PDA

View Full Version : Cedrik na planie Pierwszej Mi³o¶ci


Lady Mary Jane
04-21-2009, 15:40
Cedrik na planie Pierwszej Mi³o¶ci

Cichy wiatr podstêpnie w¶lizgiwa³ siê pod moj± piêkniutk± ko³derkê z Hello Kitty. Bardzo lubi³em tê ko³drê, jednak mama nie kaza³a mi pod ni± spaæ. A ja s³ucha³em mamy. Lecz nie tym razem. Tym razem... Napawa³em siê wolno¶ci±! Wolno¶ci± w Hogwarcie. W miejscu, gdzie mog³em nosiæ moje ulubione bladoró¿owe swetry, bia³e skarpetki do sanda³ów i takie tam...
- Cedrik! - szepn±³ kto¶ konspiracyjnie w moj± stronê. By³a noc. Wszyscy w Hogwarcie zapadli w b³ogi sen. Tylko ja nie mog³em zasn±æ, my¶l±c o...
- Cedrik, cioto! - us³ysza³em ten sam syk. Na wyraz "ciota" reagowa³em gwa³townie. Nikt nie mia³ prawa mnie tak nazywaæ! Nikt... Prócz mojej mamusi.
- Nie nazywaj mnie tak! - spróbowa³em warkn±æ, lecz wysz³o to raczej jak przeci±g³y jêk.
- Cedrik, s³ysza³em, ¿e krêcisz z t± now±! - w g³osie mojego oprawcy s³ychaæ by³o rozbawienie po³±czone z zazdro¶ci±. To drugie trochê mnie uspokoi³o.
Wymaca³em w ciemno¶ci ko³drê i nakry³em j± sobie na g³owê. Ods³oni³em tylko oczy, by ewentualnie móc zakryæ siê do koñca, gdyby nadesz³o jeszcze jakie¶ niebezpieczeñstwo.
- Ja? Pierwsze s³yszê! - odpar³em cicho. Po chwili zrozumia³em, ¿e nie mogê oddychaæ. Wychyli³em delikatnie swój zgrabny, kszta³tny i powabny nosek spod ko³derki.
- Wszyscy o tym gadaj±! - szepn±³ ch³opiêcy g³os. Swoj± drog±, bardzo mi siê podoba³o jego brzmienie. Przyjemnie ³echta³o moje Superdelikatne Uszy. - Niez³a z niej...
- Zamilcz, ch³opcze! - za¿±da³em zdegustowany. Nie chcia³em s³uchaæ o tym jednodniowym romansie, opartym na jednym, krótkim poca³unku. Zerwa³em z ni±, mia³a krzyw± pi±tkê w uzêbieniu. Poza tym nie lubi³em, gdy chwalono kobiety. I to w tym wieku. To by³o plugawe! - Idziemy spaæ. Nie bêdê rozwa¿a³ z tob± - prychn±³em z pogard±. - na jej temat!
- A id¼ do diab³a, cioto... - us³ysza³em ciche mrukniêcie. Sapn±³em. Tej nocy nie spa³em dobrze.
Najpierw ¶ni³o mi siê, ¿e trzymam za rêkê jak±¶ wyj±tkowo delikatn± kobietê. Do teraz mam traumê. Potem sun±³em wzrokiem w dó³. Od d³oni, a¿ do... No w³a¶nie. Okaza³o siê, ¿e to by³ ch³opiec. Wrzasn±³em. Nawet teraz, gdy siedzê w Wielkiej Sali i jem kaszkê nawiedza mnie ta wizja. Mo¿e jestem schizofrenikiem? Moze powinni mnie daæ do czubków? O mój Bo¿e! To takie straszne! Przecie¿ ja nie bojê siê ludzi! Nie wliczam w to sytuacji, kiedy przyszed³ do naszej willi listonosz. To by³o piek³o. Teraz ju¿ wiem, dlaczego mamusia nie zaprasza od nas go¶ci...
Siedzia³em tak i jad³em t± kaszkê, ze wzrokiem wbitym w rêkaw mojego ró¿owiutkiego swetra. Dzisiaj by³em sam. Ju¿ od kilku dni promujê swój nowy imid¿. Piêkny, lecz lekko przera¿aj±cy, samotny dziwak, siedz±cy na uboczu. Niewa¿ne, ¿e siedzia³em po¶rodku sto³u. To i tak poci±ga wszystkie laski. A w po³±czeniu z moim osobistym wdziêkiem, powabno¶ci± po¶ladków i innych czê¶ci cia³a... Aaach.
Unios³em lekko g³owê, by spojrzeæ, czy czasem kto¶ ciekawy nie zago¶ci³ w Wielkiej Sali. I wtedy siê sta³o. To ona. Piêkna, zniewalaj±ca, egzotyczna, moja w³asna ksiê¿niczka. Obawy, co do tego, czy czasem nie ¿ywiê urazu do ludzi zniknê³y wraz z delikatnym powiewem dop³ywaj±cym spod jej sukienki... WRÓÆ! ... delikatnym powiewem dop³ywaj±cym od jej piêknych, czarnych w³osów. Westchn±³em. Zaraz us³ysza³em, jak inni wzdychali. To by³a scena niczym z jakiego¶ filmu pornog... z jakiego¶ romansu! Wszyscy siedzili oparci o swoje rêce, chyba, ¿e jedna z nich wêdrowa³a pod stó³... STOP! Stop, stop, stop! Cedriku Diggory! To, ¿e mia³e¶ taki perwersyjny sen w nocy, nie upowa¿nia ciê do tego, ¿eby¶ my¶la³ o TAKICH rzeczach. Wzi±³em g³êboki wdech i wsta³em. Ona nadal sz³a. By³a Krukonk±, jestem tego pewien. Ale.. Zaraz! Ona nie idzie do sto³u Hufflepuffu! Gdzie.. O Mój Bo¿e! Ona... ona... ona idzie do tego szmaciarza! Oops. Z³o¿y³em rêce i spojrza³em ku niebu. Przepraszam mamusiu, ¿e odwa¿y³em siê kl±æ tak perfidnie. Amen. Powróci³em do dawnej postawy. Wytrzeszczy³em tak mocno oczy, ¿e gdyby mog³y, to by mi wypad³y. ¦rodkowy palec u mojej prawej rêki niebezpiecznie zacz±³ drgaæ, a na usta wciska³o siê podstêpnie "fuck you, Potter!". Jednak, ja - zazwyczaj kulturalny, z og³ad±, intjeligientny - zdo³a³em siê powstrzymaæ. Wracaj±c to egzotycznej panienki: By³a powalaj±ca. Powali³a wszystko wszystkim oprócz jednego... Ale, to niewa¿ne. O takich rzeczach nie powinienem w ogóle my¶leæ! To plugawe, bleee!!! Ona nadal tam sta³a. Czarnow³osa, piêkna, ponêtna. Ach, a¿ chcia³o siê mruczeæ! Ale przy kim sta³a!? Przy tym pajacu! Ja zupe³niie nie wiem, jak on móg³ pokazywaæ siê publicznie w takim CZYM¦! To... to... to wygl±da³o jak worek po ziemniakach! Jak jaki¶ cholerny ¶piwór, albo co¶ w tym rodzaju! Jak ona mog³a patrzeæ na takie zupe³ne, rozczochrane, zapchlone najpewniej, bezgu¶cie?! Jak!? By³em tak zbulwersowany, ¿e mia³em ochotê rzuciæ siê na pod³ogê i waliæ moimi delikatnymi pi±stkami w ziemiê! I wyæ! Nagle, w przyp³ywie jakich¶ uczuæ, ma luba pochyli³a siê nad tym kowbojem z blizn± na czole i szepnê³a mu co¶ do ucha. Ten u¶miechn±³ siê tym swoim oble¶nym usmiechem Plastusia i kiwn± czerepem. Usiad³em. Tego by³o za wiele. Moje ego, duma, wszystko, wszystko zosta³ ura¿one. Zaraz jednak, niewidzialna rêka pacnê³a mnie w potylicê i dozna³em ol¶nienia! No tak! Trzeba zawalczyæ! Aaach, jaki¿ to ja jestem m±dry. Wsta³em z godno¶ci± i unios³em swój Jak¿e Szlachetny Podbródek. Nie wiedzia³em nawet jak ma na imiê, jednak nie ba³em siê do niej podej¶æ. Mia³a w koñcu ca³kiem ³adne kole¿anki. Jednak spotka³o mnie rozczarowanie. Kole¿anki by³y, ale moja Exotic Pussy zginê³a! Nie by³o jej! Och, ciê¿ki mój los ale muszê siê z ni± spotkaæ. Te jej psiapsió³eczki wyda³y mi siê podejrzane. Baaaardzo podejrzane. W koñcu, kiedy tak sta³em i patrzy³em na ich... twarze, jedna siê odezwa³a:
- Witaj. Mam na imiê Marta. Widzia³am, ¿e by³e¶ zapatrzony w Cho. Jednak ta posz³a kupiæ nowe wydanie Playboya dla Pottera.
¯E JAK?
- Powiedz jej, aby pod pozorem zwêdzenia Ognistej Whisky przysz³a za parê godzin do kuchni. Tam, muszê z ni± porozmawiaæ. - powiedzia³em szybko. - Oto masz waæpani za swoje trudy. - dokoñczy³em k³ad±c w jej rêkê kilka cukierków.
- Nie, panie; ani jednego Dumla.* - odpar³a Marta. Widaæ dobrze znala³a Rome³a i ¯uliê. Za¶mia³em siê w duchu, jednak nie przyj±³em z powrotem Dumli. By³em zbyt dumny. Odwróci³em siê i ca³y w skowronkach pobieg³em do Pokoju Wspólnego. Jestem zakochany, sialala, zakochanyyyyy!
- Jo³, paszteciakiii. - zawy³em, wchodz±c do pomieszczenia, niczym John Travolta, z "Gor±czki Sobotniej Nocy", kiedy tañczy³. Pierwszoklasi¶ci spojrzeli na mnie, jak na kompletnego idiotê, jednak jak siê tym nie przejmowa³em. Wyrwa³em najlepsz± laskê ze szko³yyyy! Jest, jest, jeeeest! Chcia³o mi siê wyæ, skakaæ, zachowywa³em siê jak w Sylwestra, kiedy to pierwszy raz spróbowa³em piwa. Nie wiem dlaczego inni wtedy siê ze mnie ¶miali. Po jednej szklance spa³em ju¿ g³êboko, a przed tym, jak run±³em na ³ó¿ko, kwicza³em i robi³em piruety na ¶liskim linoleum. Teraz by³o dok³adnie tak samo. W koñcu jednak, kiedy och³on±³em, poprawi³em ko³nierzyk i zmierzwi³em w³osy, udaj±c siê do mojego dormitorium. Muszê siê przebraæ! Natychmiast! NATYCHMIAST!
Wpad³em niczym Katrina do mojej garderoby i zacz±³em szukaæ. Po oko³o godzinie znalaz³em to, czego chcia³em. Niebiesk± koszulê i spodnie, w których mój ty³ek wygl±da jak ciastko z bit± ¶mietan±. Wypsika³em siê czym¶, co ostatnio podwêdzi³em jakiemu¶ drugoklasi¶cie. Chyba siê zorientowa³, ale ba³ siê podej¶æ. No. Teraz mogê wyruszaæ. Przeczesa³em moje w³osy i wyszczerzy³em zêby, by sprawdziæ stan ich bieli. O cholera. Mglisto bia³e! Jeszcze parê dni temu by³y przejrzy¶cie bia³e! To katastrofa! Jak to siê sta³o!? Jak! Wpad³em w panikê. Zacz±³em chodziæ w t± i z powrotem z rêkoma z³o¿onymi za plecami. Nie ¶mia³em spojrzeæ w lustro. Nie! To jaka¶ paranoja! Par.Ra.No.Ja. Jak moje kochane, bia³e, piekne, proste zêby mog³y zmieniæ kolor na gorszy!? To niedorzeczne. W koñcu siê uspokoi³em. Nie powiem nic mamusi. Chyba by mnie zaciosa³a tymi tasakiem do za¿ynania s³odzia¶nych, s³ita¶nych, ró¿owiuteñkich ¶winek. Swoj± drog±, to s± naprawdê biedne zwierz±tka. Mamusia chyba lubi³a siê na nich wy¿ywaæ... Powracaj±c do tematu, postanowi³em po przyje¼dzie do domu porozmawiaæ dyskretnie z tat±. Na pewno pozwoli³by mi i¶c do dentysty na wybielanie. Tak, tak, to na pewno dobry pomsy³. Zgodzi siê. Odetchn±³em.

CDN na kolejnej stronie...

Lady Mary Jane
04-21-2009, 15:41
...O ju¿ jest ; P :

Czym prêdzej popêdzi³em pod kuchniê. Nie by³o jej. Zarzuci³em miêtówkê w moje piêkne wargi. Opar³em siê w pozie, której nauczy³ mnie mój tatu¶. Stosowa³ j± wtedy, kiedy wyrywa³ mamusiê. Czeka³em do¶æ d³ugo, a ona nadal nie przychodzi³a. By³em za³amany. Kiedy my¶la³em, ¿e bêde musia³ pocieszaæ siê dzi¶ w nocy kube³kiem lodów waniliowych i jakim¶ plugawym czasopismem, us³ysza³em stukanie obcasów. I ujrza³em j±. Sz³a ko³ysz±c biodrami i by³a ubrana... What The Fuck!? Co? W Kubrak Pottera?! Nie wierzê! Chyba musia³a zauwa¿yæ mój wytrzeszcz, bo szybko powiedzia³a:
- Cedriku, pos³uchaj. Sz³am w³a¶nie z treningu, by³o mi zimno. No i Harry - Aha! Ju¿ s± na "ty"! Co za ¼dzir z tego Frottera. - da³ mi co¶ na wierzch. To nic takiego. - zakoñczy³a. Spojrza³a mi w oczy. Dwa, wielkie wêgielki. Przypomina³y mi te kamyki, które wciskalismy ba³wanowi tamtej zimy w... No, niewa¿ne.
- Jeste¶ piêkna... - powiedzia³em.
Spu¶ci³a g³owê. Najpewniej siê zarumieni³a. Oooch, moja egzotyczna piêkno¶ci! Aach!
- O! Cho, je¶li miara twej rado¶ci równa siê mojej, a dar... - Cholera. Zapomnia³em. Co dalej, co dalej? Cho patrzy³a na mnie czarnymi wêglami, jakby nie ogarnia³a. Mo¿e jest ograniczona? Siêgn±³em szybko po karteczkê, któr± trzyma³em w prawej d³oni. Ach, ju¿ wiem co: - ...jej skre¶lenia wiêkszy od mego: to os³ód¼ twym tchnieniem powietrze i niech muzyka u twych stóp objawi obraz... - co¶ mi tu cholernie nie pasowa³o. - ...szczê¶cia, jakie sp³ywa na nas oboje w tym b³ogim, acz przyzwoitym spotkaniu.** - dkoñczy³em z niesmakiem w ustach. Chyba co¶ pomyli³em. Romeo to by³ palant, ¶lini³ siê do tej Julii, zamiast j±... No. Ale tak swoj± drog±, to jestem czaruj±cy, nieprawda¿? U¶miechn±³em siê tym swoim u¶mechem, od którego wszystkim laskom miêkn± nogi.
- Och, jeste¶ taki s³odkiiiiii... - pisnê³a Cho. Jej g³os by³ tak bardzo przes³odzony, ¿e cofnê³y mi siê te Dumle, które dzi¶... No co? Zjad³em je... By³em g³odny. No chyba nie przytyjê od parunastu Dumli! Dajcie spokój!
- Wiem... - odpar³em w przyp³ywie szczero¶ci, jednak zaraz siê opanowa³em i dokoñczy³em szybko: - ... tylko, ¿e ty¶ s³odsza ode mnie!
Nagle Cho chyba dosta³a jakiego¶ ataku. Zaczê³a wierzgaæ, drapaæ siê po ca³ym ciele. W obawie, ¿e siê zara¿ê tym nag³ym CZYM¦ odsun±³em siê i spyta³em:
- Co ci jest? - chcia³em, by mój g³os zabrzmia³ stanowczo, jednak dr¿a³ jak pudding, który ostatnio zorbi³a moja mamusia.
- Ggggg.... - wyj±ka³a. - Grrrr... - nadal nie mog³a siê powstrzymaæ przed drapaniem. - Ggggrrrrryyyy.... Gryziee!!! - powiedzia³a w koñcu.
- Jezu. Matko Boska. Buddo. Allachu. Ja pie***lê. - powiedzia³em, jednak zaraz przy³o¿y³em sobie rêkê do ust. Przekl±³em! Aaaaa! Mama nie mo¿e siê dowiedzieæ! Jednak zaraz dotar³a do mnie nastêpny, szokuj±cy fakt. - O w mordê, Potter ma pch³yyyy!

* - Przerobiony fragment "Romea I Julii" Williama Szekspira. Kwestia Romea w rozmowie z Mart±. Akt II. Scena czwarta. W oryginale brzmi on:

"ROMEO
Powiedz jej, aby pod pozorem spowiedzi przysz³a za parê godzin do celi ojca Laurentego -tam ¶lub we¼miemy. Oto masz waæpani za swoje trudy.

MARTA
Nie, panie; ani fenika."

** - Przerobiony fragment "Romea i Julii" Williama Szekspira. Kwestia Romea w rozmowie z Juli±. Akt II. Scena szósta. W oryginale brzmi on:
"ROMEO
O! Julio, je¶li miara twej rado¶ci
Równa siê mojej, a dar jej skre¶lenia
Wiêkszy od mego: to os³ód¼ twym tchnieniem
Powietrze i niech muzyka ust twoich
Objawi obraz szczê¶cia, jakie sp³ywa
Na nas oboje w tym b³ogim spotkaniu."

Podziêkowania dla: ¯ony Pattinsona (Claire) i Serusia (Serea), które podrzuci³y mi wspania³y pomys³. ; ) Dziêkujê jeszcze raz ; *

Lasanpobia
04-28-2010, 20:22
Ekstra.. No ja normalnie uwielbiam te Twoje drabble o Cedriku.
Rozwali³o mnie to z tym wej¶ciem Cedrika niczym John Travolta, z "Gor±czki Sobotniej Nocy", albo to o biciu pi±stkami w ziemiê i to.. "Jezu. Matko Boska. Buddo. Allachu. Ja pie***lê" i wiele innych.. normalnie mogê tak wymieniaæ w nieskoñczono¶æ.. Super..

Foszek
04-19-2011, 00:39
£o³. ¦wietnie! Pewne drobne b³êdy, aczkolwiek nie jest to przecie¿ konkurs literacki ;)
'Exotic Pussy' - :eek: hahaha!