PDA

View Full Version : Nasze "Samouwielbienie" i nasza "Samokrytyka"


Albus12
05-03-2007, 19:26
Wszyscy pewnie wiemy co to jest "samouwielbienie" (a szczególnie paru addminów) i wszyscy pewnie wiemy co to jest "samokrytyka" (w szczegolności ja).
W tym właśnie temacie chciałłbym żebyśmy siebie ocenili....
Może ja zacznę:

SAMOUWIELBIENIE: za co siebie wielbię...może za styl, klasę, urodę, według dziewczyn w szkole jestem naj naj ładniejszym chłopakiem w szkole, najlepiej tańczę<szczerzy zęby>, wdzięk itp. a i jeszzce za...za wrażliwość i dogryzanie jedemu z braci który odpowiada tym samym:) no i to chyba wszystko

SAMOKRYTYKA: z tym to będzie tak...nie cierpię siebie za gumowe ucho, choć czasem się przydaje, za pyskowanie rodzicom, co się nigdy nie opłaca, za wszystko inne czego tu nie napisałem a jest trudne do określenia:)

No to teraz wy:LOL:

Moony Alex
05-03-2007, 19:35
Hmm...

Lubię: Swoją wyobraźnię. KOCHAM. Moje poczucie humoru. To, że czasami potrafię powiedzieć coś, z czego wszyscy będą się śmiali. Swoją nietypowość. To, że czasami potrafię napisać coś, co mi się podoba. To, że potrafię dochować tajemnicy. I że całkiem nieźle rysuję.

Nie lubię: Mojego wyglądu. O TAK. Mojego niezdecydowania. Lenistwa. Tego, że nie potrafię wprowadzać w życie wszystkich planów. Czasami tchórzostwa. Bałaganiarstwa. Tego, że czasami nie potrafię komuś powiedzieć, co o nim myślę. Że nie potrafię się wybić. Że jestem za mało ambitna. Za mało pomysłowa. I czasami nie potrafię się przystosować do sytuacji.

To by było na tyle. Chyba.

Limonka
05-03-2007, 19:59
Nie no... tam wcale nie ma żadnej aluzji do mojej SKROMNEJ osoby ;D. No nie ważne... Ale cóż... sama chciałam założyć taki temat, więc teraz chętnie się wypowiem^^

SAMOUWIELBIENIE: Co w sobie uwielbiam? Tego jest sporo. Nie wiem, czy chcecie to czytać, ale cóż... Lubię mój wygląd. Wiem, że mam wady, ale po prostu je olewam. Skupiam się na pozytywnych cechach, bo tak jest łatwiej i przyjemniej. Więc... lubię moje oczy i... no dobra, lubię całą moją twarz xD. Dalej, lubię mój brzuch (400 brzuszków dziennie robi swoje ;D) i lubię mój tyłek... xD Nigdy nie miałam problemów z figurą i mam nadzieję, że tak pozostanie. Czyli podsumowując, lubię mój wygląd... Gdzieś już kiedyś pisałam, że nie czuję się brzydsza od np. takiej Emmy Watson... No cóż, nic nie poradzę... Tak uważam i koniec. Dalej... charakter... lubię moją bezczelność, ironię, to że potrafię się kłócić... Ale też to, że potrafię być miła, sympatyczna, uprzejma... W gruncie rzeczy, gdzieś jeszcze mam serce xD. Trochę zakurzone i popękane, ale czasem korzystam. No i moja ukochana zdolność podlizywania się, w taki sposób, że z reguły dostaję to co chcę. I kocham to, że jestem taka jebnięta i nienormalna. I lubię moje poczucie humoru. Ahh... no ogólnie - kocham siebie, bo tak jest wygodniej... Kiedyś (wcale nie tak dawno) miałam WIELKIE problemy z samooceną, no ale tego tematu nie rozwijajmy...

SAMOKRYTYKA: Dziwne, ale coś takiego również u mnie występuje... Jestem bardzo krytyczna wobec efektów mojej pracy. Nie podobają mi się moje prace graficzne, moja twórczość literacka xD. Jedyne z czego jestem dumna to moje retusze. Oprócz tego nie lubię w sobie: łamiących sie paznokci, nieukładających się włosów, niecierpliwości, objawów głupoty i przede wszystkim tego, że sprawiam wrażenie kretynki. Nie wiedziałam, że aż do tego stopnia... po pewnym tekście pewnej osoby (tak, tak, chodzi mi o Szefa xD) do mnie, stwierdziłam, że naprawdę powinnam zachowywać się inteligentniej.

Jestem pewna, ze o czymś zapomniałam... no nic, dopiszę jak mi się przypomni^^

EDIT: cholera... samouwielbienia wyszło dwa razy więcej...

Albus12
05-03-2007, 20:03
Wiedziałem...wiedziałem że tu coś napiszesz Limonko:)
Aluzja jaka aluzja- mówi z ironią- Nie miałem ciebie z pewnością na myyyyśliiiiiii!!:)

Kurde chyba też się rozpisze bo przy Limonce to jestem "niski":)

Limonka
05-03-2007, 20:06
To było do przewidzenia, że tu napiszę... talentu proroczego raczej nie wymagało... Ogólnie samouwielbienie pasuje mi do jeszcze jednej adminki... xD

Ale powiedzcie mi, czy w samouwielbieniu jest coś złego?

Moony Alex
05-03-2007, 20:31
Ano właśnie, Limonko, ja też Cię uwielbiam xD.


A mi by się trochę tego samouwielbienia przydało...
Przynajmniej miałabym więcej pewności siebie.
Ale widocznie nawet ja nie chcę uwielbiać takiego brzydala i głupola (mówię o sobie, rzecz jasna)...

Dezerterka
05-03-2007, 20:43
Albus12 napisał/a:
[color=green]Wszyscy pewnie wiemy co to jest "samouwielbienie" (a szczególnie paru adminów)

Albus - spadłam z krzesła ze śmiechu... xD


Teraz moja kolej co do analizy siebie ^^

SAMOUWIELBIENIE: tak więc, jest bardzo ważna kwestia w moim życiu, gdyż jestem skończonym narcyzem. Kocham moje życie, kocham mój styl ubierania, kocham mój gust muzyczny, kocham mój wygląd (bo zresztą JEST idealny), Kocham siebie w każdej fryzurze, o poranku i wieczorem. Kocham siebie kiedy jestem pijana i trzeźwa. Ubóstwiam mój tok myślenia, każdą głupotę i mądrość którą wymyślę. Moje zdanie o mnie jest proste : CHODZĄCY IDEAŁ.

Samokrytyka: Cóż... mimo, że mam (za)wysokie mniemanie o sobie staram się być jak najbardziej obiektywna w swoich pracach. Jeśli coś zrobię, co wg. mnie jest czymś dobrym - rozpływam się nad moimi zdolnościami, ale kiedy odniosę porażkę (nawet w postaci dodania skopiowanego arta) KREW mnie zalewa, mam wyrzuty sumienia... Wiecie co... uważam, że to dobrze, że potrafię (w miarę) obiektywnie ocenić co robię - bo kiedy uświadomię sobie o błędzie - pilnuje, żeby go nie powtórzyć.


Nie chce mi się bardziej rozpisywać... xPP (Chociaż w samouwielbieniu mogłabym pisać godzinami... xD)

Limonka
05-03-2007, 20:52
Proszę bardzo! Mówiłam, że do Lothien ten temat bardziej pasuje! A nikt mi nie wierzył! xD

A co do wściekłości przy najmniejszym błędzie - mam tak samo... Jakikolwiek mój błąd strasznie mnie denerwuje i potem robię wszystko byle by tylko się poprawić... dlatego w gruncie rzeczy cenię sobie konstruktywną krytykę...

//Za chwilę idę sobie zrobić nowe fotki, zeby się potem pokazać na stronie xD//

Peeves
05-03-2007, 21:36
Skoro tyle osób się już wypowiedziało, to przydałoby się dodać i mojego posta na ten jakże ciekawy temat... co prawda wzbraniałam się przed tym, ale wyniki moich wypocin opublikowałam i można je przeczytać poniżej^^

Samokrytyka
w przeciwieństwie do innych zacznę właśnie od niej, jest tego dużo, więc co sobie humor na koniec będę psuła
*Niezdecydowanie - są momenty gdy naprawdę nie wiem co wybrać z pośród dwóch rzeczy i strasznie się tym przejmuje po dłuższej chwili wybieram na oślep i potem tego żałuje... jakoś nie mogę się tego oduczyć...
* Niezdarność - nie jest częsta, ani przesadna... objawia się rzadko, ale jej skutki są często opłakane, patrz -> mój ostatni wypadek xP
* Bałaganiarstwo - jestem w tym po prostu przesadna, na prawdę nie przeszkadza mi jak w moim pokoju nie widać podłogi, bo jest zawalona wszystkim, jak nie ścielę łóżka przez tydzień, jak moje biurko chwieje się pod ciężarem śmieci i różnych pierdół... mnie nie przeszkadza, ale mojej matce tak, a ja zamiast nauczyć się sprzątać dla świętego spokoju ciągle bałaganię i nie mogę się oduczyć
* Uległość - uważam się za osobę asertywną, ale czasem naprawdę trudno jest mi odmówić np. przystojnemu facetowi, lub chęci pożarcia siódmej kromki chleba... w obydwu przypadkach rezultat opłakany...
* Brak samozaparcia - mnie naprawdę jest trudno do czegoś zmusić, albo zrobić cokolwiek pożytecznego... sama nigdy nie potrafię z własnej nieprzymuszonej woli czegoś zrobić, często zawalam terminy z prostej przyczyny - lenistwa i posiadania Internetu
* Jeśli chodzi o wygląd to są to raczej detale niewidoczne dla innych, ale dla mnie katastroficzne nie lubię swoich stóp (za duże), swojego nosa (szkoda gadać) no i przede wszystkim wzrostu... nie lubię być nieprzeciętnie wysoka i wybijać się z tłumów i mieć potem wyrzuty sumienia jak chcę wyjść na ośmiocentymetrowych szpilkach xP

Samouwielbienie
skoro rozpisałam się wyżej to i tu nie omieszkam połechtać swojego ego^^
* Samoocena - nie mam zbyt wielkiego mniemania o sobie, ani też nie jestem jakoś bardzo samokrytyczna, choć częśto sprawiam takie wrażenie... dlatego lubię swoiste wyważenie się w tej kwestii
* Charakter - uwielbiam mój charakter jest jedyny w swoim rodzaju i nie mam mu nic do zarzucenia, choć większość osób ma...
* Pomocność - pomagam ludziom, nie wstydzę się tego, nie robię z siebie jakiejś św. Matki Teresy z Kalkuty, ale jak pomagam to pomagam...
* Ironia i Sarkazm - wprzeciwieństwie do niektórych potrafie się nią obsługiwać co mi schlebia, uwielbiam być ironiczna i aluzyjna nawet jak ktoś mnie wtedy nie rozumie... niektórzy twierdzą, że jest straszna przez te moje zamiłowanie do tych cech, ale pieprzyć tych ludzi...
* Kłóliwość - nie żebym wszezie gdzie szła rozbudzała konflikty, nie naprawdę... ale jak się kłócę to rzadko kiedy przegrywam... umiem się kłócić, krzyczeć, rzucać ciężkimi przedmiotami i przywoływać dobre argumenty... dlatego dobra jestem i w dyskusjach^^
* Talent - nie jest jakiś nadzwyczajny, ale słyszałam już wiele pochlebnych opini na temat mojego "talentu" muzycznego, teatralnego, literackiego... z powodu wrodzonego lenistwa nie rozwinęłam żadnego z talentów, ale miło mieć je uśpione i raz na jakiś czas objawiać, nigdy nie lubiłam być przeciętna, a i ta ludzka doczesność też mnie dobija
* Bezczelność - no co by tu nie powiedziec, jestem bezczelna i dobrze mi z tym to jest część mnie i na dodatek jedna z moich ulubionych moich części... ale niektórzy mają na temat mojej bezczelności inne zdanie...
* Pomysłowość - jestem pomysłowa, jak chcę to mam na prawdę dobre pomysły i świetnie przydatna rzecz w życiu, szkoda że żadko przeze mnie wykorzystywana
* Oryginalność - nienawidzę być przeciętna i nie jestem zarówno w kwestii wyglądu, usposobienia, zachowań, poglądów wyróżniam się i to uwielbiam...
* Co do mojej fizycznej osoby to lubię tak na prawdę i przesadnie tylko kilka rzeczy są to rpzede wszystkim moje oczy - one na prawdę są łądne i nikt mi nie wmówi, że tak nie jest, moje włosy - szczególnie przy mojej siostrze czuję się jak modelka reklamująca Pallmolive xD, nogi - i tu już muszę się rozpisać moja zdecydowanie ulubiona część ciała, są długie, nawet jak na mój wzrost, zgrabne i często przeze mnie eksponowane. Lubię też mój biust, ale argumentów przytaczać nie będę xD a i mój tyłek jest godny podziwu, tak samo jak moja konkursowa postać słyszałam na jego temat dużo pochlebstw...

THE END
Kto przeżył te wypociny, tego podziwiam xD

Limonka
05-03-2007, 22:04
Ja przebrnęłam przez całe xD.
Ironia i Sarkazm - w przeciwieństwie do niektórych potrafie się nią obsługiwać
W przeciwieństwie do mnie, masz na myśli?

I dalej... przypomniało mi się pare rzeczy... też jestem straszną bałaganiarą... nikt nie ma takiego bałaganu jak ja... I też lubię swoje nogi xD. I ja też pomagam ludziom. I zwierzętom też ;D.

Flegma
05-04-2007, 10:24
Oczywiście ja, jako osoba nieco mniej samokrytyczna i zarazem popadająca w mniejsze samoubwielbienie niż moje poprzedniczki, aż tak się nie rozpiszę^^

No więc tak...ekhem, ekem.... ja też zacznę od samokrytyki.

SAMOKRYTYKA: no cóż krytykuje się za wiele rzeczy, które nawet niekoniecznie są związane z moim wyglądem, głównie chodzi o charakter
*chamska- no cóż... niestety niektórze ludzie tak mnie denerwują, dobijają i doprowadzają do szału, że doprawdy nie umiem być dla nich miła, ale może z drugiej strony to dobrze, bo przynajmniej nie jestem zakłamana...
*bezczelna- to jest i wada i zaleta; wada, bo czasami przesadzam i źle na tym wychodzę, a zaleta to nie tutaj xD
*nabiam się z innych- no i cóż... nabijam się, nabijam, ale to zwłaszcza, jak mnie ktoś denerwuje, choć nie zawsze. Czasami i nabijam się z moich przyjaciół, ale oni to wiedzą, kiedy sobie żąrtuję xD (chyba...)
*brak wytrwałości- niestety, przyznaje się z ręką na sercu, że wytrwała, to ja nie jestem, zawsze sobie obmyślę coś, jakieś postanowienie lub coś w tym stylu, ale praktycznie nigdy nie dotrzumje danej sobie obietnicy (ale z drugiej strony może to ze względu na głupotę moich postanowień^^)
*uległa- czasami wydaje się, że jestem uparta i nigdy nie ustąpię, ale czasami żeby mieć święty spokój, odpuszczam
*wygląd ogólny: nie lubię moich nóg- uważam, że są za grube (choć z drugiej strony, to zależy w jakim jestem nastroju^^), nosa- sama nie wiem dlaczego i tyle. No cóż, trzeba przyznać, że samokrytyczna to ja nie jestem....

SAMOUWIELBIENIE: nie ma tego tak dużo i nie uważam się za ideał jak niektórzy xD(tak, tak niektóre adminki, to o Was mówię^^)
*ironia, sarkazm- myślę, że umiejętnie się nimi posługuje, szkoda mi ludzi, którzy niestety nie znają tych słów, choć muszę przyznać, że jak z nimi gadam, to też oni uważają MNIE za debila...
*kłótliwość- no dobra, czasami robię to za głośno, ale ogólnie zawsze wykłócę się o swoje
*wierność- chodzi mi o wierność w moich poglądach, zawsze trzymam się tego, co uważam za słuszne, nie zmieniam zdania pod czyjąś presją
*humor- ogólnie uważam, że mam dobre poczucie humoru i wielu moich znajomych też tak uważa, no bo cóż, co mają uważać inaczej, jeżeli to prawda xD
*aktorstwo- podobno mam do tego talent, wygrywam wszystkie konkursy teatralne (patrz--> wczoraj I miejsce xD) i ja poprostu to kocham
*sport- lubię sport, ogólnie uważam się na osobę wysportowaną, dobrze gram nogę (no dobra- bardzo dobrze xD, gram w kadrze) i pływam, ogólnie lubię się za to, że mogę poświęcić czas na trochę wysiłku
*inteligencja- muszę sobie przyznać, że jestem mądra, w różnych dziedzinach, w różnych okolocznościach, ale jestem
*sprytna- umiem obrucić na swoją korzyść jakąś sytuację, zawsze się wykręcę z czegość czego nei chcę robić, jestem wielką kombinatorką, ale muszę sobie przyznać, że za razem bardzo dobrą xD
*wygląd ogólny- kocham moje ręce (wysportowane, nie ma na nich grama tłuszczu), mam ładne dłonie (poprostu), usta xD i ładny, wysportowane brzuszysko xD

No i to by było za tyle. Podziwiam i za razem dziękuje tym, co to przeczytali <kłania się nisko> xD

EDIT: No dobra, nie wyszło mi mniej niż moim poprzedniczkom xD

olusieenkaaa
05-12-2007, 12:40
Lubię siebie za:
* niezłe aktorstwo :)
* to że zapamiętuje rzeczy które mi się nie przydają, ale są ciekawe ;D
* to że wyrażam własne zdanie (przez to mam właśnie kłopoty :D)
* moją wyobraźnię
* moje piękne niebieskie oczy :D
* jestem sprawiedliwa
* jak na 14 lat nieźle jeżdżę samochodem :)
* ładnie tańczę :D

Nie lubię siebie za:
* mój nos (jest taki wielki ble :| )
* to że nie umiem śpiewać ( a raczej boje się )
* brak wytrwałości
* nie jestem ładna :(
* nie lubię Matmy, bo jej nie umiem
* niezdecydowanie
* nerwowość ( oj często się denerwuje)
* niecierpliwość :|

Ginny_Weasley12
05-12-2007, 19:32
Lubie siebie za:
*sprawiedliwosć
*Moj talent do siatkówki
*Moj humor
*Moją rodzinę
*Moje włosy
*MOje włosy
*POsłuszeństwo
Nie lubie siebie za:
*Moj nos
*Brak szczerości
Moje zęby (bedą ładne, ale narazie są brzydkie
*Za moje wory pod oczami
*Za bałagan w moim pokoju
Narazie tyle

Limonka
07-11-2007, 04:32
Uważam, że ten temat zasługuje na to, by go podnieść xD. Przeczytałam jeszcze raz, to co napisałam o sobie. Szczerze mówiąc, moje samouwielbienie sporo się zwiększyło, od tamtego czasu. Wciąż potrafię być samokrytyczna, ale ostatnimi czasy pokochałam miłością wielką i nieskończoną... lustra. Wszystkie lustra. Mogę stać przed nimi godzinami. Kiedy mijam jakieś lustro, potrafię się w nie zapatrzyć i zapomnieć, co robiłam wcześniej albo co miałam zrobić. Dla pogorszenia całej tej sytuacji - mam w domu mnóstwo luster... w jednym pokoju całą ścianę mam z lustra xD. Właściwie mam lustro w każdym pokoju, przez co strasznie ciężko jest mi poruszać się pomieszkaniu. Ha! Ktoś przebije moje samouwielbienie? xD

Her-mio-na 13
07-13-2007, 13:41
Heh, ja raczej nie. W ogóle nie ma sensu, żebym się tu wypowiadała bo wygladałoby to w mniej więcej taki sposób:

Samouwielbienie: NIC
Samokrytyka: WSZYSTKO

No bo praktycznie nic w sobie mo się nie podoba. A to już kolejna wada- niska samoocena. Także nie będę marnować miejsca na forum, bo samokrytyka zajęłaby conajmniej pół strony.

Edit: No cóż, kobieta zmienna jest ;) Ostatnio zaczęły mi się podobać moje ręce, ramiona, włosy, brwi, rzęsy i oczy. No i to, ze potrafię śmiać się z siebie.

Flegma
07-13-2007, 14:16
Wiesz Limonka, ja też mam syndrom-lustro, ale ja się zazwyczaj zatrzymuję, żeby poprawić włosy czy coś w tym stylu. Za to u mnie w szkole jest śmiesznie jak wszytkie dziewczyny wychodzą z w-fu i wszytkie stoją przed tym samym lustrem, i wszytkie mają takie poważne miny, i wszytkie poprawiają włosy lub makijaż xD. Tylko ja stoję i się brechtam xD. Aczkolwiek twoje samouwielbienie całkowicie wyparło samokrytykę^^ i ja go na pewno nie przebiję. A co do tych luster, to może wpadasz w rodzaj jakiegoś transu, kiedy na siebie patrzysz?Albo hipnozy? xD Ale widzisz, przynajmniej masz już dla siebie zawód na przyszłość- pani sprzedająca lustra xD. Mało ambitne, ale chyba odpowiadające twoim wymaganiom^^.

Bossy
07-13-2007, 15:49
Samouwielbienie: uwielbiam swoje 160 cm wzrostu, czarne oczy i dlugie ciemne wloski;) A poza tym hmm...uwielbiam wrecz swoja cala garderobe, sposob w jaki sie ubieram, uwielbiam swoja innosc i jak wiele osob twierdzi oryginalnosc. Lubie rysowac:D co ja tam jeszcze lubie? ach no tak bardzo lubie swoje poczucie humoru i to, ze jestem dusza towarzystwa. To chyba tyle...nie chce wyjsc na jakas zakochana w sobie dziewczyne:lol:

Samokytyka: nie trawie tego, ze jestem strasznie chuda i nic nie moge z tym zrobic;/ Poza tym nie lubie swojego lenistwa, czasami braku odwagi do powiedzienia czegos co zaboli druga osobe, swojego egoizmu, niezdecydowania, nie lubie tez tego, ze od czasu do czasu bywam zlosliwa i wrecz wredna. A i nie znosze swojego glosu;)
Mysle, ze to tyle;)

Limonka
07-25-2007, 03:24
Flegma napisała:
Wiesz Limonka, ja też mam syndrom-lustro, ale ja się zazwyczaj zatrzymuję, żeby poprawić włosy czy coś w tym stylu.
Syndrom-lustro... fajna nazwa xD.

Flegma napisała:
Za to u mnie w szkole jest śmiesznie jak wszytkie dziewczyny wychodzą z w-fu i wszytkie stoją przed tym samym lustrem, i wszytkie mają takie poważne miny, i wszytkie poprawiają włosy lub makijaż xD. Tylko ja stoję i się brechtam xD.
No proszę cię... nie nosicie lusterek? Ja naprawdę nie rozumiem, jak można nie mieć przy sobie lusterka. Osobiście mam zawsze. xD Chociaż może to kwestia tego, że w całym moim gimnazjum było tylko jedno małe lustro.

Flegma napisała:
A co do tych luster, to może wpadasz w rodzaj jakiegoś transu, kiedy na siebie patrzysz?Albo hipnozy? xD
Coś w tym jest. Naprawdę.

Flegma napisała:
Ale widzisz, przynajmniej masz już dla siebie zawód na przyszłość- pani sprzedająca lustra xD. Mało ambitne, ale chyba odpowiadające twoim wymaganiom^^.
No przestań, przecież ja bym nic nie sprzedała... tylko bym się w te lustra patrzyła xD.

Bossy napisała:
To chyba tyle...nie chce wyjsc na jakas zakochana w sobie dziewczyne
Hah, bo na skrajne samouwielbienie to ja i Lothien mamy monopol xD.

syllwiaaa
07-25-2007, 16:35
Hm..
Samouwielbienie: za moje poczucie humoru i luz i... nie wiem jeszcze co :D
Samokrytyka: za uległość, wygląd, mój brzuch i to chyba wszystko :D

Hermiona12
07-26-2007, 14:03
Lubię:Co ja u siebie lubię?Nic!
A co u siebie nie cierpię?Poprostu wszystkiego!Jestem brzydka,gruba,nie jestem asertywna,okropnie pisze opowiadania itp,jestem słaba z ortografi,za rok wywalą mnie ze szkoły,zero wyobraźnie,mało zabawna,mało lubiana,nie mam chłopaka(i najprawdopodobniej nigdy nie będę miał),okropnie sie uśmiecham.Wogle wszystko co robie jest okropne i ja sama jestem okropna,brzydkai gruba.poprostu siebie wogle nie lubie!

126p
07-29-2007, 19:39
Samouwielbienie: Tu trzeba pomyśleć . . . Lubię siebie za to, że jestem nieśmiała. O niebo lepiej rozmawia mi się z wami, gdy nie widzę moich rozmówców. Za to mój śpiew. Na nikogo nie kabluję. Moje włosy są świetne. No i nic wiecej.

Samokrytyka:Moja niska samoocena.Za mój wygląd(oprócz włosów).Za resztę co siedzi we mnie.

adzilla
07-30-2007, 06:43
Yyy no to będzie referat...xD
SAMOUWIELBIENIE: Oj.. ja lubie sie ale sie nie lubie.. lubie sie za moje wlosy ktore sie takk chamsko ukladaja po mysiu i grzywka wredy wyglada bleee i mam zabawe przed lustrem...lubie sie za moja twarz .. lubie sie za moje chamstwo, kazdemu umiem dogadac i wtedy sie odwali... uwielbiam sie za to ze jestem taka zgryzliwa.. chmaska.. niedorobiona bnieornalna.. ja w ogole nie wiem co ja robie na tym swiecie skoro jestem taka. xD

SAMOKRYTYKA: nie lubie a raczej nienawidze sie za moja fogure, ktora nie jest doskonala, ale oczywiscie moglaby byc gorsza... za co ja sie jeszcze nie lubie?nike wiem.. ja sie wielbie taki glupi chamski narcyz ze mnie...

yy a dlaczego samouwielbienia jest dwa razy wiecej?? xD

anka_potteromanka
07-31-2007, 14:00
Samouwielbienie: Jestem wysportowana, a w związku z tym kocham moją figurę, szczególnie brzuszek i tyłek. Uwielbiam moją twarzyczkę:) Mam niebieskie oczęta i czarną obwódkę długaśnych "rzęsów" wokół nich. Podobają mi się moje usta i długie, brązowe włosy. Ogólnie rzecz biorąc, twierdze, że jestem ładna:D Chodzę do szkoły tanecznej i lubię się za umiejętność tańca nowoczesnego i akrobatyki. Nieźle też rysuję i gram w kółku teatralnym. Jestem pyskata i uparta, co można interpretować też jako wady. Lubię się też za odwagę, to, że jestem dziewczyną o charakterze typowo chłopięcym: lubię się ubrudzić, ganiać za piłką i strzelać gole, chodzić po płotach i drzewach, nie ryczę na głupawych komediach romantycznych. Kocham się za inteligencję i to że nie muszę ślęczeć nad książkami godzinami żeby zbierać 5:) Hm... lubię też to, że gdy w realu się z kimś kłócę, to przeważnie wygrywam:D

Samokrytyka: często popełniam błędy, i zdaję sobie sprawę z tego co zrobiłam dopiero po fakcie, np. kiedyś wysłałam tu dwa koszmarnie głupie arty, za które tak się wstydzę, że chętnie zmieniłabym nick:uhoh: Nie lubię się za bałaganiarstwo, lenistwo, nieodpowiedzialność, niekiedy przejawy skrajnej głupoty. Czasem brak mi słów, jak ktoś mi dowali. Nigdy nie dam sobie powiedzieć, że nie mam racji, chociaż wszyscy na około by wrzeszczeli, że się mylę, a wszystkie fakty by na to wskazywały. Po prostu trudno mi się przyznać do błędu, ale pracuję nad tym:) Czasem nie panuje nad sobą i raz zdarzyło mi się kopnąć kolegę w krocze:rol:. Ale nadal uważam że mu się należało. W sprawach sercowych jestem niezdecydowana:)

Jak sobie jeszcze coś przypomnę, to napiszę;)

paniczna
08-02-2007, 22:11
A ja tak krążę, i krążę wokół tego tematu już od jakiegoś czasu... I w końcu zdobyłam się, i naskrobię coś tam ^^ Chociaż wiem, że i tak tego nikt nie będzie czytał xD

Samouwielbienie: Ekhem... Lubię siebie za wygląd. No może nie za cały, ale uwielbiam moje oczy, szczególnie jak mam pomalowane tuszem, są wtedy takie głębokie ^^ Lubię ich kolor, taki złoto-piwny... Uwielbiam też moje usta, bo nawet w zimie nie są popękane. Nie są za duże, ani za małe... Podobają mi się też moje piegi na nosie; chociaż nie mam ich od liku, tylko parę kropeczek, to nadają mojemu nosowi taki fajny wygląd, szczególnie jak się marszczy xD Moje włosy tez są niczego sobie. Jeśli chodzi o długość i kolor ^^Lubię też w sobie to, że jestem pewna siebie, mam poczucie humoru, umiem się śmiać z siebie. Lubię nawet to, że jestem psychiczna, i jest to szczera prawda, bo ludzie często mi to mówią. A ja to uwielbiam ;) Podoba mi się też że łatwo nawiązuję kontakty z ludźmi, jestem towarzyska, trochę nadpobudliwa (mama podejrzewa mnie o ADHD) xD . I tak jak anka_potteromanka napisała wyżej, jestem straszną chłopczycą; uwielbiam łazić po drzewach, grać w nogę, bić się, pluć, wyzywać i sama nie wiem co jeszcze ;D Lubię siebie też za to że mam swój styl, nie ganiam za najnowszą modą, tylko noszę to co mi się podoba, a nie innym, a w związku z tym podoba mi się również moja odwaga w tym temacie; bo nie boję się wyjść w podartych spodniach wyciągniętej koszulce i starych trampkach na miasto, podczas gdy moje koleżanki nawet do piwnicy by tak nie wyszły xD I... chyba to wszystko. ^^

Samokrytyka: Postaram się nie rozpisać ^^ No więc, nienawidzę swojego nosa. nie jest wielki, ale mam na nim garba i to mnie denerwuje. Nie znoszę tez swojej cery, bo jest zmienna i nie wiadomo kiedy, gdzie wyskoczy mi jakiś pryszcz. Nie znoszę moich paznokci, i mojej tendencji do obgryzania ich. Moje wielkie stopy doprowadzają mnie do szału. Moje włosy, pomimo że maja fajny kolor, też są nieznośnie, bo trudne do ułożenia, elektryzują się i przetłuszczają. Nie lubię w sobie tego, że jestem mało asertywna. Mam potwornie słabą wolę. W sprawach sercowych, wszystko jest cacy, chłopak mi się podoba, ja jemu też, nie mam kłopotów z poznaniem się, zaczynamy "chodzić"(cokolwiek to znaczy) ze sobą... I zaczyna się koszmar, bo ja nie umiem wytrzymać z chłopakiem. I zostawiam go w bezlitosny sposób. Nie podoba mi się tez moja kłamliwość. Kłamię nawet jak nie chcę, po prostu sama z siebie. I strasznie pyskuję, przez co wiecznie mam na pieńku nauczycielami, rodzicami... Nie umiem się też uczyć, i nie mogę się skupić na jednej rzeczy. Wnerwia mnie to, bo przez to mam słabe oceny.

Kurde, nazbierało się tego i owego... Ale dość już ^^

EDIT: Chyba powinnam dodać do Samokrytyki to, że jestem próżna... Wyszło mi więcej zalet niż wad ^^

asia15963
10-19-2007, 16:30
samouwielbienie Oo nie przepadam za sobą...ale o tym w samokrytyce^^
lubię siebie...ale czy na pewno lubię? xD dobra. opuszczam ten akapit, bo siebie nie lubię xD

samokrytyka O! I tu napisze dużo xP
nie znoszę swojego nosa. więcej o nim pisać nie będę.
dalszej części wyglądu nie będę krytykować , bo popadnę w jeszcze większe kompleksy. A właśnie... KOMPLEKSY...:/ słowo, które towarzyszy mi na co dzień xD
nie lubię też swojej słabej woli, swojej szczerości (tak, nie lubię, bo po tym, jak komuś powiem co o czymś myślę to strzela focha i się obraża...) , nieumiejętności w kłamaniu i ciętego języka. wystarczy?^^

Clover
10-19-2007, 17:13
Samouwielbienie: No cóż.Lubie swój kolor oczu...piwno-zielony x).Następnie moje włosy...długie(za łopatki,sięgające prawie pasa),lekko pofalowane,błyszczące...xD.Lubie swoje nogi...chociaż niecałe xD.Lubie mój charakter i dar przekonywania.Duże poczucie humoru (także na swój temat) to mój znak rozpoznawczy.Zresztą,z czego to ja sie nie śmieje xD.Dusza towarzystwa- za to też siebie lubię.Potrafię rozbawić i zagadać.Lubie siebie także za pewność siebie,otwartość i szczerość.Zawsze mówię,to co mi sie nie podoba/nie pasuje.Najbardziej cenię u siebie odpowiedzialność.Każda sprawa w moich rękach,że tak mogę powiedzieć jest bezpieczna.Przebiegłość,spryt i bystrość- z każdej sytuacji wychodzę 'sucho'.Lubie siebie też za to,że potrafię stanąć w czyjejś obronie.No i lubię też moją punktualność x).No cóż,chyba wszystko napisałam xP

Samokrytyka: Nie lubię u siebie bezczelności,ponieważ zawsze to kończy się w szkole minusowymi punktami,a w domu szlabanem.Ale nie powiem,czasem sie przydaje xD.Nie lubię siebie za to,że jestem słaba z fizyki i historii.

Chyba to wszystko.Jeżeli coś mi sie przypomni więcej,dopiszę,bo coś mało wyszło tej samokrytyki^^