PDA

View Full Version : Opera, operetka, balet.


Serea
06-18-2009, 20:22
Cóż... na początku myślałam by umieścić ten temat w "Innych", jednak uznałam, że "Muzyka" jest bardziej odpowiednia.
Opery, operetki i balety. Jedne z najpiękniejszych, jeżeli nie najpiękniejsze sztuki wystawiane na całym świecie. Zachwycają muzyką, tańcem i historiami, które opowiadają. Harmonia dźwięków, każdy ruch i słowo napełniają zachwytem. Oczywiście, są przedstawienia gorsze i lepsze, jednak każde z nich ma w sobie tą wspaniałą magię.
Osobiście nie mogę sobie wyobrazić życia bez melodii z "Carmen", "Cyrulika sewilskiego", "Aidy", "Tosci", "Wesołej wdówki", "Orfeusza w piekle", "Życia paryskiego" i "Zemsty nietoperza". Mają w sobie coś takiego, co nie pozwala ich zapomnieć i przestać nucić.
Co do baletu to kocham wszystkie, bez wyjątków. Największy sentyment żywię jednak do "Jeziora łabędziego", "Dziadka do orzechów", "Romea i Julii" oraz "Spartakusa".
A jak to wygląda u was? Lubicie te przedstawienia?

Lady Mary Jane
06-20-2009, 11:18
Dla mnie jedyną operą, którą UWIELBIAM, jest Madame Butterfly. Zawsze przechodzą mnie dreszczę, kiedy widzę śmierć Butterfly. I to jej dziecko... Jak ona się z nim żegna, przytula... Omfg.

Balety? Nie, nie, to zdecydowanie nie dla mnie. O ile opery mnie nie nudzą, to przy baletach wymiękam. Nie jestem jakimś znawcą, nie interesuję się nawet tym. Ja po prostu słucham tego, co mi się podoba : )

Kitri
06-25-2009, 12:39
Uwielbiam opery i balety (: Muzykę z nich również.
Sama chodzę do Szkoły Baletowej i nie wyobrażam sobie życia bez tańca.

Uwielbiam "Carmen", mogę oglądać bez przerwy i się nie znudzę. Z baletów uwielbiam "Don Kichote", "Jezioro Łabędzie", "Dziadek do orzechów", "Spartakus", "Coppelia", "Ognisty Ptak"... no, w sumie wszystkie XD

nikt.
08-03-2009, 10:33
Ja byłam w sumie tylko na jednym przedstawieniu (wycieczka klasowa), był to "Rigoletto", ale zakochałam się w operze. Wyjazd do opery to było dla mnie wielkie przeżycie - pierwszy raz i w ogóle... Denerwowała mnie jedynie jakaś brytyjka, która przyszła w dresie i siedziała obok mnie bezkarnie śmierdząc papierosami, ale cóż, każdy ma prawo do sztuki... ;)
Jeżeli chodzi o śpiewaków to Arnold Rutkowski rządzi ;)