiódł. mnie wtedy strasznie serce zabolało. wybaczam, ale nie zapominam. no i tyle na ten temat ode mnie :)

Ja mam inne zdanie na ten temat, ja również uważałam, że zawiódł, ze to niemożliwe żeby wystawił Harrego na śmierć...
I miałam racje przecież wszystko zostało wyjaśnione we fragmencie gdzie Voldemort trafił Harrego zaklęciem a on ocknął się w jakimś "miejscu", gdzie czekał na niego Dumbledor! I tam mu wszystko wyjaśnił.

Poza tym ujawnionych zostało kilka faktów, które nie stawiają Dumbledora w dobrym swietle, ale jeżeli od samej młodości po starczy wiek byłby taki idealny jego postać byłaby po prostu sztuczna, dzięki temu że się zmieniał miał wiele doświadczeń, które były mu pomocne...

5yriusz Black
01-28-2008, 22:09
Fajnie, że pokazała go jako zwykłego, ale potęzniejszego i bardziej doświadczonego człowieka...z drugiej strony, skoro stworzyła postac jednoznacznie złą(Voldemort), to mogłaby stworzyc dla równowagi jednoznacznie dobrą. Poświęciła trochę baśniowego klimatu na rzecz realizmu, ale mi to akurat nie przeszkadza.

scarlett
01-29-2008, 19:05
Dumbledore miał być bez skazy, miał być nieskalanie białą postacią. Dziwnie będzie się teraz wracało do wcześniejszych części, znając jego tajemnice ujawnione w 7. Tak, porozmawiał z Harrym, wyjaśnili sobie, tylko szkoda, że Dumbledore stać było na to dopiero po śmierci. A gdyby Rowling wskrzesiłaby w Voldemorcie jakieś dobre uczucia? Sprawiłaby, że okazałaby na końcu skruchę? No właśnie. Także Dumbledore powinien pozostać bez skazy do końca.
Żal mi było niezmiernie, ale ja także mu wybaczyłam, chociaż było trudno; )

malinka_09
01-30-2008, 15:39
Ja tam Dumbledore'owi jeszcze nie wybaczyłam. Dlaczego? Bo wykorzystał miłość Snape'a do Lily dła własnych celów, bo nie powiedział Harry'emu tyle istotnych rzeczy, bo oddalił się od swojego brata, który w końcu okazał się lepszy od niego. Ja rozumiem, że każdy ma prawo popełniać błędy, ale nie umiem już lubić starego Dropsa tak jak kiedyś.

jackjack
02-01-2008, 17:26
jetinajt napisał/a:
Dobrze, że Rowling pokazała ciemną stronę Dumbledora i zrobiła to bardzo dobrze. Pokazała jaki wpływ miały wydarzenia z młodości na dalsze losy profesora. Kto wie czy gdyby nie doszło do znajomości z Grindewaldem i śmierci siostry, to czy zamiast lorda Voldemorta nie mielibyśmy tandemu Dumbledore- Grindenwald.


Czy z tego jak to czytales nie wydaje Ci się że Dumbledor byl homoseksualista a jego zwiazek z Grindewaldem to ni byl tylko friendship? że to nie tylko wspolne zainteresowania? teraz jest w europie moda na homoseksualizm, wydaje mi sie ze rowling troche uległa

jackjack
02-01-2008, 17:34
czy nie sadzicie ze Dumbledor okazal sie gejem w tej czesci wg mnie jego zwiazek z Grindewaldem nie opieral sie tylko na wspolnych zainteresowaniach ale tez na zauroczeniu.

malinka_09
02-01-2008, 18:31
Wiesz jackjack, chyba nie istnieje nic takiego jak moda na homoseksualizm. Po prostu jest teraz większa tolerancja i mi się to podoba. Nie przeszkadza mi, że Dumbledore jest gejem. Ja go nie lubię z innych powodów: wykorzystał Snape'a, Harry'ego do swoich celów i nie dbał o własną rodzinę.

jackjack
02-01-2008, 23:16
wcale nie przestalem go lubic z tego powodu
poprostu chcialem sie dowiedziec czy innym tez udalo sie cos takiego wyczytac.
a ja dumbledora polubilem jeszcze bardziej bo okazal sie bardziej ludzki.
okazal sie nie byc aniolem strozem Harrego okazal sie byc wiernym swojej ideologii "dla wiekszego dobra"

malinka_09
02-01-2008, 23:22
No może i tak... Wreszcie Drops ukazał swoją "prawdziwą" twarz. Mi chodziło tylko o to, że Harry tak mu ufał, a tamten od początku wiedział, że Harry musi umrzeć. A jak ty uważasz jackjack?

jackjack
02-02-2008, 14:54
ale mimo ze harry dokonal tak wielu wielkich rzeczy to nie dalo sie niezauwazyc ze w wiekszosci mial szczescie. a dumbledor nie jest glupi i jestem pewien ze to widzial. musial uzyc podstepu i gdyby dumbledor bylby calkowicie szczery w stosunku do harrego nigdy by sie nie udalo pokonac Voldemorta. Ale w sumie to zachowal sie okropnie. ale prawdopodobnie dumbledor przewidzial ze sie spotkaja. A jego zal byl niemniejszy niz zal snape'a. a harry bardzo dojrzal w ostatnim tomie wiec zrozumial.

isseut
02-04-2008, 11:34
halo:D wszyscy mowią ze nie ma czlowieka idealnego tym czasem zrobiono go z harry'ego... dumbledore okazal się poprostu czlowiekiem ale przez to wyidealizowano pottera bo on oparl sie checi posiadania insygniow i pokonal smiertelne zaklecie itd. ja chyba wolalabym zeby jednak zginal razem w voldemortem...
tylko nie rzucajcie we mnie klatwami:P

ElderWand
02-04-2008, 12:30
Hehe w każdej powieści (no prawie w każdej) jest jakaś idealna postac, jakiś bohater... Był nim w zasadzie Albus Dumbledore, dopóki nie dowiedzieliśmy się o jego słabostkach... w sumie Lily jest troszkę wyidealizowana...

jackjack
02-04-2008, 15:18
w 100% zgadzam sie z idealizacja pottera. wspanialomyslny zdolny by wybaczac kazdemu zdolny do poswiecen, cos tu nie tak to nie jest potter furiat z poprzednich czesci.

ElderWand
02-04-2008, 15:29
Noo jak mu Dumbledore słodził! :D haha ja dzisiaj na próbnym egzaminie pisałam wypracowanie o Harrym B)B)B) Też go troche wyidealizowałam hehe, no ale w ostatiej częśći naprawde dojrzał do ideału xD

Ariana
02-04-2008, 17:15
no coz ja tez troszke sie rozczarwalam.uwazalam Albusa Dumbledora za czlowieka(czarodzieja) prawie idealnego ktory popelnia bledy ale tylko te najmniejsze.z drugiej strony ciesze sie ze Rowling bardziej jakby urozmaicila jego postac.w koncu ma prawo tak samo jak wszyscy inni popleniac nawet te wieksze bledy.poza tym rozumial swoj blad a jego lzy byly tego szczerym dowodem..

Ginny363
02-06-2008, 13:08
Mnie właśnie najbardziej zaskoczyło jak Rowling potrafiła właśnie utrzymać taki nastrój. Wszyscy myślą że dyrektor jest świetny, taki super i genialny. W połowie książki prawda wychodzi na jaw i w tym momencie czytelnik go nienawidzi. Natomiast po koniec tak jak by się wszystko łagodziło i jesteśmy w stanie mu to wybaczyć... Bardzo ciekawe...

Mares
02-06-2008, 15:36
Ktoś na górze napisał że prowadził Harrego na pewną śmierć. Dumbledore kazał to powiedzieć Harremu przez Snape'a. Albus chciał żeby Harry był tego pewny, bo wiedział że Harry to zrobił, chciał żeby Harry chciał umrzeć. Ale jak później jest napisane, że domyślał się jak stanie. A przeszłość Albusa też mnie nie zachwyciła, ale zmienił się, a przecież to jest najważniejsze.

Mitzi Caspar
02-06-2008, 15:44
A ja...wiele się zmieniło po 7 częsci. przestałam lubić Dumbledore'a. Dalej uważam, że był wspaniałym czarodziejem, miał wielke zdolności magiczne, ale też po ostatnim tomie wydaje się wręcz odpychającą postacią. Zacytuję tu Malinkę: " Bo wykorzystał miłość Snape'a do Lily dła własnych celów, bo nie powiedział Harry'emu tyle istotnych rzeczy, bo oddalił się od swojego brata, który w końcu okazał się lepszy od niego. Ja rozumiem, że każdy ma prawo popełniać błędy, ale nie umiem już lubić starego Dropsa tak jak kiedyś."- całkowicie się z tym zgadzam.

Ges-en-la
02-06-2008, 16:54
Każdy popełnia błedy. To, że Dumbledore tak mało mówił Harremu, było błedem, ale teraz juz nic na to nie mozna poradzic. Dumbledore był wspaniałym człowiekiem, chociaż nie ufał zbytnio ludziom. Nigdy w niego nie zwątpiłam. Powiem szczerze, że po jego śmierci miałam okropny mętlik w głowie, bałam się jak to wszystko bedzie wyglądać bez niego. Jednak czytając 7 część czułam jego obecność i już wiedziałam, że wszystko ma zaplanowane, czułam jego pomoc. Czułam jego obecność chociaż już go nie było..

Mitzi Caspar
02-06-2008, 16:59
Każdy popełnia błędy, czasem są błahe, ale niektórych nie da się zapomnieć.
Moim zdaniem Dumbledore nie był takim wspaniałym człowiekiem, a w 7 cz. zupełnie nie czułam jego obecności...

jackjack
02-06-2008, 17:37
dumblerdor w ktoryms tomie powiedzial ze tacy inteligentni ludzie jak on popelniaja wymiernie duze bledy. I gdyby nie madrosc dumbledor'a to wszystko by sie skopalo.nikt by nie wymyslil tak genialnego planu. I wg mnie wcale nie wykorzystal milosci snape'a do lily. w jaki niby sposob?

Ksiaze_Pol_Krwi
02-06-2008, 17:46
Z tego co udało mi się wyczytać, podczas spotkania z fanami w Nowym Yorku Rowling ujawniła że Dumbeldore jest GEYEM. Zapałał on uczuciem do Grindelwalda jednak gdy on zwrócił się w stronę czarnej magii (a jak wszyscy wiemy też po sprzeczce i walce w domu Albusa, wtedy zgineła Ariana) załamał się i postanowił zniszczyć do niedawna obiekt swojego pożądania.

Juby
02-07-2008, 14:18
Ktoś napisał że Dumble miał strategię która się powiodła ... fałsz.
Cały plan opierał się na zniszczeniu "horkoksuf" (sory nie mam pamięci do nazw!:P) z pomocą Snape'a w razie czego ... no i żeby Harry otrzymał czarną różdżkę od Snape'a ale na szczęście wszystko się potoczyło tak że Potter i tak został jej panem więc wychodzi na to że ... znów miał farta ;D
Trudno tak określić kto i co planował bo nic nie było otwarcie powiedziane, trzeba czytać między wierszami ...

Juby
02-07-2008, 22:30
... dlaczego? Czytając HP można zauważyć że nie lubi ona braku tolerancji, chciała pokazać że gej nie jest złym człowiekiem ... ja nie popieram homoseksualizmu ale toleruje fakt że istnieje.

jackjack
02-08-2008, 23:38
anglicy lubia homoseksualizm a ze JK jest brytyjka a ksiazka jest tez dla dzieci trzeba edukowac dzieci i wpajac ze homoseksualizm jest dobry. a ja tolerancyjny w stosunku do gejow

Ursiss
02-19-2008, 22:16
Poraz kolejny na tym forum pochwalę Rowling za świetnie, realistycznie stworzone i niepapierowe charaktery. To dobrze, że stary Dumbi nie był idealny. W młodości miał wzniosły plan i był jeszcze niedość dojrzały, żeby dojrzeć na nim rysy i zrozumieć jego konsekwencje. Chciał po prostu być kimś wielkim, a choroba siostry mu w tym przeszkadzała. Na szczęście zrozumiał błąd i okazał skruchę. Pozatym nie chodował harrego tylko na pewną śmierć. Wiedział, że jeśli ten szlachetnie poświęci swoje życie, nie zginie. Pozatym Harrego cały czas łączyła więź z Voldemortem i Dumbledor nie chciał mówić mu wszystkiego bo według mnie:
a) Voldi mógłby to odkryć
b) Harry nie wypełniłby dobrze swojej misji, gdyby wiedział od początku, że ma zginąć...a jeśli nawet wiedziałby, że w końcu przeżyje, nie poszedłby na śmierć z całym poświęceniem. No cóż...Dumbledor zawsze lubił wszyskich wystawiać na ciężką próbę i zmuszać do myślenia.

DarekMarkowski
02-19-2008, 22:46
Weź pod uwagę że przez 5 lat Dumbledor żył z myślą że będzie inny czas żeby opowiedzieć Harremu o sobie a na 6-tym roku nie miał czasu żeby tego zrobić bo umierał.
Wolał poświęcić ten czas przygotowaniu Harrego na to co go czeka niż na to co było i czego sięwstydzi.

Klaudia@Harry Potter
02-24-2008, 22:39
Mnie to wzruszyło że stracił siostre i to z jego winy. On tego nie zrobił specjalnie po prostu nie był dojrzały do tego aby się opiekować Arianą. On potem przez całe życie się obwiniał że to on ją zabił. Ja bym tego nie wytrzymała.:(

Mirek241
02-27-2008, 22:28
hmn... jakoś nie pamiętam żeby Dumbledore mówił o sobie, że jest jakiś "super-mądry" itp... to otoczenie nadało mu miano mędrca, który nie popełnia błędów i zgłębił całą wiedzę świata... a on był po prostu człowiekiem i jak każdy mógł popełniać błędy... i po prostu jak coś mu nie wyszło to zaraz była o to wielka wrzawa...

Kendra
03-02-2008, 13:21
No więc ja sądzę, że to niezwykły, wspaniały i bardzo inteligentny czarodziej. To moja ulubiona postać z Harrego. I nawet jego zachowanie jak miał 17 lat jakoś mnie nie zszokowało. Kurczę, przecież to nie jest żaden Bóg, święty itp. To CZŁOWIEK, a taki gatunek NIGDY nie jest idealny. Młodzieńcze pokusy i słabości... znamy to:)

A jeśli chodzi o to, że nie przekazał Harremu niektórych wiadomości - najwidoczniej uważał, że tak będzie najlepiej. Nie mógł wszystkiego powiedzieć Potterowi, bo to było JEGO zadanie. To jego życie i w pełni je zrozumiał, gdy sam odkrył tajemnice.

Ja po prostu uwielbiam Dumbledore'a! Mimo niektórych błędów, to największy autorytet wśród czarodziejów:D

Lucyfer
03-02-2008, 14:24
Troszkę mnie zadziwiło to wsystko o nim.Choć czułem nutkę niedosycenia,ale tak ogólnie to chyba nic do niego nie mam.

iwoneczka1992
03-02-2008, 15:08
Dla mnie dumbledore był po prostu wielki. Jego przewinienia z młodości i końcówki życia nie zmieniły mojego nastawienia do jego soby... chyba każdy popełnia błędy prawda?? Harry nie powienien mić do niego pretensji, że nic mu nie powiedział o jego rodzicach insygniach... Być może chcial go chronic nie sądzicie?? Ja i tak podziwaim albusa, bo przecież nie możemy powiedzieć że zachował się nie w porządku do harry'ego. To albus mu zaufał, powierzył niektóre ze swoich tajemnic. To że nie opowiadał, np. o dolinie godryka, może świadczyc o tym, że już ne chciał do tego wracać... te przezycia, trauma związna ze śmiercią ojca, matki i siostry... Ale to dumbledore tak jakby nauczył żyć harrego ze swoimi prolemami ,pomagał mu je rozwiazac. To on go prowadził przez życie...

:shy:

Luke James Potter
07-15-2009, 09:35
Ta prezentacja Dumbledora zrobiła na mnie duże wrażenie. Był on na tyle odważny, by przezwyciężyć i opowiedzieć o wszystkich niepowodzeniach i błędach młodości. Jak każdy z nas, on również popełniał błędy.