View Full Version : Co sądzicie o miejscach w których ukryte były horkruksy?
Which he Her
01-30-2008, 14:56
Moim zdaniem Voldemort mógłby bardziej pieczołowicie wybierać miejsca ukrycia horkruksów. Mam tutaj na myśli skarbiec w banku Gringota i węża, kto miał dobre wiadomości mógł je odnaleźć i zniszczyć. Czekam na opinie. :)
hermionaginny
01-30-2008, 15:12
Właściwie, jak wiemy, nasz Voldemort popełnił wieele błędów. Myślał, że nikt się nie dowie o jego horkruksach. Moim zdaniem Bank Gringotta był świetnym miejscem; przecież było to miejsce najbezpieczniejsze po Hogwarcie. Jaskinia też była dobrze strzeżona, ale już dom i wąż- eeech, słabizna. No ale Voldemort nie rozumiał wielu rzeczy...
malinka_09
01-30-2008, 15:28
No właśnie...Voldemort był zbyt pewny siebie i to go zgubiło. Myślał, że nikt nigdy nie domyśli się gdzie są horkruksy. W końcu to on, Wielki i Nadęty Pan Voldi sam wybierał miejsca, więc niemożliwością jest by ktoś je odnalazł...:)
Tak szczerze to nic o nich sie sadziłam. Do teraz, aż zaciekawiłaś mnie tematem.
Mi miejsca, w których były one ukryte wcale nie wadziły. Przynajmniej nie aż tak, jak fakt że troje 17-latków bez wiekszych problemów (wiadomo - jakieś tam były) wykradło horkrusy, które moim zdaniem będąc cząstkami duszy Voldemorta powinny być bardziej niedostepne dla nieletnich ^^
A bank gringota, jak Hagrid wspominał w 1 części był dosyć bezpiecznym miejscem. (Przynajmniej wystarczajaco, żeby ukryć w nim horkrusa.) Zdanie zmieniłam po lekturze części 7. Jakby tak łatwo można było się tam dostać to włamań byłaby o wiele więcej. A co do horkrusa w postaci węża to przesadzili. Kto w gada cząstke siebie wsadzi? xD Juz lepiej w przedmioty martwe zainwestować.
Voldi wybierał miejsca ważne dla siebie nie patrząc na bezpieczeństwo, bo według niego tylko on był na tyle genialny, żeby wpaść na coś takiego jak Horkruksy ^^
W Gringottcie pomógł też fakt, ze świat czarodziejów był w stanie wojny, więc do obrony były tylko gobliny. gdyby to się stało w normalny dzień ochrona byłaby CHYBA większa.
Ja uważam, że miejsca w których były ukryte horkrusy, zupełnie nie pasowały do Voldemorta. W samym Voldemorcie widzę dwie postacie: Toma Marvolo Riddle'a i właśnie samego Voldemorta. W różnych sytuacjach zachowywał się inaczej i gdy był Riddlem i gdy już przyjął imię Lorda Voldemorta te osobowości były inne i splatały się ze sobą. Przy "chowaniu" horkruksów użył tej błędnej osobowości - Voldemorta. Dziwnie to brzmi i wielu może tego nie zrozumieć, ale podejrzewam, że gdyby spojrzał z punktu widzenia "młodego, sprytnego i chytrego chłopaka", a nie "wroga śmierci numer jeden" to miejsca byłyby odpowiedniej dobrane. Ale to jeszcze nie to. Te miejsca były głupsze od wszystkiego co Voldemort mógłby wymyśleć, a uważam że był całkiem mądry, choć popełniał mnóstwo błędów. Dla mnie to wszystko jest dziwne, ale cóż... Voldemort co chwilę się tak naprawdę zmieniał. I wiem, że to dziwnie brzmi, ale... :P
malinka_09
01-30-2008, 21:19
AlSev zauważył coś bardzo istotnego. Jak się nad tym teraz zastanawiam, to dochodzę do wniosku, że rzeczywiście Voldemort zachowywał się jakby w dwóch "postaciach". Raz jak zadufany i przez to nieostrożny Pan Życia i Śmierci, a drugim razem jako bystry, okrutny i piekielnie inteligentny Tom Riddle. Myślę, że warto o tym podyskutować...
AlSev, faktycznie, jak się tak zastanowię to Voldi miał takie napady rozdwojenia jaźni. Tom był przebiegły, sprytny, a przede wszystkim myślał. Z kolei Voldemort biegł na oślep do upragnionego celu nie patrząc na to co niszczy po drodze - swoich czy "naszych". Może tego rozdwojenia dorobił się zaraz po wyjściu z Hogwartu. Wtedy też zaczęła sie jego przemiana fizyczna. Tom ubiegający sie o posadę był jeszcze jasno myślącym geniuszem zła.
jeśli chodzi o horkuksy to czytaliście Księcja półkrwi?? bo wydaje mi się ze tam bardzo dobrze było wyjaśnione dlaczego horkuksy były w takich a nie innych miejscach.
jeśli chodzi o rozdwojenie jaźni to ja bym tego tak nie nazwał, po prostu w miare rozszczepiania duszy zmieniał się z inteligentnego i bystrego w pewnego siebie dążącego po trupach do celu, zanim stworzył horkuksy musiał uważać na różne rzeczy, ale jak już je miał to myślał że jest niepokonany wiec czym się przejmować??
G Gryffindor
02-01-2008, 11:39
Dla mnie najlepszym miejscem ukrycia horkruksa była ta jaskinia z inferiusami, a najgłupsze w Pokoju Życzeń. Trochę dziwnym dla mnie się wydało, że kiedy Ron zniszczył medalion z częścią duszy Voldemorta, Voldemort nie wiedział o tym. Trochę dziwne, że zniszczyli część jego duszy, czyli czegoś najważniejszego, a on nie wiedział.
Mitzi Caspar
02-01-2008, 12:33
No własnie, nie wiedział. Faktycznie dziwne.
A miejsca wybrał chyba niezbyt szcześliwe. Mógł je poukrywać po całym świecie, a tutaj parę 17-latkow tak łatwo je znalazło.
Ale trzeba też dodać, że Voldemort nie spodziewał się, że tak dużo o nim wiedzą
G Gryffindor napisał/a:
Dla mnie najlepszym miejscem ukrycia horkruksa była ta jaskinia z inferiusami, a najgłupsze w Pokoju Życzeń. Trochę dziwnym dla mnie się wydało, że kiedy Ron zniszczył medalion z częścią duszy Voldemorta, Voldemort nie wiedział o tym. Trochę dziwne, że zniszczyli część jego duszy, czyli czegoś najważniejszego, a on nie wiedział.
o tym dlaczego nie wiedział że zniszczył jego duze tez było w książce, tylko ie wiem w którym tomie ale chyba w księciu półkrwi, a pokój życzeń był świetnym miejscem bo z opisów wygląda na to ze byl ogromny i było tam masa wszelakiego rupiecia, a to ze go znaleźli to wina przypadku, Potterek miał farta ze widział ten diadem jak chował ksiazke, bo inaczej to można by to miesiącami przeszukiwac
Według mnie te miejsca były dobra :) no ale mógłby się trochę bardziej wysilić :no: i bardziej zabezpieczyć te horkruksy :| z pewnością medalion był najlepiej ukryty B)
Martynca
02-02-2008, 14:27
Pierścień był dobrze ukryty bo mało kto wiedział chyba że Gautowie byli rodzina Voldemorta więc pierścien był dobrze ukryt w dodatku pod masą gruzu itd.
A ja myślę, że były całkiem nieźle ukryte.
- Pokój życzeń - niewielu o nim wiedziało.
- Gringotta - Prawie najbardziej bezpieczne miejsce w świecie czarodziejów. Pełno zabezpieczeń, w dodatku skrytka Bellatriks była na samym dole.
- Nagini - No tu chyba nie trzeba nic pisać, prawie cały czas przy swoim panu :).
Pierścien, dziennik, medalion - Też fajnie pomyślane, Zwłaszcza medalion.
No a Harry to przypadkiem ;)
A mnie zastanowiło coś innego. A mianowicie to, że horkruksy do których najtrudniej było się dostać odkrył akurat Dumbledore. Pisząc "najtrudniej" mam namyśli, że strzegło ich najwięcej zaklęć. Medalion chroniły inferiusy i ten eliksir, pierścienia też strzegły jakieś klątwy, a resztę? Na czarę w ogóle nie były rzucone żadne dodatkowe zaklęcia (tylko zwykłe zaklęcia banku), zresztą tak samo diadem czy dziennik. Czy zbiegiem okoliczności było to, że trafili na "najłatwiejsze" horkruksy, a te dwa najlepiej strzeżone były już unieszkodliwione? Nie sądzę, żeby trzech nastolatków potrafiło znaleźć w ogóle wejście do tej jaskini i domyślić się, że trzeba ukrytym drzwiom zapłacić, albo odnaleźć łódkę czy złamać potężne klątwy chroniące pierścień. Nawet powiem, że jestem pewna, że medalionu by nie odnależli (nie wiedzieli przecież, że już zabrano go z tamtąd). Dostanie się do jaskini było na pewno ponad ich siły, a z resztą horkruksów sobie poradzili, bo nie mieli do czynienia z groźnymi klątwami czy eliksirami. Przypadek, że akurat te horkruksy zostały unieszkodliwione (albo zabrane)?
Draco_123
03-25-2008, 10:57
A wy gdzie byście ukryli siedem horkusów i jakie byście zastosowali środki ostrożności żeby je chronić. Tak bardzo mówicie że źle je ukrył to powiedzcie jak wy byście je ukryli?
Na pewno nie byłyby to miejsca w jaki kolwiek sposób ze mną powiązane, ponieważ zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś się o nich dowie. I na każdy horkruks rzuciłabym zaklęcia ochronne. Medalionu chronił eliksir, ale czary tylko zaklęcia banku. Nie rozumiem dlaczego Voldemort też jej porządnie nie zabezpieczył.
wszystkie miejsca były świetne.. LV nie myślał, że ktokolwiek dowie się o horkruksach, więc nie planował jakoś jeszcze bardziej ich zabezpieczać.
*medalion - świetnie ukryty
*czarka - gringott to najbezpieczniejsze miejsce, jeśli chcesz coś ukryc.. poza Hogwartem
*Nagini - cały czas była przy LV, więc nikt nie mógł jej tak po prostu zabić i nie narazić się na gniew Lorda..
*diadem - o pokoju zyczen wiedziało niewielu uczniów, a poza tym był ukryty gdzieś gdzie było multum rupieci
*pierścień - b. mało osob wiedziało, ze Riddle jest spokrewniony z Gauntami..
a poza tym nawet jesli harry je odnalazł, to musiał jeszcze wpaść na to, jak je zniszczyć. bez pomocy fineasa by sie nie obyło.
AlterEgo
04-29-2008, 01:03
Im więcej zamków, więcej zaklęć ochronnych - tym większe prawdopodobieństwo, że schowany został cenny przedmiot :lol:
Horkruksy raczej nie powstały w krótkich odstępach czasu, poza tym ich stworzenie wymagało zbrodni, więc każdy z nich został stworzony jakby przez innego człowieka (upływ czasu, wpływ popełnianych morderstw, coraz bardziej rozdarta dusza...).
Kto wie? Może te najłatwiej schowane były pierwszymi a medialion ostatnim (jeżeli w książce jest inaczej - wybaczcie moje błądzenie)?
Moim zdaniem Tom Riddle nie spodziewał się, że ktokolwiek domyśli się, iż stworzył sobie horkruksy. Właściwie to mógł podejrzewać tylko Slughorna. Z drugiej strony - n a pewno miał więcej niż 7 morderstw na sumieniu, więc Slughorn mógł się domyslać, iż horkruksów było od 1 do...? No, własnie? Do ilu?
Zakładając, że ktoś już domyslił się o istnieniu horkruksów, że zgadł ich liczbę - to musiałby jeszcze wiedzieć gdzie ich szukać oraz złamać zaklęcia ochronne.
Summa summarum - to chyba zbyt trudne dla czarodziejów. No, poza Albusem :)
MarlenQa
07-22-2008, 13:46
Ja myślę, że kryjówka korkrusów był bardzo dobra. Jaskinia - gdzie był ukryty medalion trzeba było najpierw oddać krew żeby wejść, potem przepłynąć przez jzioro pełne interfiusów, a następnie wypić trucizne. Hogwart - diadem był ukryty w pokoju życzeń do którego trudno się dostać (i trafić do odpowiedneigo miejsca), a wiadomo, że był on potem bardzo dobrze strzeżony. Bank Gringotta - puchar, też bardzo dobrze ukryty. Jedynie nie postarał się z tym pierscieniem i Nagini. le wszystkie te miejsca bły bardzo dobrze strzeżone a to, że udało się do nich dotrzeć Harry'emu, Ronowi i Hermionie, to jedynie zasługa ich i wyobraźni Rowling.
Imperius
07-22-2008, 19:43
Wszystkie miejsca w których Lord Voldemort schował swoje horkuksy byłe bezpieczne ale jak było wcześniej wspomniane Voldemort nie rozumiał wielu rzeczy , pozostawił za sobą zbyt dużo śladów dlatego Harry je odnalazł.
Ja osobiście schował bym horkruksa w banku gringota albo na antarydzie zamrożony na dnie lodowca heh, w ogóle miejsce w którym chciałbym schować horkruksa nie mogło by być powiązane w jaki kol wiek sposób ze mną było by to miejsce bezpieczne ale wbrew pozorom przypadkowe.
Luke James Potter
07-31-2009, 17:22
Myślę, że miejsca były bardzo dobre. Voldemort wybrał je ze względu na swoją przeszłość. Mógł łatwo do nich powrócić i je odnalezc. Zdawało się mu, że jest wyjątkowy, więc nie zadbał o ich pieczołowite ukrycie. Zapomniał o tym, że Dumbledore był bardzo przenikliwym i inteligentnym czarodziejem.
vBulletin v3.7.3, Copyright ©2000-2026, Jelsoft Enterprises Ltd.