View Full Version : Najśmieszniejsze fragmenty
Narcyza Malfoy92
07-11-2007, 13:52
Każdy kto przeczytał książki o Harrym ma swoje ulubione fragmenty, lub najśmieszniejsze. Nie chodzi mi jednak o wybraną książke tylko po trochu z każdej moje ulubione to naprzykład kawałek w komnacie tajemnic gdy Harry i Ginny wyszli zza gruzów i Ron opowiedział im o ich ,,drogim"nauczycielu OPCM.I w tym momęcie odzywa się Lockchart i mówi tak: ,,dziwne miejsce, mieszkacie tutaj (..) następnie walnął tekst zupełnie jak magia i przy Dumbledorze ten ten tekst z mieczem . Oraz polecam strone 222 w 2 części z bliżniakami . Zapraszam do szukania w innych częściach i dopisywania:)
czarli lestrange
07-14-2007, 11:07
Narcyzo, nie każdy ma przy sobie całą serię HP, więc może zamiast podawać część, stronę i wersy, może cytuj, pliz :))
moje ulubione śmieszne fragmenty to..
1. -Ale ty jesteś normalnym vczaroziejem, masz tylko... mały proble..- rzekł Harry. Lupin wybuchł (wybuchnął?) śmiechem i powiedział:
- Przypominasz mi Jamesa. On częśto w towarzystwie nazywał to 'małym futerkowatym problemem'. Wielu naszych znajomych doszło do wniosku, że mam małego niesfornego królika.
2. - Kiedy w ciemnej alejce staniemy f2f z czymś takim, chcemy przede wszystkim zobaczyć, czy to coś jest materialne, a nie pytamy: 'przepraszam, czy jesteś może odciskiem duszy, która opuściła ciało?'- Ron na lekcji OPCM o inferiusach.
nie mam przy sobie serii, gdyż jestem na wakacjach, więc proszę wybaczyć nieścisłości xPP
3. W ZF kiedy Irytek próbował odkręcić tam coś na złość Umbridge, już po ucieczce bliźniaków, McGoinagall mruknęła 'Odkręca się w drugą stronę'.
więcej nie pamiętam xPP
ale taki temat już chyba gdzieś był....
Kiedy w ciemnej alejce staniemy f2f z czymś takim, chcemy przede wszystkim zobaczyć, czy to coś jest materialne, a nie pytamy: 'przepraszam, czy jesteś może odciskiem duszy, która opuściła ciało?'- Ron na lekcji OPCM o inferiusach....to raz;a dwa to momenty jak bliźniacy odstawiali nr umbridge, ich efektowny odlot(łącznie z ukłonem irytka) i to co wyprawiał irytek po odejściu freda i georga;D
Przed chwilą przeczytałam świetny kawałek (może to nie do końca tak idzie, nie jestem pewna, bo zażądałam, żeby koleżanka sprawdziła w książce jak to idzie po polsku :P):
Aha, Crabbe, rozluźnij trochę uścisk, bo jak Longbottom się udusi, będzie mnóstwo papierkowej roboty i obawiam się, że będę musiał o tym wspomnieć w twojej opinii, jeśli kiedykolwiek złożysz jakieś podanie o pracę (Snape do Crabbe'a, gdy Harry, Hermiona, Ron, Luna, Ginny i Neville zostali przyłapani na próbie włamania do gabinetu Umbridge).
Jaka ta książka by była nudna bez dwóch bliźniaków. Fred z Georgem dużo do niej wnoszą. Mnie najbardziej bawiły Tomy od 1 do 5, bo w 6 to już tak grozą wiało... no i bliźniaków w szkole nie było.
Pomylunaa
08-05-2007, 20:28
było bardzo dużo śmiesznych momentów ale jakoś zapadł mi w pamięć motyw jak Harry i Cho stanęli pod jemiołą w ZF :D:
Cho - jemioła..
Harry - uważaj, w niej jest mnóstwo nargli.
C - a co to są nargle??
H- Nie wiem...spytaj się Pomyluny...zanczy się Luny... - a potem juz wszyscy wiedzą co było dalej xD
Ps. a co to są nargle ?? xD Moze ktoś mi potraf toi wytłumaczyć :D ?
Aha i jeszcze to słynne stwierdzenie Harrego:
Ron -Jak było ??
Harry - Mokro...
I wszyscy wiedzą o co chodzi xD
Była jeszcze jedna scena w której Trelawney- o dziwo- zamiast Harremu przepowiedzieć bliski zgon ( jak zwykle w jej zwyczaju ) przepowiedziała:
-Harry Potterze, zozstaniesz ministrem magii, będziesz miał 15 dzieci i dożyjesz sędziwego wieku.
Nie pamiętam czemu tak powiedziała ale chyba było to zwiazane z Umrige ( której Trelawney nienawidziała z całego serca ) ale samo to stwierdzenie wypowiedziane z ust tej kobity rozbroiło mnie :D ( czyżby szybka zmiana frontu xD )
A i ostatnie co mi się przypomniało (naszczęście :p) to było w KP jak nasza ulubiona Trelawney spiła się ( pewnie wieloma ) butelkami mocnego shery - co pewnie też miała w zwyczaju xD - i spotkawszy Harrego na korytarzu rzekła zbulwersowana :
- O to ty Harry Potterze ! Czemu zrezygnowałeś z moich lekcji wróżbiarstwa ?! Nigdy za tobą nie przepadałam ale muszę przyznać że byłeś bardzo interesującym obiektem na moich lekcjach. - xD
Taa...możemy się tylko domyslać o co chodzi - jeśli chodzi o przewidywanie śmierci to Harry rzeczywiście był bardzo interesującym obiektem xD :D
Pps.
Cytaty nie są słowo w słowo z książki gdyż nie posiadam jej przy sobie, ale postanawiam się poprawić i proszę o rozgrzeszenie ;)
xXHeRmIoNaXx
08-09-2007, 18:11
na pewno wszystko z bliźniakami w roli głównej :D:D:D
1. W II tomie:
Lockhart spojrzał na nich dobrodusznie.
-Witajcie-powiedział.-To dziwne miejsce, prawda? Mieszkacie tutaj?
2. W V tomie:
-Czy to prawda, że podniosłeś głos na profesor Umbridge?
-Tak.
-I że zarzuciłeś jej kłamstwo?
-Tak.
-I powiedziałeś jej, że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać powrócił?
-Tak.
Profesor McGonagall usiadła za biurkiem i spojrzała na niego srogo. Potem powiedziała:
-Weź sobie ciasteczko, Potter.
3. W V tomie:
W tydzień po ucieczce Freda i George'a Harry był świadkiem, jak profesor McGonagall przyłapała Irytka na próbie poluzowania kryształowego kandelabra, i mógł przysiąc, że słyszał, jak powiedziała do poltergeista kątem ust: "Odkręca się w drugą stronę".
4. W VI tomie:
Jego zaklęcie tarczy było tak mocne, że Snape'em rzuciło i upadł na czyjś stolik. Cała klasa wlepiała w niego oczy, gdy prostował się z gniewną miną.
-Czy pamiętasz, jak mówiłem, że ćwiczymy zaklęcia NIEWERBALNE, Potter?
-Tak.
-Tak, proszę pana.
-Nie ma potrzeby zwracania się do mnie per pan, panie profesorze.
Oczywiście takich śmiesznych momentów było pełno, ale te wymiatają :smilewinkgrin::smilewinkgrin::smilewinkgrin::lol: :lol::lol:
JackAssia
08-11-2007, 14:13
W Czarze Ognia, str. 238-239. Harry i Ron zmyślali zadanie na wróżbiarstwo, a Hermiona ciągle przesiadywała w bibliotece (to wtedy kiedy ześwirowała na punkcie skrzatów domowych) :)
-Cześć. Skończyłam! - Hermiona
- Ja też - Ron
Hermiona przeczytała jego zadanie.
-Czeka cię ciężki miesiąc, co?
-Tak ale przynajmniej zostałem ostrzeżony. - Ron
- Będziesz się topił dwukrotnie? - Hermiona
- Och... tak? - Ron - To chyba zamienię jedno topienie na stratowanie przez rozszalałego Hipogryfa.
- Nie sądzisz, że każdy od razu się połapie, że to wszystko wymyśliłeś? - hermiona
- Jak śmiesz! - Ron - harowaliśmy przy tym jak domowe skrzaty!
Hermiona uniosła brwi
- To tylko takie powiedzenie - Ron.
xDD
Lady Ahaja
08-11-2007, 14:37
He albo jak Molly prosił Freda żeby coś zrobił a on ja nie jestem Fred tylko George.-Dobrze George...
-żartowałem jestem Fred - złazi George i mówi - I ty sie kobieto uważasz a nasza matkę - no to było coś takiego
Akitaki0
08-13-2007, 15:55
Najśmieszniejsza jest chyba 1 część.
s.139
"Prawdopodobnie zjadł za dużo, gdyż miał bardzo dziwny sen. Śniło mu się, że ma na głowie turban profesora Quirella, który (turban) mówił mu, że musi natychmiast przenieść do Slytherinu, ponieważ takie jest jego przeznaczenie. Harry powiedział turbanowi, że nie chcę iść do Slytherinu, a turban robił się coraz cięższy i cięższy. Harry próbował go ściągnąć, ale turban zacisnął mu się na głowie - i był tam Malfoy, który śmiał się z niego, widząc walkę z turbanem - a potem Malfoy zamienił się w tego nauczyciela z haczykowatym nosem, Snape'a, który śmiał się bardzo głośno, coraz głośniej - aż nagle buchnęło zielone światło i Harry obudził się, zlany potem i drżący ze strachu." HA, HA, HA
:lol::lol::lol:
Przemek_HGRS
08-15-2007, 18:10
Moim zdaniem najśmieszniejsi są bliźniacy Weasleyowie. Ich legendarne odejście... <<Gdyby ojciec zrobił rewizję w naszym mieszkaniu musiałby zaaresztować sam siebie!"Podobały mi się również niektóre zdania związane ze Snapem np. Snape prędzej adoptowałby harrego niż pozwolił na trochę luzu podczas lekcji; ,,Potter co twoja głowa robiła w Hogsmeade!" Hermiona złamała regulamin... to tło tak zaskakujące jakby Snape zaczął częstować cukierkami.
Mnie rozwalił tekst Freda do Percyego w HP4, podczas finału MŚ, po tym jak szef Percyego pomylił jego nazwisko i zwrócił się do niego Weatherby, Fred, kiedy Percy zaczynał po raz kolejny opowieść o denkach kociołków odparł
-Oh zamknij się Weatherby
:)
Hmm ja mam 3 takie teksty z 7 tomu, ale nie napiszę bo będzie, że spojler :D Oczywiście wszystkie akcje z bliźniakami.
I tom
''(...)Jedno z nas musi pilnować Snape'a... poczekać przy pokoju nauczycielskim i śledzić go, kiedy wyjdzie. Hermionom ty będziesz najlepsza.
- Dlaczego ja?
- To jasne - powiedział Ron - Możesz udać, ze czekasz na profesora Flitwicka. Och, panie profesorze - zaczął przemawiać wysokim głosem - tak się denerwuję, chyba sie pomyliłam w pytaniu czternastym B...
- Zamknij się'' :D
II tom
Akcje z Lockhart'em
III tom
Jak Hermiona trzasła Malfoya i podczas egzaminu wyleciała z krzykiem, bo bogin zamienił sie w McGonagall i powiedział ze wszystko oblała :D
IV tom
Jak Pan Weasley ''rozwalil'' salon Dursely'om...wychodzi z kominka i mówi, że mają bardzo ładny dom :D
V tom
Przed pocałunkiem gdy Harry mówi, że w jemiołach jest pełno nargli...dalej już wiecie co było ;]
No i tradycyjnie:
Ron -Jak było ??
Harry - Mokro...
i
-czy to prawda ze krzyczales na profesor Umbridge?
-tak
-nazwales ja klamca?
-tak
-powiedziales ze ten ktorego imienia nie wolno wymawiac powrocil?
-tak
-wez sobie ciasteczko Potter
I coś tam jeszcze bylo ;]
VI
''jak Harry chodził z Ginny i ona mówi że romilda jej sie pytała czy to prawda że Harry ma na piersi wytatuowanego hipogryfa i ze ona powiedział że nie hipogryfa tylko rogogona węgierskiego a o Ronie ze ma pufka pigmejskiego tylko nie powiedziała gdzie''
''Jego zaklęcie tarczy było tak mocne, że Snape'em rzuciło i upadł na czyjś stolik. Cała klasa wlepiała w niego oczy, gdy prostował się z gniewną miną.
-Czy pamiętasz, jak mówiłem, że ćwiczymy zaklęcia NIEWERBALNE, Potter?
-Tak.
-Tak, proszę pana.
-Nie ma potrzeby zwracania się do mnie per pan, panie profesorze.''
I ten moment gdy byli na OPCM i Snape pytał sie Harrego jaka jest różnica pomiędzy Duchem a Inferiusem - ta odpowiedz Rona xD
Marigold
08-26-2007, 12:20
:Dw HP często pojawiaja sie zabawne teksty :D i wydarzenia. Bliźniacy oczywiście są świetni. podobało mi się też komentowanie meczu przez Lunę i kiedy Hermiona mówiła Umbridge, że przeczytała całą książkę. No mapa Huncwotów "Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego" i napisy, które pojawiły się, kiedy pochylił sie nad nią Snape :D:D i Irytek!! Uwielbiam go cha cha!
nataliapop
08-28-2007, 11:04
Mi najbardziej podobał się fragment:
Niektóży z nauczycieli, na przykład profesorFlitwick, zrezygnowali z prób nauczenia ich czegokolwiek, uznając to za bezproduktywne w sytuacji, gdy wszyscy myśleli zupełnie o czymś innym.Flitwick.............. Profesor McGonagall i profesor Moody też im nie popuszczali aż do ostatniej sekundy lekcji, a Snape, rzecz jasna, prędzej by adoptował Harry'ego, niż pozwolił im bawić się na lekcji.
Harry potter i czara ognia
strona 410
rozdział: Nieoczekiwane zadanie
Głuwnie hodzi mi o to z tym Snapem, ale napisałam dużo więcej, żeby było wiadomo o co Hodzi. :lol:
Kapitan menel
10-03-2007, 17:52
Wszystko co piszecie jest śmieszne ale mnie najbardziej ubawił teks Harrego do Malfoya:
Malfoy:-Wesley tobie by się kasy trochę przydało
Harry:-Tobie by się przydałą dodatkowa ręka
Malfoy:-Po co?
Harry:-Żeby złapała za ciebie znicza
Jak ten fragment przeczytałem to śmiałem się do książk:D:Di (żadko mi się to zdarza)
Ps.Sory za ewentualnie żle napisany fragment ale nie mam HP i WA
- I jak było? - Ron
- Mokro. - Harry
-I co dostaliście po 2 sumy? - Hermi
-Nie 3.Ale powinniśmy dostać z każdego
przedmiotu powyżej oczekiwań - Fred
-Dlaczego? - Ron
-A dlatego że sam fakt że pojawiliśmy
się na egzaminach był powyżej oczekiwań - George
- Kiedy w ciemnej alejce staniemy z czymś takim, chcemy przede wszystkim zobaczyć, czy to coś jest materialne, a nie pytamy: 'przepraszam, czy jesteś może odciskiem duszy, która opuściła ciało?'- Ron na lekcji OPCM o inferiusach.
W HP i KF
''...
-A teraz wy. Macie być grzeczni w tym roku i nie wysadzać mi żadnych toalet
-My? Nigdy nie wysadziliśmy toalety.
-Ale to świetny pomysł mamo, dzięki.
-George!To nie jest śmieszne''
Jakoś tak było.
"- Nie płacz Ginny wyslemy ci mnóstwo sów.
- Przyslemy ci sedes z Hogwartu"
na meczu quidditcha:
''-Tak więc...po oczywistym i odrażającym oszustwie...
-Jordan!- warknęła profesor McGonagall
-To znaczy... po jawnym, oburzającym faulu...
-Jordan, ostrzegam cię..
-No dobrze juz dobrze. Filint o mały włos nie zabił szukającego Gryfonów...''
I jeszcze jedno z pierwszej częsci:
"Biedna muszla klozetowa jeszcze nie widziała czegoś tak okropnego jak twoja głowa, więc może ją zemdlić. " xD
szczurek_13
10-18-2007, 13:59
HP i ZF Jak Ron dostał list z Hogwartu:
Ron uniósł wysoko odznake.
- Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt!
Jak każdy w tej rodzinie!
- A ja i Fred to co, jesteśmy tylko sąsiadami?
Mi podobał sie fragment z 3 części: - O Percy jesteś perfektem? Nie mówiłeś nam o tym. No może raz, dwa, klika razy, przez całe lato. Nie jestem pewna czy dobrze to napisałam i czy to rzeczywiscie było w tej części.
Andrzejk1k
10-18-2007, 20:15
Wypisaliście najlepsze fragmęty, ale znalazłem jeden śmieszny z I tomu. Oto słowa Dumbledore'a na ceremonii przydziału:
Witajcie! - powiedział. - Witajcie w nowym roku szkolnym w Hogwarcie! Zanim rozpoczniemy nasz bankiet, chciałbym wam powiedzieć kilka słów. A oto one: Głupol! Mazgaj! Śmieć! Obsuw! Dziękuję wam!
I usiadł. Rozległy się oklaski i wiwaty. Harry nie wiedział, czy ma się śmiać, czy zachować powagę.
- Czy on jest trochę... no wiesz.. stuknięty? - zapytał niepewnym tonem Percy'ego.
- Stuknięty? - powtórzył beztrosko Percy. - To geniusz! Największy czarodziej na świecie! Ale fakt, ma lekkiego świra. Podać ci ziemniaczki, Harry?
Bliźniacy. Boscy *_*
Wszystko co napisaliście. Ciasteczko MgGonagall rządzi [;
I taki tekst, z VI tomu:
- Wspaniale- oburzył się Harry.- Naprawdę super! Kiedy dorwę tego MgLaggena...
- Lepiej tego nie rób, ma rozmiary trolla.
'Wszyscy byli sfrustowani, a niektórzy zaczęli się źle wyrażać o Wilkiem Twycrossie i jego Ce-Wu-Enie,nazywając go Cewinikiem lub Celnie Walniętym Namolcem.'
No i te teksty Snape'a *_*
Wszelkie momenty z bliźniakami^^ Oni są arcyśmieszni, uwielbiam ich xDD
I żeby nie było, zapodam fragmencik:
- Na twoim nie ma litery. Chyba uważa, że nie zapominasz swojego imienia. Ale my nie jesteśmy tacy głupi. Wiemy, ze nazywamy się Gred i Forge.
Przepraszam za jakiekolwiek niedociągnięcia, bo pisane z pamięci... ^^
Andrzejk1k
11-29-2007, 18:43
Oto fragment z V tomu str. 644, wers 23-29
"Wieczorem Harry był bohaterem w pokoju wspólnym Gryffindoru. Fred i George odważnie rzucili zaklęcie powiększenia na okładkę "Żonglera" i powiesili ją na ścianie, tak że olbrzymia_twarz Harry'ego łypała_na wszystkich, od czasu do czasu wypowiadając grzmiącym głosem uwagi w rodzaju: "W ministerstwie są sami kretyni" abo "Umbridge, nażryj się gnoju."
1.Czara Ognia (cytat):
"W rogu pola namiotowego utworzyła się już mała kolejka do kranu z wodą. Harry , Ron i Hermiona stanęli na końcu , tuż za dwoma czarodziejami kłócącymi się o coś zażarcie. Jednym był staruszek w długiej nocnej koszuli w kwaiatki. Drugi był najwyraźniej pracownikiem Ministerstwa Magii; w ręku trzymał parę spodniw prążki i wyglądał na , jakby miał się rozpłakać ze złości.
-Załóż je Archie , nie bądź głupi , przecież nie możesz paradować w czymś takim , mugole przy bramie już zaczynają coś podejrzewać...
-Kupiłem to w sklepie mugoli-upierał się staruszek-mugole to noszą.
-Mugolskie kobiety Archie , nie mężczyźni!Mężczyźni noszą to!-odpowiedział czarodziej z ministerstwa , wymachując spodniami w prążki.
-Ani myślę chodzić w czymś takim-odrzekł oburzony staruszek-Lubię , jak mi przewiewa intymne zakątki , to bardzo zdrowe..."
No , sami widzicie , że dosyć zabawne:)
2.Czara Ognia (cytat):
"-Panie Crouch!-wydyszał Percy , zginając się w półukłonie , co sprawiło , że wyglądał m jakby nagle wyrósł mu garb.-Może zechciałby pan wypić kubek gorącej herbaty?
-Och-powiedział pan Crouch , patrząc na Percy'ego z łagodnym zdziweiniem.-Tak...dziękuję ci , Weartherby.
Fred i George parsknęli w swoje kubki. Percy , zaczerwieniony po uszy , rzucił się do czajnika."
To , też przyjemnie się czyta:)
3.Czara Ognia (cytat):
Weasleyowie i Harry natychmiast zatkali sobie uszy , ale Hermiona na którą urok wil nie działał , po hcwili szarpnęła Harry'ego za ramię. SPojrzał na nią nieprzytomnie , a ona niecierpliwie wyciągnęła mu palce z uszu.
-Popatrz na sędziego!-zawołała , chichocąć.
Harry spojrzał na boisko . Hassan Mustafa wylądował przed tańczącymi wilami i zaczął wyczyniać bardzo dziwne rzeczy. Napinał muskuły i gorączkowo przygładzał włosy.
-No , nie , tego już za wiele!-zagrzmiał Ludo Bagman , ale ton jego głosu wskazywał , że nieźle go to ubawiło.-Niech ktoś stuknie sędziego!
Na boisko wbiegł magomedyk , który sam zatkał sobie uszy , i kopnął Mustafę w zadek."
Jak to czytałam to się ze śmiechu pokładałam:)
4.Czara Ognia (cytat) :
"-Wspaniale...A nie zechciałby pan udzielić mi krótkiego wywiadu?Podzielić się odrobiną swojego doświadczenia w obchodzeniu się z magicznymi stworzeniami?Na pewno pan wie , że co środę w "Proroku" jest kolumna zoologiczna. Moglibyśmy opisać te...ee...tylnowybuchowe glutki."
To jest dopiero śmieszne...:D...Tylnowybuchowe Glutki...Buhahhah!:D:D:D:D
To na tyle , bo niestety , mam przy sobie obecnie tylko "Czarę Ognia":D
Symmetry
12-30-2007, 22:28
"- Ach, tak - Powiedział cicho - Harry Potter. Nasza nowa znakomitość."
Po tej wypowiedzi, pokochałam Snape'a całym sercem. Kocham Jego ironie ^^
A poza tym, będę tłumem, bliźniacy wymiatają.
Eh niektóre momenty doprowadzają mnie do łez, ze śmiechu xD.
W HPiKP
''-Nie radzę teraz wchodzić do kuchni. Pełno w niej Flegmy.
-Będę uwążał, żeby się nie poślizgnąć.''
Albo w HPiZF po tom jak Harry całował się z Cho:
Ron:-No i co, jak było?
Harry:Mokro... xD
Albo potem xD
''-No więc, oczywiście, czuje się bardzo przygnębiona z powodu smierci Cedrika.Po drugie, czuje się zakłopotana bo lubiła Cadrika, a teraz lubi Harry'ego i nie potrafi odpowiedziec sobie na pytanie, kogo bardziej. Po trzecie, czyje się winna, bo uważa, że całowanie się z Harrym jest obrazą pamięci Cedrika, a poza tym martwi ją, co powiedzą inni , jak zobaczą, ze zaczyna chodzić z Harrym. No i prawdopodobnie jeszcze nie potrafi ocenić co właściwie czuje do Harry'ego bo Harry był z Cedrikim, kiedy Cedrik zginął, więc to wszystko jest splątane i bolesne.Och...i jeszcze się boi że wyrzucą ją z drużyny Krukonów, bo ostatnio fatalnie lata na miotle.
-Jedna osoba nie może czuć tego wszystkiego naraz boby eksplodowała. ''XD
To jest debeściarskie xD
Pani Weasley: Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w tej rodzinie!
George Weasley: A ja i Fred to co, jesteśmy tylko sąsiadami?
Jest jeszcze więcej tych momentów i tekstów ale nie chce mi sie pisać xD. A fajne też było jak Fred i George opuszczali szkołę xD.
Sonia Escarton
01-01-2008, 13:21
Przepraszam za "pomyłkę" ale znalazłam w ZF jeszcze coś takiego: (nie cytat)
Syriusz: pomyślcie ile idzie energi na odłapywanie i odilozowanie trytonów, podczas gdy na wolności pozostają takie szmatławce jak Stworek ...
Przyżekam że sie pokładam ze śmiechu. ;)
Liluchna
08-09-2008, 19:25
mi się podobało w piątej części jak Harry dostał szlaban u Umbrige to minerwa do nie go mówi :
,,Weż sobie ciasteczko potter '', A Harry na to:
,,Że co proszę?''
Albo jak w szóstej z. rozmawiają w domó weasleyów (ferie świąteczne)
''Ale zostwmy już lewy pośladek ,Freda''
,,Że co proszę?''
Albo w siodemce jak Ron i Herma sie całują a Harry nato ,,Ej ,Jest Wojna!!''
''-Jedna osoba nie może czuć tego wszystkiego naraz boby eksplodowała !
- Wiesz Ron, ty czujesz coś tylko po kremowym piwie xD ''
Niezłe to jest.
'' - To że twoja wrażliwość uczuciowa mieście się w łyżeczce do herbaty to nie znaczy e wszyscy ludzie są tak upośledzeni ''
severus malfoy
08-17-2008, 11:50
Z tomu 6 :
"Ron zdawał się chwilę zmagać ze sobą . Jednak po chwili powiedział głośno do Hermiony:
- Proszę, pozwól mi pójść i przylać Percy'emu !
- Nie! - Powiedziała chwytając mocno jego rękę.
- Poczuję się o wiele lepiej! "
:D
hermionka12
11-10-2008, 21:40
no cóż mnie najbardziej rozsmieszył fragment w HP i KP ten fragment gdzie jest napis z witryny slkelu blizniakow : "czemi cie martwi Sam-Wiesz-Kto zatroszcz sie lepiej o Q-py-blok - powszechne zatwardzenie sciskajace siedzenie" to mnie tak rozbawilo ze pekalam ze smiechu
Tak tak, najlepszy jest fragment z ciasteczkiem, gdy Harry jest u McGonagall =d
I wszelkie momenty z bliźniakami! <3 Ich słynny Q-Py Blok =d
Why are you worrying about You-Know-Who?
You SHOULD be worrying about U-NO-POO
the Constipation Sensation That's Gripping the Nation!
W VI tomie:
Jego zaklęcie tarczy było tak mocne, że Snape'em rzuciło i upadł na czyjś stolik. Cała klasa wlepiała w niego oczy, gdy prostował się z gniewną miną.
-Czy pamiętasz, jak mówiłem, że ćwiczymy zaklęcia NIEWERBALNE, Potter?
-Tak.
-Tak, proszę pana.
-Nie ma potrzeby zwracania się do mnie per pan, panie profesorze.
Moje ulubione . ; p
+
W Czarze Ognia . , kiedy Profesor McGonagall uczyła tańczyć .
Harry do Bliźniaków . :
-Nie dacie Mu o tym zapomnieć . ?
-Nigdy . ; p
Aha, aha, jeszcze fragment z KF:
– CZY TY ZWARIOWAŁAŚ? – zawył Ron. – JESTEŚ CZARODZIEJKĄ CZY NIE?
to było przy tym jak Hermiona powiedziała, że nie ma tutaj drewna, żeby zapalić ogień, by zniszczyć diabelskie sidła xd
Wielki Inkwizytor Hogwartu
11-14-2008, 19:07
Jak dla mnie najśmieszniejszy był moment w 1 części jak Fred i George mówią do Ginny:
-Nie płacz, Ginny, wslemy ci mnóstwo sów.
-Przyślemy ci sedes z Hogwartu hehe :]
Meggi Weasley
12-05-2008, 18:58
Przypomniał mi sie jescze jeden cytat:
-Profesor Quirrell miał tylko jedną wadę... z tyłu głowy wystawał mu Lord Voldemort.
Meggi Weasley
12-07-2008, 12:30
Kolejny cytat
Hermiona, Fred, George w pokoju wspólnym, kiedy bliźniacy częstowali pierwszorocznych bombonierkami lesera i Hermiona ich nakryła:
[...]- To co? Dasz nam szlaban? - zapytal Fred [...]
- Każesz nam przepisywać zdania? - dodał George [...]
- Nie, napiszę do waszej matki - powiedziała Hermiona
- Tego nie zrobisz - powiedział przerażony George, cofając się o krok.
:D:D:D:D
Mam troche tekstów zapisanych:)
Kamień Filozoficzny:
"... No więc Sam-Wiesz-Kto ich zakatrupił. Na smierć."
Komnata Tajemnic
-Wiem co dzisiaj jest! - powiedział Dudley podchodząc do niego,
-Barwo! -powiedzial Harry.- Wreszcie nauczyłeś się dni tygodnia!
-Co ja Ci mówiłem?! Żebyś nigdy nie ufała nikomuani niczemu jeżeli nie wiesz gdzie jest jego mózg!
-Twoja ciotka i wuj będą z Ciebie dumni prawda? Jak usluszą czego dokonaleś w tym roku..
-Dumni? Zwariowałaś? Tyle razy byłem bliski śmierci i przeżyłem... Będą wściekli!
Patka-wariatka
03-15-2009, 16:15
Tak tak, najlepszy jest fragment z ciasteczkiem, gdy Harry jest u McGonagall =d
O tak! To mnie rozwaliło xD. Genialne.. Cytuję:
"-Czy to prawda, że podniosłeś głos na profesor Umbridge?
-Tak.
-I że zarzuciłeś jej kłamstwo?
-Tak.
-I powiedziałeś jej, że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać powrócił?
-Tak.
Profesor McGonagall usiadła za biurkiem i spojrzała na niego srogo. Potem powiedziała:
-Weź sobie ciasteczko, Potter.
(..)
-Weź sobie jeszcze jedno ciasteczko- warkneła, rzucając mu puszkę.
-Nie, dziękuję- odrzekł Harry obrażonym tonem.
-nie bądź śmieszny!
Wziął ciasteczko. ;D
EDIT:
Jeszcze to (W HP i KF, gdy Dumbledore odwiedził Harry'ego w skrzydle szpitalnym):
"To, co wydarzyło się w podziemiach, jest ścisłą tajemnicą, więc, oczywiście, wie o tym cała szkoła. " xD
gwiazda0
03-28-2009, 22:56
O tak! To mnie rozwaliło xD. Genialne.. Cytuję:
"-Czy to prawda, że podniosłeś głos na profesor Umbridge?
-Tak.
-I że zarzuciłeś jej kłamstwo?
-Tak.
-I powiedziałeś jej, że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać powrócił?
-Tak.
Profesor McGonagall usiadła za biurkiem i spojrzała na niego srogo. Potem powiedziała:
-Weź sobie ciasteczko, Potter.
(..)
-Weź sobie jeszcze jedno ciasteczko- warkneła, rzucając mu puszkę.
-Nie, dziękuję- odrzekł Harry obrażonym tonem.
-nie bądź śmieszny!
Wziął ciasteczko. ;D
EDIT:
Jeszcze to (W HP i KF, gdy Dumbledore odwiedził Harry'ego w skrzydle szpitalnym):
"To, co wydarzyło się w podziemiach, jest ścisłą tajemnicą, więc, oczywiście, wie o tym cała szkoła. " xD
tak :) zgadzam się z Tobą :)
jescze jak prof. McGonagall mówi: "Odkręca się w drugą stronę"
albo w II tomie ten nauczyciel OPCM (zapomniałam jak się zwie...)
parvati_patil1
04-22-2009, 11:55
Mi się najbardziej podobał tekst bliźniaków w Insygniach:
-Nie możecie tego zrobić bez mojej zgody, no i musielibyście mieć kilka moich włosów.
-No i w tym miejscu nasz plan się wali, to fakt- powiedział George- Bo przecież nie zdobędzuiemy paru twoich włosów bez twojwj zgody.
-Mo jasne, jest nasz tylko trzynaścioro, na jednogo faceta któremu nie wolno używać czarów. Nie mamy szans- dodał Fred
Przy tym kawałku tarzałam się na łóżku ze śmiechu! Było jeszcze kilka kawałków, nie tylko w Insygniach. W Komnacie, Czarze Ognia. Nie chce mi sięteraz tego wszystkiego wypisywać.
Luke James Potter
07-27-2009, 16:56
Lubię pojedynek Dumbledora z Voldemotrem i HPiZF oraz scenę śmierci Dumbledora w HPiKP. Oprócz tych dwóch fajne są wszystkie wątki z Quidichem.
Bella_Riddle
08-10-2009, 15:55
- Ludzie, a kto by nie chciał trochę odsapnąć po takiej ciężkiej robocie, jaką on odwalił? Chodzi o to, żebyście nie dali się uwieść fałszywemu poczuciu bezpieczeństwa, myśląc, że nie ma go w kraju. Może jest, a może go nie ma, ale pozostaje faktem, że potrafi poruszać się szybciej niż Severus Snape, gdy mu się zagrozi szamponem, więc nie liczcie na to, że zabawi gdzieś dłużej, gdy wy planujecie coś ryzykownego. Nigdy nie sądziłem, że to kiedyś powiem, ale teraz muszę: przede wszystkim bezpieczeństwo!
Uwielbiam ten fragment z Insygnii xD
księżniczka półkrwi
08-11-2009, 11:19
W Czarze Ognia, str. 238-239. Harry i Ron zmyślali zadanie na wróżbiarstwo, a Hermiona ciągle przesiadywała w bibliotece (to wtedy kiedy ześwirowała na punkcie skrzatów domowych) :)
-Cześć. Skończyłam! - Hermiona
- Ja też - Ron
Hermiona przeczytała jego zadanie.
-Czeka cię ciężki miesiąc, co?
-Tak ale przynajmniej zostałem ostrzeżony. - Ron
- Będziesz się topił dwukrotnie? - Hermiona
- Och... tak? - Ron - To chyba zamienię jedno topienie na stratowanie przez rozszalałego Hipogryfa.
- Nie sądzisz, że każdy od razu się połapie, że to wszystko wymyśliłeś? - hermiona
- Jak śmiesz! - Ron - harowaliśmy przy tym jak domowe skrzaty!
Hermiona uniosła brwi
- To tylko takie powiedzenie - Ron.
xDD
hej ja bardzo lubie fragment z kamienia filozoficznego ( chyba 1 albo 2 rozdzial) kiedy Dumbledore pyta McGonnagal czy ma ochote na cytrynowego dropsa:D kocham jego powiedzonka
Michal142
08-11-2009, 19:20
Nie będę cytował, ale napisze z pamięci, nie powinno zbyut bardzo się różnić.
HpiZF
Umbrige- Wasi dotychczasowi nauczyciele OPCM byli nieudolni, no może poza prof. Quirellem
Potter - Oh tak! prof. Quirell miał tylko jedną wadę
Umbrige - Jaką ?
Potter - Z tyłu głowy wystawał mu Lord Voldemort
----------------
HPiZF
Hagrid - Testrale widzą tylko Ci, którzy widzieli czyjąś smierć
(kawałek później)
Malfoy - Wesley, myslisz, ze jakbys zobaczył jak ktos odwala kite, to lepiej widziałbys kafla ?
-------
HPiKP
Hermiona - O...Stworek na pewno bardzo się starał ?
Stworek - O!! Szlama mówi do Stworka, Stworek będzie udawał, że jej nie słyszy.
Ogólnie jeszcze smieszył mnie Moody, Lucek Malfoy, Draco Malfoy, Blixniaki, Snape i Stworek.
Dla mnie najśmieszniejszy tekst pojawił się w liście Dumbledore'a do Harry'ego. Dopisek: Lubię kwachy xD Chyba nic tego nie przebije. Poza tym, jeśli dobrze pamiętam w którejś z części Fred i George zmienili plakietkę Percy'ego... Zamiast prefekt naczelny miał pierdek bezczelny :)
Bella_Jordin_Breve
08-26-2009, 22:47
''-Przejście dla dziedzica Slythrerina, potężnego, czarnoksiężnika!
Percy był wyraźnie zgorszony takim zachowaniem.
-To wcale nie jest powód do śmiechu-skarcił ich za którymś razem.
-Zjeżdżaj, Percy- powiedział Fred.- Harry się śpieszy.
-Tak, zasuwa do Komnaty Tajemnic na filiżankę herbaty ze swoim jadowitym sługa.-dodał George, chichocąc."
"Ron uniósł wysoko odznakę. - Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w naszej rodzinie?
- A ja i Fred to, co, jesteśmy tylko sąsiadami?"
"(...) - Mi to przypomina śpiew Percy'ego - powiedział George. - Może będziesz musiał zaatakować go pod prysznicem?"
''-Zawsze uważałem, że my z Fredem powinniśmy dostać ze wszystkiego P, bo sam fakt, że pojawiliśmy się na egzaminach, był powyżej oczekiwań.''
Bliźniacy są super! XD
"- Potter, to jest twój egzemplarz Eliksirów Dla Zaawansowanych, tak?
-Tak - odpowiedział Harry, wciąż oddychając z trudem.
- Jesteś tego pewny, tak?
- Tak - odpowiedział Harry lekko wyzywającym tonem.
- To jest egzemplarz Eliksirów Dla Zaawansowanych, który nabyłeś w Esach i Floresach?
- Tak - odpowiedział stanowczo Harry.
- Więc dlaczego na wewnętrznej stronie okładki jest nazwisko "Roonil Wazlib"?
W Harrym na moment zamarło serce.
- To moja ksywka."
"-Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. -Miał tylko jedną wadę: z tyłu głowy wystawał mu Lord Voldemort."
"Harry spojrzał na podium komentatora. Przecież chyba nikt o zdrowych zmysłach nie pozwoliłby komentować meczu Lunie Lovegood! [...] Obok Luny stała profesor McGonagall z nieco zakłopotana miną, jakby już żałowała swojego wyboru.
-...Ale teraz odbiera jej kafla ten wielki Puchon, nie pamiętam, jak sie nazywa, coś tak jak Bibble... nie, Buggins...
- To jest Cadwallader! - Zawołała profesor McGonagall. Tłum ryknął śmiechem."
Te fragmenty mnie rozwaliły!
IronValentine
10-18-2009, 14:05
Ni pamiętam dokładnie...
"Dumbledore: A więc Gilderoy, nadziałeś się na swój własny miecz?
Gilderoy: Miecz? Jaki miecz? Nie mam miecza, ale tan chłopiec ma [wskazuje na Harry'ego] może ci pożyczyć"
albo.
W piątej części, w s. św. Munga.
" Hej, chyba nie nauczyłem łączyć się liter na darmo?
lub.
"(...) Ale my nie jesteśmy głupi. Wiem, że nazywamy się Gred i Forge."
Michal93ns
02-06-2010, 19:10
Jak koleżanka wyrzej
''-Zawsze uważałem, że my z Fredem powinniśmy dostać ze wszystkiego P, bo sam fakt, że pojawiliśmy się na egzaminach, był powyżej oczekiwań.''
Także potwierdzam że bliźniacy są bardzo udani ;]
Smieszne było też
Umbrige- Wasi dotychczasowi nauczyciele OPCM byli nieudolni, no może poza prof. Quirellem
Potter - Oh tak! prof. Quirell miał tylko jedną wadę
Umbrige - Jaką ?
Potter - Z tyłu głowy wystawał mu Lord Voldemort
Hermiona_1
02-20-2010, 20:12
To ja dam dwa fragmenty z Czary Ognia:
"-Teraz już rozumiem, dlaczego próbujemy je (sklątki) utrzymać przy życiu- powiedział ironicznie Malfoy.- Kto by nie chciał mieć zwierzątek, które parzą, żądląi gryzą?"
Pół godziny później każdy otrzymał skomplikowany kolisty wykres, z zadaniem wpisania w nim pozycji planet w momencie swoich narodzin (...).
- Wyszły mi dwa Neptuny- powiedział po chwili Harry.- To chyba niemożliwe, co?
- Aaaach... - odpowiedział Ron, naśladując tajemniczy szept profesor Trelawney.- Kiedy dwa Neptuny pojawiają się na niebie, to niezawodny znak, że narodził się karzełek w okularach..."
HB Princess
04-10-2010, 23:03
- Nasz dyrektor wziął sobie krótki urlop - odpowiedziała profesor McGonagall, wskazując na dziurę w oknie.
Snape odsłonił górne zęby, jakby zamierzał kogoś ugryźć Harry dziwił się, dlaczego Lockart wciąż się uśmiecha; gdyby Snape spojrzał w ten spodób na niego czmychnąłby, gdzie pieprz roścnie. (...)
-... Oczywiście żaden z nas nie zamierza nikogo zabić.
- O to bym się nie założył - mruknął Harry, widząc, że Snape znowu obnaża kły.
Mnie osobiście to śmieszy, nie wiem jak was :D
- Harry! - mruknął Ron,
- Co?
Harry rozejrzał się: wszystkie oczy zwrócone były na niego. Usiadł prosto, bo teraz zrozumiał, że prawie się zdrzemnął, pogrążony w swoich myślach i w tym okropnym gorącu.
- Mówiłam właśnie, mój drogi chłopcze, że jesteś urodzony pod zgubnym wpływem Saturna - powiedziała profesor Trelawney z ledwo dosłyszalną nutą żalu, wzbudzonego oczywistym faktem, że ktoś w ogóle jej nie słuchał.
- Przepraszam, urodzony... pod czym? - zapytał Harry.
- Pod Saturnem, mój drogi, pod planetą, którą nazywamy Saturnem! - powiedziała profesor Trelawney, już wyraźnie poirytowana tym, że nie przejął się tą straszną wiadomością. - Mówiła, że w momencie twoich narodzin Saturn był na pewno w pozycji górującej... twoje czarne włosy... twoja drobna budowa... tragiczna strata, której doznałeś tak wcześnie... Urodziłeś się w środku zimy, prawda?
- Nie - odrzekł Harry. - Urodziłem się w lipcu. Ronowi udało się zamaskować wybuch śmiechy nagłym napadem kaszlu.
To też jest dobre :) "Trochę" się pomyliła, prawda? xDD
Jeszcze fragment ze sprawdzania różdżek:
- Mam nadzieję, że czytałeś w lecie mój tekst o konferencji Międzynarodowej Konfederacji Czarodziejów?
- Czarująco paskudny - odrzekł Dumbledore, a oczy mu zamigotały. - Podobał mi się zwłaszcza ten kawałek o mnie jako skretyniałym dinozaurze.
albo jeszcze jeden z Eliksirów, też dotyczący naszej "kochanej" Rity.
- Aha... i do tego czytasz sobie pod ławką czasopisma - dodał Snape, chwytając egzemplarz tygodnika "Czarownica". (...) Chociaż to oczywiste - (...) - że Potter musi być na bieżąco z doniesieniami prasowymi na swój temat.
Ślizgoni ryknęli śmiechem, (...).
- Sekretne ustrapienia Harry;ego Pottera... ach, mój Boże, Potter, co ciebie znowu trapi? Chłopiec tak niezwykły...
Harry poczuł, że twarz go pali. Snape robił pauzy po każdym zdaniu, żeby pozwolić Ślizgonom wyśmiać się do woli. Odczytywany na głos przez Snape'a, artykuł brzmiał dziesięć razy gorzej.
-... sympatycy Harry'ego Pottera muszą się zadowolić nadzieją, że następnym razem powierzy swe serce jakiejś lepszej kandydatce. Jakie to wzruszające - zadrwił Snape (...) - No cóż, chyba lepiej rozdzielę waszą trójkę, żebyście mogli skupić się na elikirach, zamiast gmatwać sobie życie miłosne.
LovettBon
11-20-2010, 21:45
W piątej albo trzeciej części HP, Snape złapał Harry'ego z Mapą Huncwotów. Kazał mu przeczytać to, co jest na niej napisane i ten oto fragment zdecydowanie jest moim ulubionym :D
-Pan Lunatyk przesyła wyrazy szacunku profesorowi Snape'owi i uprasza go, by zechciał nie wtykać swojego długiego nochala w sprawy innych ludzi.
(...)
-Pan Rogacz zgadza się z panem Lunatykiem i pragnie dodać, że profesor Snape jest wrednym głupolem.
(...)
-Pan Łapa pragnie wyrazić swoje zdumienie, jak taki kretyn mógł zostać profesorem.
(...)
-Pan Glizdogon życzy profesorowi Snape'owi miłego dnia i radzi mu umyć włosy, bo kleją się od łoju.
(...)
Pani Black
06-25-2011, 12:05
Na początek "Kamień Filozoficzny" :)
"(...)znaleźć, a nie wykorzystać, bo inaczej zobaczyłby w lustrze nie Kamień, ale samego siebie wytwarzającego złoto albo pijącego Eliksir Życia. Niezły pomysł, co? Nawet mnie samego mój mózg czasami zaskakuje..."
" -Mogłeś umrzeć! - zawył Hagrid. - I nie wypowiadaj tego imienia!
-VOLDEMORT! - ryknął Harry i to Hagridem tak wstrząsnęło, że przestał szlochać. (...)"
vBulletin v3.7.3, Copyright ©2000-2026, Jelsoft Enterprises Ltd.