View Full Version : Co Waszym zdaniem nie zostało zawarte bądź niewytłumaczone w Insygniach Śmierci??
dawcio930
02-05-2008, 22:31
Szkoda, że w rozdziale "Luka w planie" jak Harry, Ron i Hermiona poszli do gabinetu dyrektora (już po klęsce Voldemorta) nie uformował się jeszcze portret Snape'a. Miałem nadzieję, że Harry z nim porozmawia i mu podziękuje za wszystko. I tak jakoś się za szybko skończyło. Harry oddał Czarną Różdżkę i koniec. Myślałem, że po tym będzie coś jeszcze. A tu od razu Epilog. I kim była Victoire? Bo było wytłumaczone, że to ich kuzynka. Chyba to była córka Billa i Fleur?? Nie wiem...
Ksiaze_Pol_Krwi
02-05-2008, 22:48
Podzielam twoje spostrzeżenie, sam osobiście byłem troche zniesmaczony walką Harrego i Voldemorta. Myślałem ze Hary użyje oszałamiacza a tu zonk bo walnoł rozbrajającym...
Ale po namyśle twierdzę, że Rowling specjalnie użyła tego zaklęcia gdyż chciała podkreślić tym, dobroduszność Harrego i jego niechęć do zaklęć czarno magicznych.
dawcio930
02-06-2008, 10:58
Też dziwne było to, że w rozdziale "King's Cross" Harry nie miał blizny, gdyż, jak wiemy, Voldemort zabijając go zniszczył w nim tą cząstkę, którą przekazał mu wtedy, gdy się z nim po raz pierwszy spotkał. A w Epilogu pod koniec Harry dotyka blizny i mówi, że już go nie boli od 19 lat. Wszystko było dobrze...
To jak w końcu?? Harry'emu pozostała ta blizna czy nie??
Aha, jeszcze jedno. W Epilogu Rowling napisała, że Neville uczy zielarstwa. A co się stało z Luną?? Chciałem się tego dowiedzieć, bo przecież, nie licząc Naszej Wspaniałej Trójcy:), tylko Ginny, Neville i Luna byli najbardziej zaangażowani w Gwardię Dumbledore'a (podróż do Departamentu Tajemnic, walka ze śmierciożercami w Hogwarcie w Księciu i Insygniach). Tylko oni odpowiadali na wezwanie Harry'ego. I przyszłość Ginny i Neville'a była wytłumaczona.
ALE CO Z LUNĄ???????? Może została redaktorem naczelnym "Żonglera"?? Nie wiem....
Mitzi Caspar
02-06-2008, 12:56
Skoro dotyka blizny, to znaczy, że była...
Książe Pół Krwi- nie talka dobroduszność, bo Harry używał sobie Cruciatus, choć walka Voldemorta z Harrym...cienko. Bitwa o Hogwart była dużo lepiej ukazana, aż miało się dreszcze.
Ja jestem ciekawa, co z Dursleyami...
Ksiaze_Pol_Krwi
02-06-2008, 17:51
a co do rozdziału "Kings Kross" Harry miał tak jak by sen na jawie myślał że jest martwy. A z tym dotknięciem czoła gdzie miał blizne ale jej nie było to właśnie było podkreślenie tego że to jego sem. Widocznie tak chciałeś szybko brnąć dalej że opuściłeś kluczowe linijki tego rozdziału.
dawcio930
02-06-2008, 17:59
właśnie muszę raz jeszcze przeczytać końcówkę, już miałem taki mętlik w głowie, że to koniec i w ogóle, że chyba naprawdę to przeoczyłem:(
Dzieki wielkie, ale co sądzicie o tym, że obraz Snape'a się nie pojawił????????????
Ksiaze_Pol_Krwi
02-06-2008, 18:18
To jest właśnie zastanawiające, może Rowling nie chciała wydłużać przez ten fakt książki?
Bo gdyby się pojawił to wtedy Harry na pewno zaczął by go wypytywać o jego stosunek do matki Harrego, jak i o to dlaczego go chronił mimo tego iż go nienawidził....
O a pamiętacie jak w jednej z wcześniejszych części była mowa o tym, że Patronus może ulec zmianie na inną postać? Myślałem że nie będzie taki fakt zawarty w książce opisany na przykładzie bagatela Severusa Snapea.
WeasleyRon
02-06-2008, 18:33
Wedlug mnie w książce mogłoby się pojawić co dalej z Luną. Ona zawsze pomagała Harry'emu, byla jednym z najwiernijszych członków GD, a tu nagle znika.
Obraz Snape'a nie pojawil sie pewnie dlatego co pisal Ksiaze_Pol_krwi, że Rownling się już nie chciało. Była już pewnie zmęcznona pisaniem tych ksiażek pod koniec HP i IŚ i nie ujieściła. A byłyby to dodatkowe jakieś dwa rozdziały do książki poświęcone portretowi Snape'a.
a może jakimś cudem Snap przeżył?i dlatego nie pojawił się w obrazie.Nie podoba mi się epilog.Strasznie mało wyjaśnia.
Krzychu_110
02-06-2008, 22:57
Nie prawda, w wywiadzie Rowling mówiła że obraz Snape'a nie pojawił się ponieważ przed śmiercią uciekł z Hogwartu i to tak jakby zrezygnował ze stanowiska, a widocznie żeby mieć swój obraz byłego dyrektora Hogwartu trzeba być dyrektorem do końca swojego życia, a jak ktoś zrezygnuje przed swoją śmiercią to się jego obraz nie pojawi..
Czego zabrakło? Chyba dalszych losów naszych bohaterów. Jo mogłaby jeszcze troszq napisać co sie działo po śmierci Voldka. Co ze Snapem, jak go pochowano dużo tego, myślę że chyba autorce nie chciało pisać :p Co z Dursleyami? Fajnie by było gdyby Harry sie spotkał z Dudleyem :P
Ksiaze_Pol_Krwi
02-07-2008, 00:03
Ale, ale pamiętamy, że Finneas Nigellus (najmniej lubiany przez wszystkich dyrektor) odszedł na emeryturę i pozostawił Hogwart :P Lecz jego portret się pojawił na ścianie w gabinecie dyrektora. Też pozostawił stanowisko...
Zamiast zadawać pytania to najpierw sprawdźcie czy nie odpowiedziała na nie J.K.R. Bo z jej wyczerpującego wywiadu można się dowiedzieć wszystkiego ... również tego o co pytacie.
Ja wciąż nie rozumiem momentu w którym Syriusz upada:rip: za zasłonę w departamencie Tajemnic(podobno słychać tam było jakieś szepty etc.). Od chwili zakączenia 5 tomu HP, wciąż myślałem, iż sprawa zniknięcia Syriusza się wyjaśni. Ktoś mógłby mi pomóc?
Krzychu_110
02-08-2008, 23:47
Możę to było przejście między światem żywych, a światem umarłych, a te głosy to były głosy umarłych
Krzychu- całkiem możliwe, tylko po co w takim razie był kamień wskrzeszania, skoro była ta zasłona?
"Harry spojrzał przez ramię tam, gdzie maleńkie, okaleczone stworzenie dygotało pod krzesłem..." Ciekawi mnie przedstawienie tego czegoś jako Toma Riddle'a, a raczej tego sie z nim stanie....Bo chyba o to chodziło, prawda :)
dawcio930
02-10-2008, 14:04
Właśnie nie wiem czy to był Voldemort?? Jakoś nie kapuje o co Rowling w tym chodziło... Chyba jestem głupiutki;p;p
Alice_Gomez
02-10-2008, 16:04
A nie jeszcze interesuje... Co się stało z Krzywołapem? :P
To małe dygoczące stworzonko to była cząstko duszy Voldzia, ta w Harrym, która umierała, bo trafił ją Avadą.
No właśnie, ta Victorie, czy jak jej tam, jest jakaś taka podejrzana. W ogóle ten epilog mało wyjaśnia i nie opisuje dlaszych losó kluczowych postaci, np. Luny i innych takich tam. I zabrakło mi opisu śmierci Freda, Luipna i Tonks.
Lily06011
02-10-2008, 18:14
Jak dla mnie to brakło wyjaśnienie co się stło z rodzicami Harrego po śmierci, kto ich pochował, co zrobiono z różczką Voldomorta i skąd miał ją Glizdogon w 4 części?
dawcio930
02-10-2008, 20:48
Lily06011 zgadzam się z Tobą. Nie zostało wyjaśnionych wiele ważnych spraw...
A co się stało z moją Hedwigą? Mam nadzieję, że nie wpadła do morza....
wero92nika
02-10-2008, 21:06
Uważam,że śmierć Snape była za krótka, nawet nie zdążył się obronić. Nie podobało mi się to. Chciałabym też,aby Rowling więcej napisała coś o Lunie.
kasienka930
02-19-2008, 19:38
Ja żałuję, że pani Rowling nie napisała w epilogu np. czym się zajmuje Harry, Ron Hermiona... Co się stało Luną i Georgiem itd.
Lily06011
02-20-2008, 21:04
Hm... Hedwige najpierw chyba trafili ją Avadą jak Harry siedział jeszcze w przyczepie. A potem spłonęła:(bo przy przeniesieniu Harry'ego przyczepa oderwała się od motocykla to Potter, kiedy już siedział za Hagridem rzucił zaklęcie i przyczepa wybuchła. To chyba jakoś tak było.
Szkoda, że zginęła:(
Mi się wydaje, że Hedwiga wypadła z przyczepy po tym jak oberwała. I szkoda że ten epilog tak mało wyjaśnia. I nie wiem co się stało z Luną :(
Mój pierwszy post=] Witam wszystkich!
JasonBourne
02-22-2008, 14:26
Spodziewałem się wytłumaczenia wielu zawiłych i dotąd nie wyjaśnionych spraw tak jak na przykład: co zobaczył Dudley podczas ataku dementorów , dlaczego Syriusz nie nawiedził tak Snape'a ze wrzucił go pod bijąca wierzbę, czym jest bogin Snape'a , . Myślałem też iż jakaś istotną role w książce odegra owa zawsze zamknięta tajemnicza komnata w departamencie tajemnic, która ma potężną moc. ( miłość). zawiodłem się też na samej Rowling która zapowiadała ze kolejną ważna role odegra Glizdogon. sądziłem że będzie to coś ciekawszego
Miss Bagwell
02-27-2008, 11:42
Mnie też zaskoczył koniec i w ogóle przyznam, że cała książka mnie zakoczyła. Spowiedzwałam się przede wszystkim: jakiś wiadmości o Slytherinie, więcej Dracona (!) no i nie spowdziewałam się tego watku z Lily i Snapem. To był dla mnie totalny szok i uważam, że była przesada, bo za bardzo zajechało mi brazylijskimi serialami. :rol:
A Victorie to zapewne któraś z rodu Weasley`ów xD
To wszystko jest bardzo zastanawiające! i tak naprawde duzo rzeczy jest niewyjaśnionych uważam że skoro szanowana pani Rowling postanowila zakonczyć serię HP to moglaby tak wszystko opisac zebysmy nie musieli dociekać wymyslac tylko miec wszystko wyjaśnione doszczętnie! choc pewnie i tak każdy cos by wymyślił! dla mnie nie zrozumialy jest epilog kto co i dalej.... ALE MOŻE PATRZMY W TEN SPOSÓB ZE BYĆ MOŻE J.K.R W TEN SPOSÓB ZAKONCZYŁA KSIĄŻKĘ ABY KAŻDY MÓGŁ PO SWOJEMU WYOBRAZIC SOBIE DASZE LOSY NASZYCH BOHATERÓW! NO NAPEWNO TYLKO TO NAM ZOSTAŁO!!!!!
co do ostatnich slow masz 100% racje napewno jej o to chodzilo ale mogla jeszcze pociagnoc troche kilka slow do kazdego bohatera
Magnus Walter
03-03-2008, 22:30
Mnie to za przeproszeniem "gilo", czy ona to wyjawiła w wywiadzie, czy nie. Od tego jest książka, a w książce epilog, by wszystko wyjaśnić. A więc:
- Luna,
- co się działo przez te DZIEWIĘTNAŚCIE LAT (Minister Magii, odbudowa świata czarodziejskiego i mugolskiego po Voldemorcie [chodzi o wywalenie śmierciożerców z MM, wsadzenie ich do Azkabanu itd.] pogrzeb Voldemorta itp.),
- losy Weasleyów,
- losy Dursleyów,
- Loveggodzi,
- co się stało ze Snape'em (grób, pogrzeb, obraz itd.),
- ślub Rona i Hermiony,
- ślub Harry'ego i Ginny,
- dalsze losy młodych Potterów, Weasleyów etc. (np.: Albus Severus zdał 6/10 sumów, został aurorem, trafił do Gryffindoru itd.),
- GD, Zakon Feniksa,
- pogrzeb Colina, Freda, Remusa itd.
Możnaby to wszystko mnożyć... ale po co? Rowling ZAWALIŁA "insygnia Śmierci". Wiele nie wyjaśnionych spraw, wiele naciąganych rzeczy, to nie ta książka. Głupia walka HP z LV, zbyt szybka i również głupia śmierć SS itd., itd., itd.
Magnus Walter napisał/a:
[b]
Możnaby to wszystko mnożyć... ale po co? Rowling ZAWALIŁA "insygnia Śmierci". Wiele nie wyjaśnionych spraw, wiele naciąganych rzeczy, to nie ta książka. Głupia walka HP z LV, zbyt szybka i również głupia śmierć SS itd., itd., itd.
Popieram w 100%, że Rowling rzeczywiście pośpieszyła się z wydaniem książki. Przede wszystkim ten epilog...po prostu żenada. Jeśli już tak bardzo chciało uniknąc sequela to mogła się bardziej postarać. Jak go przeczytałem to myślałem, że to jakiś kawał. Tyle historii do wyjaśnienia, tyle wątków urwanych w połowie a tam taka cukierkowa historyjka o wysłaniu syna Harrego do szkoły. Po 4000 stron Harrego, każdą przeczytaną z zaparrtym tchem, można było się więcej spodziewać...
Luke James Potter
08-12-2009, 21:30
Dla mnie Harry mógłby się troszeczkę więcej dowiedzieś o swojej rodzinie i przeszłości. Trochę tego było mało.
Wiem że to stary umarły temat, ale czytając wasze posty muszę coś przypomnieć/oznajmić. Zapewne niewielu z was pamięta pierwsze wywiady które udzielała pani Rowling w czasach kiedy to do kin wchodził pierwszy film z Harrym Potterem. Wówczas kończyła 4 część książki.
Autorka pokazała wtedy zielony zeszyt A4. Powiedziała że jest to ostatni rozdział ostatniej książki o Harry Potterze. Ukrywała go przez wiele lat w swoim domu a później w sejfie wydawnictwa.
Właśnie dlatego po ostatnim rozdziale nie mogliśmy się spodziewać zbyt wiele. Został napisany zanim ktokolwiek z nas usłyszał o Harry Potterze. Ujawniła nawet wtedy że ostatnim słowem w 7 części będzie blizna.
Kilka lat temu, niedługo przed wydaniem ostatniego tomu udzieliła kolejnego wywiadu. Najlepiej będzie jeśli po prostu zacytuje:
Zapytana, czy ostatnim słowem powieści jest - jak wcześniej informowano - "blizna", odparła: - Blizna? To było wieki temu, już to zmieniłam. "Blizna" występuje pod koniec, ale ostatnie słowo jest inne.
Co daje nam do zrozumienia że ostatni rozdział był trochę modyfikowany ale nigdy nie został napisany od zera. Dlatego jest w nim tak niewiele informacji, bo w sumie jedyne co wyjaśnia ten rozdział to imiona dzieci naszych bohaterów.
www.youtube.pl i wpiszcie sobie co po insygniach.
a co do tematu to zakonczenie masakra...2 raz czytam i tylko Avada Cadavra , Expelliarmus i voldemort padl i koniec...no naprawde wysiliła się autorka...bitwa dluga jak II wojna swiatowa;/
anetta92
11-05-2009, 10:36
Hmmm... Ja powiem tak:
Rzeczywiście brakuje wielu wątków, wszystko wypisaliście. Mnie najbardziej brakowało tej konfrontacji Harry'ego ze Snapem i dalszych dziejów LUNY ^^
Ja też słyszałam ,że pani Rowling już wcześniej miała zapisany ostatni rozdział sagi. Ale skoro miała tak dużo czasu to mogła go ulepszyć... Jednym słowem jestem ZuA!!!:mad:
Taki Owaki
11-23-2009, 13:06
Ja tam bardzo się cieszę z tego pojedynku Harrego i Voldemorta. Harry to przecież 17stoletni czarodziej który nie ukończył szkoły, a Voldemort to 71letni, najpotężniejszy czarnoksiężnik wszechczasów. Harry nie mógłby się z nim równać, nie zna żadnych potężnych ofensywnych czarów. Polegał jedynie na intrydze Dumbledora i Czarnej Różdżce która okazała mu posłuszeństwo (i to przez przypadek).
I dobrze, że reszta wątków została wyjaśniona tylko w wywiadach. Gdyby miały zostać opowiedziane w książce, to zajęłoby to parę rozdziałów i nie byłby to już HARRY POTTER i Insygnia Śmierci tylko "Potterowie i Przyjaciele", "Albus Potter i Okrutny Mistrz Eliksirów" albo "Kryzys wieku średniego weteranów wojny z Voldemortem". Insygnia to nie odpowiednia do tego książka. Ma powstać Encyklopedia, więc tam wszystko zostanie wyjaśnione.
Oczywiście, bo Jo powinna napisać stu stronowy epilog, gdzie opisuje wszystko, co wydarzyło się przez 19 lat, po wojnie.
Takie coś zepsuło by tylko książkę i nie pomstujcie tak, bo gdyby nie Rowling, to nie mielibyście na co narzekać.
Pierdzimonek
01-28-2010, 15:08
Moim zdaniem Rowling powinna więcej powiedzieć co stało się z kolegami harrego(luną,deanem,seumusem itd.) No to jedyne co powinno być wytumaczone moim zdaniem
Kate1919
01-28-2010, 23:32
Za mało przeszłości Harrego. Liczyłam na jakieś wątki o Huncwotach, dawnym Hogwardzie a przedewszystkim na dziadków Pottera. Przecież MUSIAŁ mieć krewnych od strony Jamesa. Jakaś zapomniana ciotka czy coś...
to nie do końca dotyczy tematu, bo o tym z kolei wyżaliłam się w wątku dot. zakończenia VIII cz., ale w Insygniach zabolały mnie dwie rzeczy (oczywiście w przenośni, bo zaboleć to mnie mogło serducho i zapiec oczy od łez, i to nie dwa, a dwieście razy ; )), otóż: Lavender zginęła, jako jedna z ofiar w uczniach, już PO zniszczeniu diademu, o ile mnie pamięć nie myli - no i co? Była jedną z najczęściej przewijających się postaci w HPiKP a tu tak po prostu rozwala ją jakiś Śmierciożerca, i ani Ron, ani Potter ani nikt się tym nie interesuje (pomijając samą JKR, bo później żaden trup już jej nie zainteresował ;/) i druga sprawa - jakim cudem Narcyza okłamała Voldiego o stanie Pottera? Czyżby Bella nauczyła ją oklumencji tak samo jak Dracona? Jeśli tak, to niedobrze zostawiać taką informację w sferze naszych domysłów, bo dotyczcyła jednej z kluczowych sytuacji w książce. Zresztą, jest wiele niedociągnięć w tej części. Z pewnością takim nechlujstwem (niezamierzonym, czy też nie - nieistotne) JKR zawiodła, a może i zraniła, wielu fanów.
Luna_Pomyluna_Lovegood
06-26-2010, 21:01
To za sneapem się zgodzę gdyby harry mógł z nim porozmawiać...
DAGA POTTER
03-19-2011, 17:07
Leniwa napisała :druga sprawa - jakim cudem Narcyza okłamała Voldiego o stanie Pottera?
Myślę że to miłość pomogła je zachować zimną krew była w takim strachu, że jej syn zginął, że zrobiła wszystko aby się tego dowiedzieć, a Voldemort zapewne nie podejrzewał nic i po prostu nie użył leginimencji(?).
Lavender zginęła, jako jedna z ofiar w uczniach,
Naprawdę? Musiałam chyba przeoczyć ten moment!
Lavender zginęła... niby gdzie?
Uważam, że rozdział 19 lat później to i tak za dużo informacji. Ograniczył moje twórcze myślenie. Nie mogę teraz zastanawiać się, czy Harry w ogóle założył rodzinę, jeśli tak to z kim...Nie jestem fanką takich zakończeń. Czytelnik ma wszystko podane na tacy. Epilog powinien ograniczać się do 5 lat maksymalnie. JKR wybiegając prawie 20 lat do przodu sprawiła, że pojawiła się masa pytań dotyczących kto z kim i dlaczego. Dlatego chwała Panu, że ten ostatni rozdział był chociaż krótki.
Mnie troch boli ten niesmak po Syriuszu i Jamesie. Nie można ich zaliczyć do bohaterów głównych, ale ich wątki należały do tych ciekawszych. Natomiast Rowling właściwie w ostatnim momencie skalała pamięć o nich.Nie obchodzi mnie to, że pojawili się w lesie, a pierwszy syn Harry'ego nazywał się James Syriusz. Liczyłam na coś więcej ot!
vBulletin v3.7.3, Copyright ©2000-2026, Jelsoft Enterprises Ltd.