View Full Version : Czy 7 część Pottera jest lepsza od poprzednich?
monia_ika3
11-16-2007, 15:39
Bardzo bym chciała się dowiedzieć, co uważacie o 7 części HP. Czekam na komentarze;)
Jest dobra, zaskakująca ale i przerażająca (ja tak uważam) mi się podobała!!!!! Ale dla dzieci to ona nie jest! Mi się bardziej podobała część 5.
Ciekawa jestem co na to inni?
Ja na to: pisz staranniej i nie przesadzaj z wykrzyknikami. Kate
Ostatni tom przygód HP nie jest najlepszy, takie jest moje zdanie.
Bardzo nie podoba mi się śmierć Remuska i jego żony. Wogóle postać Remusa została potraktowana przez aurorkę po macoszemu, było go mało i w dodatku mało kanoniczny w kanonie. A i nie opisano ślubu państwa Lupin, dla mnie ogromny minus!
Jak ona mogła?!:(
Ginny150
11-19-2007, 21:51
Jes ciekawa, jednak w porownaniu z poprzednimi to z nog nie zwala :P
Moim zdaniem powinna szokowac, byc taka zeby zapamietac ja na zawsze :D
No ale i tak jest cudna :D
Lepszy od pozostałych?
Nie.
Gorszy?
Też nie.
Nie wiem co o tym myśleć. Po żadnej książce nie miałam tak mieszanych uczuć jak po IŚ.
Zastanawiałem się ostatnio dlaczego ostateczny czar Voldemorta odbił się i trafił w niego??? Niby Harry był panem czarnej różdżki ale przecież Voltemort mówił wcześniej że nie widzi różnicy w działaniu pomiędzy nową a starą różdżkąi. Najwidoczniej podczas czytania wyjaśnienie tego problemu gdzieś mi umknęło. Proszę was o rozwianie moich wątpliwości.
LiDiablok
02-01-2008, 20:36
Proste- Czarna rózdzka musi zwycięzyć prawda? Tak było powiedziane. Obydwa zaklęcia poleciały na Voldemorta właśnie z tego powodu. Żadnego innego. A juz na pewno nie dlatego, ze "dobro musi zwycięzyć". Voldmort nie widział róznicy między rózdzkami, bo przeciez nigdy nie był właścicielem- tylko Harry. No i tak czy siak- zaklęcia niewybaczalne w wykonaniu Czarnego Pana nie miały zadnej mocy- bo jak Harry powiedział- był gotów oddać zycie dla wszystkich obrońców Hogwartu. Więc wszyscy dostali taką ochronę jak Harry od Lily.
Martemold
02-03-2008, 21:40
Harry wlamal sie do banku, ale tamk jak wiemy stracil miecz ...
A Nevil go wyciagnal z Tiary, czyzby Snape odzyskal ten miecz ?
Oczywiscie mogla byc to kopia, ale kopia nie zabila by Naginy.
Ja też się nad tym zastanawiałem, i jedyny możliwy powód który mi się nasunął na myśl to:
- Jest w książce wspomniane (o ile się nie mylę, to w rozdziale "Opowieści księcia"), że miecz Godryka Gryffindora może w danej chwili zdobyć tylko ta osoba, która bardzo tego potrzebuje. A nie da sie ukryć, że Neville bardzo tego potrzebował :).
ElderWand
02-03-2008, 22:21
Ja też nie wiem, skąd on wziął ten miecz... Gryfek go zabrał Potterowi w Banku. Całkiem prawdopodobne wydaje mi się to, co napisał Glob3r :] Nevile byl Gryfonem, byl odwazny i potrzebowal miecza, wiec go dostal :D słuszne spostrzeżenie :)
Ginny363
02-04-2008, 09:36
Równie dobrze można by zapytać skąd ten miecz się wziął w komnacie Tajemnic... Gryfek go wziął ale tylko po to by go odzyskać, a nie użyć we właściwym celu. Być może on się jakoś zmaterializował?
Martemold
02-04-2008, 12:49
A mi sie wydaje ze Nevil wyjal kopie miecza. Oczywiscie mozecie napisac, ze
on zabil horkuksa, ale Nagini nie byl(byla ?) zwyczajnym horkruksem...
To bylo zywe stworzenie., ktore zabija sie "normalnie" i nie trzeba meiczem czy jadem bazyliszka. Przeciez Harry by go zabil gdyby waz nei byl ochroniony
ta bariera ochronna... Wiec zwykla magia by zadzialala. Mam na to dowod, zwykla
magia zadzialala na zniszczenie Horkruksa w ciele Harrego i Voldemorta.
Krzychu_110
02-04-2008, 15:33
Umiecie czytać? Przecież to jest wiadome że miecz może wyciągnąć z tiary tylko prawdziwy gryfon który potrzebuje pomocy, czyli w komnacie tajemnic Harry poprosił o pomóc przyleciał fawkes z tiarą w której pojawił się miecz, a w Insygniach Śmierci Neville poprosił o pomoc no i znów w tiarze (nie wspomnę też o tym że tiara przydziału też należała do Godryka Gryfindora) pojawił się miecz (a pamiętajcie że Gryfindor był jednym z najlepszych czarodziejów w historii)
Ja uważam ze ta książka jest najlepsza ze wszystkich... trochę mroczna, trochę zabawna, ale i najważniejsze: wszystko sie wyjasnia!
:shy:
Chociaż muszę stwierdzić, że wszystkim są fajowe! :D:D:D
Morsmorde
02-06-2008, 16:12
Jest dobra, ale chyba piąta lepsza. Właściwie ciężko oceniać "która lepsza, która gorsza". Każda część ma w sobie co innego, każdemu może się podobać coś innego.
Ges-en-la
02-06-2008, 16:30
Oczywiście każda książka jest wspaniała, ale jeśli chodzi o Insygnia Śmierci to troche czegoś innego się spodziewałam. Nie żeby mi się nie podobała, bo wszystkie mi sie bardzo podobają ale myślałam że będzie lepsza. Chyba każdy myslał, że ta część będzie nadzwyczajna, no bo w końcu ostatnia. Nie był to najlepszy tom, ale i tak mi się podobał (jak przystało na prawdziwą Potteromianiaczkę ;))
Czar się nie odbił dlatego, że Harry się poświęcił dla innych ale dlatego że Czarna różdżka należała do niego. Zauważcie "Expeliarmus" (mogłem zrobić błąd, sory) zabrało różdżkę Voldiemu a on bez niej był bezbronny więc trawiło go jego własne zaklęcie ... podobnie było w IV części na cmentarzu ale w tedy Voldi nie miał ruzgi którą byłby właścicielem Harry ... można też mówić że Czarna różdżka kierowana na swojego pana nagle straciła "ochotę" do walki więc osłabiła obronę ... na pewno to ona była kluczem do wygranej HP
Klaudia@Harry Potter
02-29-2008, 21:49
Nie wszyscy byli takiego samego zdania jak Dumbledore. Czy Snape jest dobry??? Ja miałam do tego mieszane uczucia. Raz myślałam że jest po stronie Harrego a raz nie. A do tego on przecież nienawidział Harrego! Przecież wiadomo że zawsze był jego ofiarą, upokarzał go przy klasie. I brał przykład z tego Malfoy. Co wy sądzicei o Snapie???:)
Snape nie lubił Harrego bo był on "owocem miłosci" Lily i Jamesa, a wiadomo jak i dlaczego (z 5) Snape nienawidził Jamesa. Wg mnie nie mógł znieśc myśli że Lily wybrała w końcu Jamesa a nie jego i z tego wynikała ta nienawiść do Harrego (był do Jamesa taki podobny). a co do tego czy był on napewno dobry i po stronie herrego to nie ma żadnych wątpliwości po rozdziale "Opowieść księcia' polecam
herma_007
03-01-2008, 21:30
Ja Snapa nie lubiłam i, aż do 7 części myślałam jednak, że jest po tej złej stronie. Chociaż, była we mnie taka odrobinka nadziei i trzeba przyznać, że się "spełniła". Jednak mam mieszane uczucia co do niego ...
Slepo mu wierzyłem ale nie zupełnie jesli chodzi so Snape'a.... Dumbldore ma wielkie serce i okazuje je kazdemu kto wyrazi skruche.. Wielkie był z niego człowiek. No i jak sie jednak okazalo Snape jest dobry..a raczej byl....zapłacił wysoką cene....ale w koncu to przez niego to wszystko sie stało
Gizmolina
03-02-2008, 18:31
Snape musiał chronić Harrego, co nie znaczyło, że musiał go również lubić. Traktował go jak każdego innego ucznia (no, może oprócz Malfoya). Myślę, że był dobry, mimo że miał na koncie kilka "grzeszków". :D
Gizmolina napisał/a:
Traktował go jak każdego innego ucznia
Hmm... Nad tym bym się zastanowił. A ja nigdy nie wiedziałem co o Snape'ie sądzić (dopoki nie przeczytałem 7 rzecz jasna ^^). Szczerze mówiąc myslalem ze byl on zly ale jakos nie moglem sie do tego przekonać XD Mam nadzieję, że wiecie, o co mi chodzi.
Lily06011
03-04-2008, 20:20
Ja tam przez wszystkie 6 tomów Snape wprost nienawidzilam za to , że tak sie znecal nad Harrym. Ale po przeczytaniu 7 książki go polubiłam:)był taki dzielny i odważny.:)
ale tak naprawde to niew wiem czemu tak bardzo ośmieszał Harry'ego
Od pierwszej części Snape zachowywał się nie wporządku wobec Harrego chodzi mi o traktowanie! Moja niechęc do Snape wzrastała wraz z Harrym przez kolejne części!! ale przekonalam sie do niego i nawet żal mi go było. W kazdym razie ja wierze:yes:
Mateusz Dumbledore
03-05-2008, 13:40
W pierwszych częściach nie lubiłem Snape i z tomu na tom moja nienawiść rosła, ale w Księciu Półkrwi zacząłem lubić Snape, natomiast po VII tomie nie miałem wątpliwości po której stronie jest.
Ja Sewerusa nie lubię od momęu kiedy wyjawił ucznią, że Remus ma "mały futerkowy problem". Chamstwo, chamstwo i jeszcze raz chamstwo ta Remusa zranić. Mściwa świnia. Ale należy przyznaś, że nie miał w życiu łatwo, więc można by mu więcej wybaczyć. Jednak to jak zachował się względem Remusa przekreśla jedo dobre imie w moich oczach.
Pikstrik
03-07-2008, 20:06
Nie będę się powtarzać , bo wszyscy tu macie rację , ale naprawdę nienawidziłam postaci Snape , kiedy zabił w 6 tomie Dumbeldore'a to miałam ochotę wszystkich w okół pozabijać ! No ale na szczęście pojawiła się 7 i wszystko się wyjaśniło , teraz już jest inaczej , uwielbiam go i rozumiem to co przeżywał ! Choć czasami to co mówił było już przesadą ! Ale i tak niesamowite jest to , że J. K. Rowling potrafiła tak wszystko sobie obmyślić.... naprawdę niesamowite :):)
megumi_rose
03-07-2008, 22:54
Ja już od 1 tomu miałam hmm... przeczucie, że Snape jest dobry, przecież szeptał te przeciwzaklęcia podzczas meczu quidditcha. No i on był taki zły, nienajlepiej traktował Harry'ego - był aż za bardzo zły, żeby to było na prawdę xD A kiedy się okazało, że Dumbledore mu ufa, to już coś musiało w tym być. W 6 tomie przyznam, że trochę zaczęłam w niego powątpiewać, mimo wszystko ciągle miałam nadzieję, że okaże się dobry. Wierzyłam, że nawet śmierć Dumbledore nie wynikała z jego złych intencji. I nie myliłam się xD
lily1600
03-09-2008, 20:48
Mi się wydaje, że Sev był bohaterem na swój własny inny sposób. Nie był tak całkowicie dobrym człowiekiem, ale kochał Lily i był tej miłości wierny. Poza tym Lily nie wybrała jamesa zamiast Severusa. On zerwała przyjaźń z nim zanim zadała się z Jamesem. Gdyby Sev nie zdał się ze śmierciozercami może Lily nigdy nie polubiłaby J>P.
carolinca92
03-26-2008, 20:52
Mnie najbardziej podobała się bitwa o Hogwart. Jak dla mnie to była najlepiej opisana i najwięcej się tam działo.
A najlepsza wypowiedź to:
" - Nie w moją córkę s...!" :D
Czekam na Wasze opinie. :):)
karolakhp
03-27-2008, 18:51
Mi sie podobało wszystko ;) Bitwa o Hogwart rozmowa Harrego z Dambledorem na King Cross, jak Harry jest przy grobie swoich rodziców i jak odchodzi od nich Ron bo wtedy nie było wiadomo co dalej będzie się działo ;), oraz jak Harry wchodzi do ZL i jest już przy nim jego mama i reszta oraz historia Snape`a.
Każdy w, którym ktoś umiera i kiedy Tom rzuca Avade na Pottera. Najbardziej sensowne momenty. No i może jeszcze, kiedy Ron pokłócił się z resztą. Rowling nieźle oddała uczucia.
Moment gdy Harry ( utwierdzony już w przekonaniu o rychłej śmierci ) wchodzi do zakazanego lasu na ostateczne starcie z Lordem Voldemortem, różne wtedy myśli przechodzą mu przez głowę, późniejsze spojrzenia na zmarłych już towarzyszących mu bliskich - świetnie zostało to opisane... ( przynajmniej mi sie podobało ;) )
no i faktycznie jak ktoś z poprzedników zauważył moment gdy Ron zostawił ich samych ...
ps. warto by jeszcze dodać scenę z 642 strony - mianowicie pocałunek Rona i Hermiony :)
pozdrawiam
Hermiona HP
03-28-2008, 07:44
Mi się najbardziej podobała "Bitwa o Hogwart" i "Dwór Malfoya" ogulnie najwięcej się tam działo i było wiele fajnych momentów które czytałam nie raz i nie dwa np."Dwór Malfoya" po skończeniu książki wracałam do tego chyba z pięć razy:smilewinkgrin:
Miss Bagwell
03-28-2008, 09:51
Też uważam , że Bitwa o Hogwart jest znakomita. Ale najbardziej rozwaliły mnie skrzaty i Stworek :lol:
To było debeściarskie xD
Podobało mio się też włamanie do banku Gringotta i ucieczka całej trójki na smoku. To było mocne.B)
carolinca92
03-28-2008, 20:57
Widzę, że Hermiona xxD myśli tak jak ja :D Co prawda w książce było dużo świetnych momentów, ale chyba w rozdziale "Bitwa o Hogwart" najwięcej się moim zdaniem działo
Laurelome
03-30-2008, 18:08
Ochh rozmowa na King Cross. Może nie sama rozmowa, ale nastrój rozmowy i część duszy Voldemorta... bez urazy, ale nie spodziewałam się, że panią Rowling stać na tak dobry pomysł. (; No i wspomnienia Snape'a. Pozwalają wreszcie na spojrzenie z innej strony. Nie tylko heroizm zauważalny, ale i ten, który uznawany był przez wszystkich za zło... ojjj, lubię takie tematy. (:
lily1600
04-01-2008, 19:06
hehe...mi sie najbardziej podobało cytuję
" - Zostaniecie ze mną?
-Do samego końca - odrzekł James
-Nie zobaczą was?
- jesteśmy częścia ciebie - powiedział Syriusz - Nikt inny nie może nas zobaczyć.
Harry spojrzał na swoja matkę.
-Bądź blisko mnie - szepnął "
Pł;akałam tam chyba z godzinę. oprócz tego jeszcze pocałunek harry'ego i ginny (jak w romansie ) i rona z hermioną.
Opis smierci rodziców harry'ego:(:(:(:(:(
Co do spotkania harry;'ego i albusa, dla mnie to taka przerwa w akcji była. jak teraz to czytam to fajnie, ale etedy to chciałam, żeby sie wrezscie skończyło.
Najlepsze momenty , jak dla mnie to były one 4 .. najlepszy to scena w zakazanym lesie... kolejne to oczywiście bitwa o Hogwart, śmierć Snapa i moment w którym Harry dowiaduje się prawdy o Snapie !!
aha dobry moment to też walka między Harrym a Voldemortem :D
jestem ciekaw czy dyrektor wiedział co zrobi Ron,czy wiedział że Ron odejdzie od Harrego i Hermiony i dlatego w spadku przepisał mu wygaszacz
Lady Mary Jane
04-02-2008, 14:39
Bosh, następny dziecinny temat. To chyba z deka LOGICZNE? Prawda?? Nie będę się rozpisywać i z góry przepraszam, za TAK krótkiego posta, ale ten temat nic nie wprowadza ani do życia forum, ani nie dowartościuje żadnego usera ani admina, który to przeczyta.
Skoro D. zostawił ten wygaszacz, to musiał to robić w jakimś celu, prawda? I jesteś następnym, który DOKŁADNIE nie przeczytał książki. Nie mam aktualnie książki przy sobie, żeby Ci przytoczyć, ale pamięam, i to bardzo dobrze, że Harry rozmyślał nad Dumbledorem i wspomniał w tych rozmyślaniu coś w stylu: ".. I ską wiedziałeś że Ron odejdzie" <- myśl kierowana do Dumbledora. Więc zupełnie nie wiem po co ten temat został utworzony. To tylko moje zdanie.
Pozdrawiam,
Mary Jane
Mary Jane ma rację. Poza tym, polecam czytanie wywiadów z J.K.Rowling.
"Sampotterish: Dlaczego Dumbledore chciał, żeby Ron miał jego Wygaszacz ?
J.K. Rowling: Bo wiedział, że Ron będzie potrzebował trochę więcej pomocy niż pozostała dwójka. Rozumiał jego znaczenie w tym trio. Ron nie posiadał najlepszych kwalifikacji ani nie był najbardziej inteligentny, ale to on sprawiał, że trzymali się razem. Jego humor i serce były niezbędne."
To chyba wszystko wyjaśnia?
MalaCzarna
04-02-2008, 16:20
Dziecko drogie,jeśli zakładasz temat to bądź łaskaw sprawdzić inne źródła niż książka.Bo potem wzbudasz tylko śmiech innych.
@topic
Dumbledore doskonale znał charakter Rona i wiedział,że będzie potrzebował wiecej czasu na przystosowanie się do nowej sytuacji.
lily1600
04-03-2008, 21:33
ty Mala Czarna to jestes taka piekielnie krytyczna...
1.Wydaje mi się, że ta strona jest tez po to by sie dowiedziec o innych źródłach
2. Jak sie nie wie to się pyta
3. w innym poście: niektórzy czytaja dla przyjemności, nie muszą sie domyślać wszystkiego. Nie wszystko jest oczywiste. ja się nawet nie zastanawiałam. kim było to dziecko na peronie
4. Ja się nie śmieje. Forum jest dla wszystkich, a oczywiste pytania tez mogą się tu pojawić.
5. ron nie znał na wylot rona...nie mógł, bo nie przebywał z nim tak często. Potrafił jednak dostrzec jego role w tej trójce i to, że był bardzo wybuchowy (jak pierwszy raz pokłucił się z Harry'm), jednak wiedział, że wróci i dał mu ku temu sposobność
to_be_like_Ginny
04-03-2008, 22:15
Lily..ale bez sensu napiasałaś,każdy ci to powie,że ten temat to głupota. Zresztą trzeba sie najpierw zastanowić nad nowym teamtem jeśli się chce go założyć, a nie jakiś idiotyczny,na którego odpowiedź jest każdemu znana kto przeczytał książke. A jak nie przeczytał to niech się dowie z jakiś innych źródeł. Żal poprostu dla ciebie x/.
ron nie znał na wylot rona lily1600 wybacz ale przy tym fragmęcie spadłam z krzesła. Jak to? Ron nie znał samego siebie? A skoro nie znał to jak mógł odkryć swoją rolę? Tyle w tym logiki co w zrobieniu z dementora kelnera w kawiarni dla zakochanych.
Ogólnie także uważam, że temat jest bez sensu. Dumbledore nie mógł wiedzieć, że Ron opuści resztę (sam mówił, że za wróżbiarstwem nie przepadał). Wątpie by Trelawney mu coś powiedziała, więc wniosek nasuwa się sam...
Według mnie dał mu ten wygaszacz by w razie gdyby musieli się rozdzielić np.: uciekając przed śmierciożercami mogli się potem odnaleźć.
Airotsih
04-04-2008, 14:24
mi najbardziej się podoba moment, kiedy Harry pojawia się w Wielkiej Sali i staje oko w oko z Voldemortem a najbardziej trzymającym w napięciu fragmentem książki jest moment jak Harry idzie dać się zabić w Zakazanym Lesie...:shy:
Lady Mary Jane
04-04-2008, 15:15
W książce "Harry Potter i Insygnia Śmierci" moment, który uznałabym za najciekawszy to ... rozdział "Opowieść Księcia". Jest to historia, która doprowadziła mnie prawie do łez. [Jestem dosć uczuciową czytelniczką^^]
Bitwa o Hogwart także badzo mnie zaintrygowała. Co prawda Harry zachowywał się tam jak skończony idiota, ale pomińmy ten fakt. Czemu akurat ten rozdział? Bo był jednym z lepszych jakie kiedykolwiek czytałam ;]
Pozdrawiam,
Mary J.
Swietny jest tez moment, kiedy Ron walczy z medalionem, no i wiadomo Opowiesc Ksiecia, King's Cross, ogolnie ostatnie rozdzialy, srednio podobal mi sie rozdzial z Dolina Godryka, ale to tylko moje odczucie.
asia15963
04-04-2008, 20:49
Mi tam się najbardziej podobał włam do Gringotta ;D
adrenalinki trochę^^'
W sumie Bitwa o Hogwart też jest całkiem ponad miarę ;]
Mój ulubiony moment:
*kiedy jest Harry na grobie rodziców (wzruszające)
*rzekoma śmierć Harry; ego
*opowieść Księcia (też wzruszające)
*bitwa Molly z Bellatriks
*śmierć Voldzia (bo taka ekscytująca)
*powrót Rona
I chyba wszystko!
Jak mi się przypomni coś to dopiszę
Hermiona1314
04-05-2008, 16:47
Mnie sie podobała rozmowa na King Cross i cała scena "śmierci"Harrego.Choć w małym stopniu rozbawiła mnie konwersacja matki Malfoya z Harrym. Żałośnie pyta się gdzie jej Malfoyek!!
Hermiona1334
04-12-2008, 20:28
Jst wiele takich momantów...zazwyczaj są to całe rozdziały,ale zdarzają się i cytaty.Więc je wymienię:
Rozdziały:"Bitwa o Hogwart","Opowieść Księcia","Dolina Godryka","Cing's Cross","Insygnia Smierci","Dwór Malfoy'a".
Wzruszyłam się czytając opis śmieci rodziców Harry'ego,czy wyjasnienia i przeprosiny Dumbledore'a kiedy Harry rzekomo umarł.Byłam zaskoczona po przeczytaniu rozdziału "Opowieść Księcia" a w pozostałych urzekła mnie ciągła akcja pod przykrywką tajemnicy.Za najbardziej śmieszne momenty uważam:przeprosiny Dudley'a(rozdział 3)oraz zgryżliwe uwagi Hermiony po powrocie Rona i jego ulga,że Hermi nie napuściła na niego ptaszków.I jeszcze w rozdziale "SiedmiuPotterów:(...)Powtarzam ci ty pozbawiona kręgosłupa szumowino(...)"Ale i tak to jeszcze nie wszytsko bo nie sposób wymienić całości
lily1600
04-13-2008, 17:18
Przepraszam za błąd. Chciałam napisać, że Albus nie znał na wylot Rona, ale zbytnio sie rozpędziłam.
Apropos, czy to nie jest to inne źródło z którego powinniśmy sie dowiadywać o HP? Czasami jak się ktoś tak czepia to aż odechciewa się siedzieć w internecie. Może i to było oczywiste, ale nie każdy ma taka wyobraźnię.
by_Potter
04-21-2008, 15:07
Niewątpliwie cały VII tom HP trzyma w napięciu do ostatniej wydrukowanej litery polskiego alfabetu, lecz niewątpliwym jest, że wg. mnie ostatnia scena z udziałem Sami- Wiecie- Kogo rzuczenie przez niego czaru Avada Kedavra, lecz Harry odbił go instyktownie zaklęciem Experielmus, wszyscy ryknęli z zachwytem i wszystko wiodło się ku kresu książki. Ta scena jest najlepsza.
Oczywiście ukochana bitwa o Hogwart. A szczególnie tekst Pani Weasley, nie będę cytować, i to jak Harry wykazał się swoim sprytem w ostatnim pojedynku Voldemorta.
Agusia Grenger
04-23-2008, 08:55
Myślę, że Albus tylko się domyślał. On chyba prawie Rona nie znał, bo dużo z nim nie rozmawiał. Ale widział, że jest on prawdziwym przyjacielem dla Harrego, ale miał trochę wybuchowy charakterek. Więc Albus się domyślał, że Ron w chwilio słabości opuści HArrego, a potem na pewno będzie chciał wrócić, więc postanowił mu to ułatwić
Draco Malfoy001
05-02-2008, 09:02
Mi sie podobały dwie sytułacje kiedy Harry wypowiedzial Imie Czarnego Pana I Ich złapali Smierciożercy i Kiedy Pokonali Voldemorta
JKR. Moze to wkółko Przeciągac Ze Voldemort znowu sie odrodził itp .... Sami Wiecie :upset:
Ostatni czar Tego, Którego Imienia Nie Można Wymawiać odbił się ponieważ Harry miał w dłoni Czarną Różdżkę, a mając ją w dłoni nie można zostać pokonanym,więc zaklęcie zostało odbite!;)
bernadetta144
05-03-2008, 12:28
Ja najbardziej lubię:
- Bitwę o Hogwart,
- opowieść Księcia
- ucieczkę po ślubie Billa i Fleur
- i oczywiście pojedynek Harry'ego z Voldemortem.
swiety21
05-03-2008, 19:23
Najlepsze momenty to:
- pocalunek Harrego i Ginny :yes:
- King Cross
- Bitwa o Hogwart
-pojedynek Belli i Molly
Aga_Black
05-03-2008, 20:14
Hmm... Mi podobała się cała książka. :P
bitwa o Hogwart
rozmowa Harry'ego z Dumbledorem na King Cross
pojedynek Harry'ego z Czarnym Panem
pojedynek Molly z Bellą
^^ To było wspaniałe. Pełne akcji i trzymania w niepewnności.
Bardzo zaciekawiło mnie też wspomnienie Snape'a. ;)
Ale jednak z całej książki najbardziej podobała mi się scena jak Harry rozmawiał ze swoimi bliskimi, a najbardziej wzruszyło mnie to:
- Zostaniecie ze mną?
-Do samego końca - odrzekł James.
-Nie zobaczą was?
- Jesteśmy częścia ciebie - powiedział Syriusz - Nikt inny nie może nas zobaczyć.
Harry spojrzał na swoja matkę.
-Bądź blisko mnie - szepnął.
Nie zapomnę tego.^^
Wydaje mi się, że Dumbledore przynajmniej przypuszczał jak zachowa się Ronald. Mala Czarna ty chyba nie musisz być dla wszystkich taka krytyczna. Po to są takie strony, żeby dowiedzieć się czegoś nowego!!!
Opowieść księcia. Nareszcie się wydało, że Severusek jest dobry, ha! I koniec końców - wzruszyłam się w tym momencie. Jakie Snape miał życie? Udawał przed Voldemortem Śmierciożercę, a był człowiekiem Dumbledore'a, wszyscy myśleli, że jest zły, a on musiał udawać. Nienawidził Harrego, a go chronił. Ja Severusa po prostu wielbię.
SaraSnape
05-22-2008, 12:50
:)HOpowieść księcia. Nareszcie się wydało, że Severusek jest dobry, ha! I koniec końców - wzruszyłam się w tym momencie. Jakie Snape miał życie? Udawał przed Voldemortem Śmierciożercę, a był człowiekiem Dumbledore'a, wszyscy myśleli, że jest zły, a on musiał udawać. Nienawidził Harrego, a go chronił. Ja Severusa po prostu wielbię.
Popieram i dodadam do tego scenę rzekomej śmierci Harry'ego (ryczałam na tym)Śmierć Severusa (to też wzruszające)i bitwę o Hogwart:p
Ta książka jest genialna:)
Potteroholiczka
05-24-2008, 14:55
Cała książka była super, ale najbardziej podobał mi się moment jak Harry był nad grobem rodziców, pocałunek z Ginny i kiedy cała 3 wraca do Hogwartu, a tam wszyscy przyjaciele stają za nimi murem:yes: no i oczywiście gadkę z Voldziem już pod koniec...
Najlepszy moment? Ach, gdyby pominąć to, że ogólnie podoba mi się cała książka, to podobały mi się momenty wzruszenia, jak ta na cmentarzu, przy grobie rodziców Harry'ego, obok jego domu i w ogóle w Dolinie Godryka. Ale najlepszy moment! Ha, okropnie podobało mi się, od chwili rzekomej śmierci Harry'ego, mijając rozdział i spotkanie z Dumbledore'm, potem, akcja w Hogwarcie. Rozpacz, po utracie Harry'ego. Ta odwaga Nevile'a, kiedy zabił Nagini. A potem jest świetny moment. To napięcie. Wściekłość Molly i moment w którym zabiła Bellatrix. To zaskoczenie na jej twarzy. I gdy Voldemort usiłował zabić Molly, kiedy Harry ją obronił. Kiedy się wyjawił, że jest i żyje. Później już kiedy Harry Potter i Tom Riddle mają bitwę słowną, potem normalną xD kiedy Harry skupia uwagę Toma na zupełnie czymś innym (nie tak zupełnie...), kiedy z niego kpi i w końcu END! Och, ale się wczułam xD
lily1600 napisał/a:
Apropos, czy to nie jest to inne źródło z którego powinniśmy sie dowiadywać o HP? Czasami jak się ktoś tak czepia to aż odechciewa się siedzieć w internecie. Może i to było oczywiste, ale nie każdy ma taka wyobraźnię.
A ja w pełni poprę lily1600. Ja czytałam Harry'ego dla przyjemności i nie roztrząsam każdego szczególiku. Przecież to forum jest dla wszystkich, nie tylko dla ludzi którzy przeczytali każde zdanie po 50 razy, a wszystkie wywiady z Rowling znają na pamięć. I absolutnie podpisuje się pod strwierdzeniem, że forum to też pewne źródło informacji. Pzdr ;)
Madlene napisał/a:
lily1600 napisał/a:
Apropos, czy to nie jest to inne źródło z którego powinniśmy sie dowiadywać o HP? Czasami jak się ktoś tak czepia to aż odechciewa się siedzieć w internecie. Może i to było oczywiste, ale nie każdy ma taka wyobraźnię.
A ja w pełni poprę lily1600. Ja czytałam Harry'ego dla przyjemności i nie roztrząsam każdego szczególiku. Przecież to forum jest dla wszystkich, nie tylko dla ludzi którzy przeczytali każde zdanie po 50 razy, a wszystkie wywiady z Rowling znają na pamięć. I absolutnie podpisuje się pod strwierdzeniem, że forum to też pewne źródło informacji. Pzdr ;)
I wszystko fajnie, tylko że ten wywiad jest zamieszczony na harry-potter.net.pl, więc właściwie nie musicie się nawet stąd "ruszać"... Wystarczy wejść w artykuły -> wywiady.
Najlepszy moment,, do którego najczęściej wracam to zabicie Voldemorta. Wszystko tam jest takie oficjalne, podoba mi się to... W końcu po tych 18 latach udręki ze złem Harry może poczuć się wolny, w końcu uwalnia się i może wypłynąć... Lubię ten moment i bardzo bym chciała, aby w filmie zrobili to bardzo starannie i bez ominięć, aby nie zmieniali tekstu. ten moment moim zdaniem był najlepszy, chociaż całe Insygnia były naprawde dobre.
NavHeera
06-13-2008, 18:22
macabrio- wiesz może co to jest słownik ortograficzny?
Mnie najbardziej podobała się bitwa o Hogwart. Dużo się dzieję. Czyta się w napięciu, bo w każdej chwili mógł zginąć ulubiony bohater. No i pokazała się ta solidarność szkolna.
madzia14
06-19-2008, 19:39
Uważam, że Snape nie był do końca dobry ani zły. Był śmierciożercą, ale 'nawrócił się' i później szpiegował dla Zakonu Feniksa. Jednak czarna magia zawładnęła nim i nigdy do końca nie zdołałby całkowicie się od niej uwolnić. Co do Harrego to być może, że nie lubił go za to, że był synem J. Pottera. Nigdy jednak nie pomyślał o tym ,że jest również synem Lily, która była jego pierwszą i jedyną miłością. Gdyby spojżał na to z tej strony to może mniej by nienawidził Harrego choć napewno całkiem by go nie polubił w końcu Harry był przecież z Gryffindoru, a każdy chyba zna uprzedzenie Sneapa do tego domu (i nie tylko).
wika2103
06-23-2008, 07:44
Ja trochę się zdziwiłam kiedy czytałam ta książkę i tam pisało że Dumbledore był taki...w przeszłości.
Nie mogłam też uwierzyć że Snape był po stronie Harre'go.Ale to że był po stronie Harre'go nie znaczy ze był do końca dobry.Był przecież śmierciożercą.
był, to prawda, ale kiedy dowiedział się, że celem Voldemorta jest Lily i jej cała rodzina to się zmienił! owszem, nie lubił Harry'ego ale to tylko wynikało z tego, że był synem James'a:yes:
O wiele było takich momentów.
Lubie rozdział "Dolina Godryka" gdzie Herry i Hermiona wybrali się właśnie do Doliny Godryka na grób ojca i matki Harrego.
Później Bitwa o Hogwart,fajnie się to czytało, jak wszyscy toczyli bój o Hogwart.
(:
Moment "śmierci" Harrego ;)
Kłotnia Rona,Hermiony i Harrego.
Ślub Fleur i Billa.
włamanie się do banku gringotta
to chyba tyle, chociaż naprawde cała książka mi się podobała :)
Black Cat
06-30-2008, 10:17
To co Snape wyprawiał z Harrym doprowadzało mnie normalnie do szału. jak tak można? Ja bym Dumbledorowi nawet mogła uwierzyć, ale nie w zupełności. Wiem że Snape miał powody do Traktowanie Harry'ego w takie sposób, ale mógł go chronić wyraźniej chociaż ze względu na Lily.
Anix Malfoy
07-05-2008, 18:26
Moim ulubionym fragmentem w tej książce jest scena gdy Harry odwiedza groby swoich rodziców. Nie wiem czemu, ale mnie ona najbardziej wzruszyła. ;) Również ciekawy był moment gdy Voldemort ze śmierciożercami czeka w Zakazanym Lesie, a gdy zjawia się Harry poprostu go zabija xD. I oczywiście najlepsze są wszystkie sceny z Draco, choć ich było niestety niesamowicie mało xD
Wspaniały jest ten moment kiedy Carrow spluwa na Minewre, a Harry wyskakuje z peleryny niewidki i jak potem ze Snape'm sie biją oraz cale przygotowania do nadescia Voldemrta, bitwa o Hogwart:D
Post I
Dla mnie bitwa o Hogwart. Nauczyciele, uczniowie, smierciozercy, olbrzymy, skrzaty, centaury, testrale no i sam Voldemort :D A szczegolnie ostatnie dwa pojedynki i tekst
''Nie w moja corke sukQ'' I podobalo mi sie ze Bella nie zginela w walce z ktoryms z glownych bohaterow tylko zabila ja poczciwa choc czasem grozna pani Weasley
Post II
ja rownież uwierzyłem Dumbledorwi.Myślałem rownież że Snape jest dobry bo Dumbledore mu zaufał
Post III
Gdy czytalem 1 myslalem ze to on jest tym zlym ale sie pomylilem. Pozniej przez caly czas mu wierzylem chociaz go nie lubilem ale gdy przeczytalem rozmowe z Narcyza i Bella zaczalem sie zastanawiac. Gdy zabil Dumbledore'a mialem ochote wyrzucic kompa przez okno! Taki bylem wsciekly :upset: A gdy jeszcze George stracil ucho i jak sie dowiedzialem kto to zrobil...
Ale wszystko sie wydarzylo i mysle ze go nawet troche polubilem i wybaczam mu wszystko
Cho Chang 321
07-06-2008, 19:45
Na końcu VII części Harry to powiedział swojemu synowi który bał się że trafi do Slytherinu:"-Albusie Severusie-powiedział tak cicho że nie usłyszał tego nikt prócz Ginny, a ona taktownie udała że macha ręką do Rose, która już wsiadała do wagonu- Nosisz imiona po dwóch dyrektorach Hogwartu. Jeden z nich(tu mowa o Snape) był Ślizgonem i prawdopodobnie naj dzielniejszym człowiekiem jakiego znałem." Mi to wszystko wyjaśnia.. SNAPE BYŁ DOBRY!!:P
ja bym mu wierzyła.
pozatym Snape wg mnie był jednak bardziej dobry niż zły,skoro był śmierciozerca ale słuzył Dumbledorowi. Pozatym narażał się tym samym na wielkie niebezpieczenstwo ze strony Voldemorta,wiec gdyby naprawdę nie zalezalo na wygranej Harrego (czyli tego dobrego ;D ) to by się aż tak nie poświęcał
OneMoreDay
07-11-2008, 22:33
tak tak, kazdy wie ze Snape byl dobry choc moze nie byl mily i wyrozumialy dla Harrego
i zgadzam sie ze wszysckim co twierdzi Dumbledore xD^^
Hermiona1123
07-12-2008, 11:42
Ale nawet kiedy już się "nawrócił" to i tak traktował wszystkich uczniów (nie tylko Harry'ego) po prostu, no... po chamsku, bo jak zachowywał się wobec, Hermiony, Nevilla i wszystkich "nie ślizgonów"? No właśnie, a że kochał Lily, to wcale nie znaczy że był dobry, dlatego mam mieszane uczucia, jeśli chodzi Sanpe'a. Ach, no i jeszcze jest mi go strasznie szkoda, bo jego dzieciństwo i czasy szkolne nie były kolorowe... no więc jestem rozdarta czy go nienawidzić czy traktować jak bohatera... pozostaje mi jedno i drugie, chociaż jedno z drugim się kłóci....
Lucky_Twice
07-12-2008, 16:20
Ja zawsze wiezylem w Dumbledora. respekt _ /
harrylosiek13
07-15-2008, 15:01
Wszystko było super! Fajna była bitwa o Hogwart i oczywiście ,, Nie w moją córkę SUKO!'' Śmiać mi się chciało gdy czytałem audycję w radiu o tym jak sprawdzic czy Voldek to nie bazyliszek i o tym, że porusza się szybciej niż Snape, gdy zagrozi mu się szamponem!:D
dla mnie cała książka jest najlepszym momentem < niestety krótkim> a tak na poważnie hmmm bitwa o Hogwart , jak Harry i Hermiona odwiedzają Dolinę Godryka, opowieść Snape`a to chyba te naj- naj- najlepsze !!!!! :):)
MarlenQa
07-20-2008, 15:48
Post I
Mnie się najbardziej podobał rozdział 33 - ''Opowieść Księcia''. Jest naprawdę świetny. Mój ulubiony rozdział z wszystkich 7 tomów HP. Wiele wyjaśnia, dowiadujemy się kto był najbardziej oddanym człowiekiem Dumbledore'a, mimo pozorów.
Post II
Ron dostał wygaszacz, gdyż był najmniej uzdolniony z trójki przyjaciół. Tak powiedziała Rowling w jednym z wywiadów. Hermiona była inteligentna, Harry uzdolniony, a Ron się niczym nie wyróżniał. Dlatego dostał ten wygaszacz, bo Dumbledore wiedział, że bd go potrzebować.
Imperius
07-21-2008, 23:02
Prawdziwym panem czarnej różdżki był Harry, a różdżka nie będzie walczyć przeciw swojemu właścicielowi dlatego zaklęcie rzucone przez Voldiego odbiło się od zaklęcia rozbrajającego Harry'ego i trafiło w niego.
MarlenQa
07-22-2008, 14:38
Zostało przecież powiedziane, że miecz może z Tiary wyjąć tylko prawdziwy Gryfon. Harry okazał swoje męstwo i odwagę w drugiej części kiedy walczył z bazyliszkiem, a Neville w ostatniej, kiedy walczył ze śmierciożercami.
Imperius
07-22-2008, 19:53
MarlenQa napisał/a:
Zostało przecież powiedziane, że miecz może z Tiary wyjąć tylko prawdziwy Gryfon. Harry okazał swoje męstwo i odwagę w drugiej części kiedy walczył z bazyliszkiem, a Neville w ostatniej, kiedy walczył ze śmierciożercami.
Dokładnie tak, a jeżeli chodzi o to że Gryfek miał oryginał i wydaje się nie możliwe że Neville wyciągnął prawdziwy miecz, to zapominacie chyba że to się wszystko dzieje w świecie magii i czarodziejstwa więc wszystko jest możliwe nawet najbardziej nie prawdopodobny scenariusz.
Panna Bella Fist
07-23-2008, 16:04
Co sądzicie o ich związku? Sama autorka w jednym z wywiadów przyznała, że Albus zakochał się w Gellercie, co było dla mnie niemałym szokiem... Tego bym się absolutnie nie spodziewała! Dumbledore - homoseksualista?! Jakoś mnie to nie przekonuje. A Was?
KaskaPMNokturn
07-23-2008, 17:08
Ja tam jestem tolerancyjna, więc nie przeszkadza mi to że Albus go kochał. Ważniejsze raczej od tego w kim się kochał, było to co robił dla świata,a robił nie mało:)
Dla mnie najciekawsze momenty były w rozdziałach :
''Zemsta Goblina'' - gdy Ron odchodzi od swoich przyjaciol
''Dolina Godryka''
''Sekret Batchildy''
''Dwor Malfoya''
''Bank Gringotta''
''Bitwa o Hogwart''
''Opowiesc Ksiecia''
''Znowu w Zakazanym Lesie'' - Gdy Lord Voldemort rzuca smiertelne zaklecie Avada Kevadra na Harry'ego
''King's Cross'' - Rozmowa Harry'ego z Dumbledor'em
Trochę tego jest , ale mogę smiało powiedzieć, że cała książka jest ciekawa
Te rozdziały które wyżej wymieniłem były moim skromnym zdaniem najciekawsze
Pozdrawiam Wszystkich Fanów Harry'ego Potter'a :)
Nie no dużo tego było. No to może parę wymienie pod spodem:)
*pożegnanie z Dursleyami,
*ślub Fleur i Billa, zwłaszcza scena jak pojawia się patronus Shacklebolta i oznajmia, że ministerstwo padło i że śmierciożercy nadchodzą,
*jak Ron niszczy medalion Slytherina,
*scena w dworze Malfoya,
*scena w Banku Gringotta,
*opowieść Księcia,
*spotkanie Harry'ego, Rona i Hermiony z GD,
*walka Molly Weasley z Bellatrix,
No w zasadzie wymieniłam tu więciej niz parę, ale i tak to nie wszystkie bo w zasadzie trudno byłoby wymienic wszystkie skoro cała książka jest świetna.
Jak dla mnie najlepszym "momentem" (jeśli tak to można określić, bo dużo tego było :)) książki była cała akcja, która toczyła się już w Hogwarcie, bo jak wtedy zaczęłam czytać, to już się nie mogłam oderwać (mimo że czytałam książkę trzeci raz :)) Ale zdecydowanie najlepszy fragment to była opowieść Księcia.
Nicole Patil
08-06-2008, 22:52
Zastanawia mnie jedna rzecz...
W Harrym Potterze i Komnacie Tajemnic , gdy Harry i Ron i Gilderoy zeszli do wspomnianej wcześniej komnaty , zjeżdzali taką rurą. Potem , gdy chcieli się wydostać musiał nieść ich feniks.
W IŚ Hermiona i Ron poszli do Komnaty Tajemnica po kły bazyliszka..
Zastanawia mnie.. jak stamtąd wrócili?
Ja też nie znalazłem wytłumaczenia, jak wyszli z tej komnaty. Podobna sytuacja jest z tym w jaki sposób Ron otworzył Komnatę, skoro nie był wężousty. Przecież Komnatę mógł otworzyć tylko dziedzic Slytherina,a Ron nim zwyczajnie nie był. Myślę, że te błędy wynikają z tego, że końcówka IŚ jest według mnie napisana ,,na odwal". W ogóle, to szybkie niszczenie Horkrusków, mimo, że przez połowę książki męczyli się z medalionem, to reszta zostaje zniszczona w ,,pięćdziesiąt stron". Trochę mi się to nie podoba.
Gizmolina
08-07-2008, 11:34
Chyba masz rację, Santino. :( Ale i tak moim zdaniem HP7 to jedna z najlepszych części. :)
Co do tej Komnaty Tajemnic: wydaje mi się, że gdzieś czytałam o tym (ale nie jestem pewna!)... Tyle, że już nie pamiętam o co chodziło. :)
A jeśli chodzi o ten język wężów, to już była o tym mowa. Jest to trochę naciągane, ale Ron mógł się go jakoś 'nauczyć'.
Hermiona1334
08-07-2008, 13:03
Temat z wężoustwem Rona już był poruszany. Ja mam podobną tezę jak koleżanka z góry - po prostu powtórzył to, co Harry powiedział przy otwieraniu Komnaty. A co do komnaty - mogli zabrać ze sobą miotły i na nich wylecieć.
Gizmolina
08-07-2008, 16:04
A właśnie!! Wiedziałam, że znam na to pytanie odpowiedź!! ;)
Jak powiedziała Hermiona: wylecieli z Komnaty na miotłach. I to jest nawet napisane w książce. Koniec tematu. :)
Post I
Ron i Hermiona wylecieli z Komnaty na moiotle. Świadczy o tym ten cytat: "Harry zobaczył Rona i Hermionę, oboje z dużymi, zakrzywqionymi, brudnożółtymi przedmiotami w ramionac. Ron miał pod pachą miotłę". Więc nie rozumiem jaki jest błąd w HP7?
Post II
A Ron oworzył Komnatę Tajemnic, bo widział jak to robił Harry w drugiej części, a poza tym Ron powiedział że trochę się uczył języka wężoustego. co Wy czytaliście książki, a nic nie rozumiecie??:sourgrapes:
Zgadzam się z Santino ostatnia część zostala napisana jakby od niechcenia żeby tylko skończyć calą serie i mieć spokój
ShazzyMag
08-08-2008, 19:54
Ja też zgadazam się z Sanito. Lepiej Pani Rowling mogła napisać zakończenie. Wszystko za szybkosię dzieje. Cały rok przesiedzieli w lesie. Mogli przecież dużo wcześniej pójść do Doliny Godryka i Hogwartu, chociaż na mały zwiad. Chciałoby się komuś w końcu siedzieć tyle czasu bezczynnie w lesie? To już na ich miejscu bym poprosiła żeby jacyś czarodzieje z Zakonu Feniksa zarezerwowali dla mnie i przyjaciół (tu Rona i Hermiony), który miałby taki czar jak dom Syriusza i Muszelka. Tam mogli sobie o wszystkim myślećw ukryciu. A Harry, Ron i Hermiona mogli być Strażnikami Tajemnicy. :)
ja też popieram lily1600. Na forum każdy ma prawo pytać. Tak samo każdy ma prawo czegoś nie zrozumieć.
Miecz z tiary może wyjąść prawdziwy gryfon. I wydaje mi się, że ze względu na to gdzie ten miecz jest zawsze jak ktoś jest w potrzebie to go dostanie. Więc nawet gdy go tam ten Gryfek miał , to Nevill potrzebował go i go dostał.
Uważam że cała książka jest ciekawa. Najlepsze momenty to :
1. kłutnia z Lupinem:)
2. Harry i Hermiona wychodzący z medalionu:lol:
3. zaklęcie Crucio żucone w obronie Minerwy:smilewinkgrin:
4. śmierć Severusa:bigeek::(
5. opowieść Ksiącia:o
6. wejśce do lasu:(
7. powrót do zamku na ramionach Hagrida i bitwa:yes::(:yes::bigeek:
ogólnie ksiązka jest cudowna więc nie można wyszczególnić jednego moentu
opowieść księcia- najciekawszy i zaskakujący
bitwa o hogwart - nic stanowczo nic nie mogło mnie oderwać od ksiązki , wtym rozdziale nieustannie się coś działo
bodobało mi się jeszcze jak karry wchodzi do pokoju luny - aż się człowiek uśmiecha :)
karolakhp
09-10-2008, 20:56
Tak popieram paru moich poprzedników.
Według mnie za dużo było o medalionie, w ogóle książka jak dla mogła by być dłuższa i epilog trochę lepszy. No ale i tak uważam że to najlepsza część ;).
Filemona
09-25-2008, 17:39
Mi najbardziej podobała się "Opowieśc Księcia", ostatnie chwile życia Snape's, moment przy grobie rodziców Harry'ego, srebrna łania i może jeszcze rozmowa Dumbledore'a i Harry'ego na King Cross.
Elentari
10-15-2008, 20:27
Post I
Nie. Blizna nie zaboli już nigdy, bo była więzią łączącą Harry'ego z Voldemortem. Moim zdaniem to włąśnie w tej bliźnie 'mieszkała' cząstka Voldemortowej duszy. Skoro została unicestwione przez samego Voldemorta i skoro sam Voldemort z całą swoją duszą został zgładzony nie sądzę, by w bliźnie było jeszcze coś niezwykłego. Teraz jest tylko starą, zwykłą (choć sądzę, że dla Harry'ego jednak wciąż wiele znaczy) pamiątką z przeszłości.
Post II
Właściwie trudno mi wybrać ulubiony moment, bo było dużo naprawdę świetnych chwil. ;)
Ale chyba najbardziej podobają mi się momenty "spotkań" Harry'ego z rodzicami, tzn. wizyta na cmentarzu w Dolinie Godryka i przywołanie ich w Zakazanym Lesie."
- Zostaniecie ze mną?
- Do samego końca - odrzekł James.
- Nie zobaczą was?
- Jesteśmy częścia ciebie - powiedział Syriusz. - Nikt inny nie może nas zobaczyć.
Harry spojrzał na swoją matkę.
-Bądź blisko mnie - szepnął.
Poza tym, moment śmierci Snape'a.
- Spójrz... na... mnie...
Naprawdę piękne, wzruszające momenty. Moje ulubione.
Pomyślmy... Na pewno finałowy pojedynek, choć mógłby być trochę dłuższy, a nie tak tylko po jednym zaklęciu. Momenty, kiedy się to wszystko wyjaśniało zawsze mnie ekscytują, np. co się wydarzyło w noc śmierci Potterów, 'Snape - dobry czy zły?' . Żenowała mnie płacząca i kłótliwa Hermiona. Rozdziały, w których miała miejsce bitwa o Hogwart strasznie mnie w ciągnęły. To chyba wszystko.
czarna_dalia
10-29-2008, 21:00
Post I
o ile się nie mylę to zabicie Voldemorta sprawiło , że blizna znikła a jeśli nie znikła to połączenie między Voldemortem a Harrym zostało przerwane (z racji tego , że jedna ze stron nie żyje;]) a więc wniosek : blizna już nie będzie bolała Harrego przynajmniej nie z takich przyczyn jak do tej pory bo widzę, że ktoś wymyślił jeszce opcje, że Harry się uderzył w głowę.......
ale jeśli założymy , że Lord Voldemort stworzył więcej niż 7 horkruksów tzn , że nie umarł i że gdzieś istnieje choć jest to bardzo prymitywna forma bytu. jeśli będzie w stanie się wzmocnić to blizna może zaboleć ale to już absurdalne wnioskowanie zostańmy przy tym pierwszym
Post II
muszę zacząć od tego , że jestem zbyt ufna i myślałam na początku, że Dumbledore jest dobry, że chce dobrze dla Harrego itd ale w 7. części powoli zmieniałam o nim zdanie. za to Sname'a wcześniej skreśliłam a później nie tyle co go polubiłam bo to nie prawda nadal go nie cierpie ale nie myślę o nim aż tak źle.
Post III
Ja zawsze wiezylem w Dumbledora. respekt _ / respekt tylko dla jego zdolności i mądrości
Post IV
tak tak, kazdy wie ze Snape byl dobry choc moze nie byl mily i wyrozumialy dla Harrego
i zgadzam sie ze wszysckim co twierdzi Dumbledore xD^^ chyba jednak nie każdy ;P pomijam to , że nikt nie jest w 100% dobry anie w 100% zły tu system 0-1 się nei sprawdza. jednak by określić czy Snape był bardziej dobry niż zły trzeba być dobrym psychologiem . trzeba prześledzić sytuacje, zachowania, pobudki, głębiej spojrzeć w przeszłość (głównie dzieciństwo). czego teraz robić mnie się nei chcę ;]. myślę, że Snape byłby lepszy gdyby nie miał tak trudnego życia.
Nie wiedzieć czemu zawsze wierzyłam Dumbledorowi. Wiedziałam , że on wie co robi. Snape tak naprawde przejmował się Harrym. Chociażby to jak zareagował na ostrzeżenie w 5 części... Wcale nie musiał lubić Harrego , ale starał się go chronić.
ja tam, od 1 części polubiłem Snape'a chodź był z niego kawał gnoja ale go lubiłem nie wiem czemu, Deathly ma rację Snape nie dość że nie lubił Harrego on go nienawidził ale chronił go ze względu na Lily którą tak kochał i Dunbledore mu kazał też
P.S Chyba Przeczytam jeszcze raz Wszystkie Części
Silencer
11-12-2008, 20:55
Cała książka była dobra (chociaż odniosłam wrażenie jakby Rowling okropnie się starała, żeby całą tą akcję zmieścić w tych około 700 stronach). Ale do najlepszych chwil należą:
~ rozmowa o horkruksach przed ucieczką ze ślubu
~ włamanie do Ministerstwa
~ oczywiście Dolina Godryka, wizyta na cmentarzu jest świetna, a potem to z Bathildą...
~ podobał mi się rozdział o książce Skeeter, i cała idea znajomości Dumbledore'a i Grindelwalda
~ dwór Malfoya i bank Gringotta - nie ma to jak kaskaderstwo xD
~ Wielka Bitwa, ze wszystkim włącznie z King's Cross, Zakazanym Lasem, ostateczną walką...
Początkowo uważałam, że VII jest taka sobie, ale po drugim przeczytaniu stwierdzam, że jest świetna.
Katreena
11-16-2008, 20:27
Dla mnie najlepsze było jak Harry bronił McGonagall, jak Molly walczyła z Bellą no i ten jej tekst, bezcenne:P. Jeszcze fajny był moment, kiedy w tym namiocie słuchali audycji Freda i George'a o Voldku:PP Rozwaliła mnie całkowicie:) No i wspomnienia Snape'a...
Ron nietylko podczas otwierania medalionu przysłuchwał się jak Harry mówi w języku węży. W drugiej części Harry mówił to do kranu...
Błędy są w książce. Artur Weasley powiększył swój bagażnik tak, aby z zewnątrz nie wyglądał na takiego dużego jaki jest w śrosku. Tak samo było z namiotami. Hermiona zrobiła to z torebką. Czemu z Norą nie można było zrobić tego samego?
Eliksir Veritaserum. Ten kto go wypije musi mówić prawdę. Ok Snape wlał Crouchowi Juniorowi veritaseru do gardła, żeby powiedział prawdę. A gdyby Crouch powiedział: ,,Nie chcę Ci powiedzieć prawdy'' ?
Katreena
11-30-2008, 09:58
No i może jeszcze, kiedy Ron pokłócił się z resztą. Rowling nieźle oddała uczucia.
O, to było świetne, i jak potem wyciągał ten miecz Gryffindoru.Jak miał zniszczyć medalion i widział te postacie Hermiony oraz Harry'ego...
Post I
Według mojej opinii cz. 7 jest najlepszą częścią. Większość momentów przypadła mi do gustu, ale moim ulubionym jest rozdział, w którym Harry poznaje myśli Severusa
Post II
Zdecydowanie tak. Część siódma diametralnie różni się od wcześniejszych, przede wszystkim dlatego że w większości rozgrywa się poza murami Hogwartu. Jestem pozytywnie zaskoczona tym, że Pani Rowling po napisaniu sześciu części, których akcja rozgrywała się w większości na terenach zamku tak ładnie odbiegła od tego obrazu i siódmą część stworzyła w zupełnie innym "klimacie".
Poza tym w części tej podobały mi się wszystkie opisane zdarzenia, nie było rozdziału który zawiódłby moje oczekiwania (oczywiście autorka mogła rozwinąć niektóre wątki bardziej), ale ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego tomu.
Insygnia Śmierci na pewno są bardzo dobre, ale też chyba bardziej skomplikowane. Czytając tę książkę trzeba się skupić, no chyba że ktoś chce czytać "powierzchniowo". Chodzi mi np. o szczegóły Czarnej Różczki, cała jej historia, jak przechodziła z rąk do rąk, kto ją miał itd. Historia Dumbledora też ma w sobie wiele zagadek, no i zdecydowanie rozdział Opowieść Księcia, ma w sobie tyle spraw wyjaśniających wszystko, że trzeba na prawde to dobrze rozmyślić. Zarówno też ostatni rozdział 19 lat później jest zagadkowy, bo pełno w nim dzieci i nawet do końca nie wiadomo które jest czyje. Ale całe Insygnia, pobobają się bardzo, zarówno jak i inne części.
Mnie najbardziej podobał się moment, kiedy z perspektywy Voldemorta opisana jest śmierć Lily i Jamesa <3 Płakałam na tym strasznie..
Kłótnia Remusa i Harry'ego też jest niezła :*
Do tego śmierć Zgredka.. zawsze ryczę w tym momencie :(
Cała rozmowa Harry'ego z Tomem pod koniec ;]
Opowieść Stworka <3
wejście do Zakazanego Lasu z "duchami" najbliższych <3 tu też można się nieźle wzruszyc :(
i na koniec (choć najlepsze z najlepszych) - akcja we Wrzeszczącej Chacie! to był majstersztyk ;) kocham ten moment, a szczególnie przelanie wspomnień Snape'a do fiolki.. no i ostatnie słowa Severusa <3
ogólnie to kocham tę książkę <3<3<3
Lord Vaderek
12-27-2008, 19:12
Moim najlepszym momentem jest walka o Hogwart. Oraz jak Hermiona, Ron i Harry walczyli w pkoju życzeń z Malfojem i jego kumplami. Szkoda, że Fred tak zginął na końcu. Cała książka mi się podobała. Również na samym początku kiedy Harry skończył 17 lat i go przewozili do Grimuald Place 12. (chyba tak się to pisze, ale nie jestem pewien.) To tyle co mam do powiedzenia.
Pozdro all
pgierula
01-02-2009, 17:55
coz, ona byla dobra pod wzgledem dziejacych sie wydarzen, objetosci i akcji, ale brakowalo mi w niej potterowskiego klimatu xD tzn zawsze jak czytalem HP z trudem przebrnalem przez te rozdzialy w ktorych byl u Dursleyow az dostal sie do Hogwartu,i o to mi wczesniej chodzilo, Hogwart, tego w ksiazce nie bylo, a to wielka strata
A czemu mialaby blizna zabolec Harrego z powodu potomka ?? Przeciez uzytkownicy pisza wyraznie ze blina bolala Harrego bo byl powiazany z Voldemortem czescia jego duszy. Byl Horkruksem ktory dziala jak antena i dobieral fale emitowane przez Voldemorta gdy ten byl szczesliwy badz wsciekly. Wiec jakim cudemmialaby go zabolec blizna ?:P Voldemort gryzie piach i wszyscy sie z tym zgadzamy ... byl bliski niesmiertelnosci to fakt ale w koncu przegral ze smiercia wiec uwazam ze jakiegos cudownego wskrzeszenia sie nie doczekamy. Potomka mogl splodzic zawsze istnieje taka szansa ... tylko pytanie kiedy ?? Jak byl Tomem ? mysle ze nie w glowie mu byly igraszki z paniami lecz nauka czarnej magii. No a gdy posiadl ta wiedze to mysle ze jego celem bylo podbijanie swiata czarodziejow ;] Pozniej epizod z Harrym i smierc. Założmy ze podczas knucia i spiskowania oraz podbijania swiata znalazl chwile na uciechy cielesne ... to z kim mialby poczac potomka ? Najblizsza wydaje sie Bella ale ona byla tylko jego wierna podwladna - co nie oznacza ze bylaby zla kochanka ;] Pozostaje jeszcze jeden aspekt ... wydaje mi sie ze Voldemort moglby sie obawiac swego potomka -> kolejnego dziedzic Syltherina obdazonego podobna mu moca. Kto wie czy niewdziecznik nie przeszdlby czasem na ta lepsza strone i nie stalby sie czlonkiem Zakonu.
A konczac swa wypowiedz chce zauwazyc ze JKR zrobila wszystko co w jej mocy aby Voldemort i blizna Harrego przestaly nekac swiat magii. Wiec nie spodziewajmy sie epickiej walki dobra ze zlem z udzialem naszych bohaterow.
Pozostaje miec nadzieje ze autorka napisze cos o HUNCWOTACH !!! xD
pgierula
02-04-2009, 13:03
mi podobala sie
*bitwa o Hogwart
*jak Hary rzucil Crucio na Carrowa
*jak stworek jeb*al dunga w leb :P - "Może jeszte tylko raz, paniczu Harry, tak na szczęście" <lol2>
*gdy zgredek uratowal wspaniala trojke lune deana i ollivandera
*no i wspomnienia księcia półkrwi
PomyLuna__
02-05-2009, 14:36
Zgadzam się w 100% z pgierula.
Te momenty były świetne.'
Zwłaszcza ren kiedy Stworek walnął patelnią Mundungusa w łeb :D
Uwielbiam jeszcze moment kiedy Harry idzie z Kamieniem Wskrzeszającym do Zakazanego Lasu na pewną śmierć do Voldemorta...
Oraz Dolinę Godryka i ten moment gdzie opisana jest śmierć Jamesa i Lily Potter'ów.
Uważam że HPiIŚ to coś więcej niż zakończenie serii. Tam kryje się coś jeszcze. Uważam że są to wzruszające momenty. Ja się na przykład rozbeczałem w scenie w której pokazano ze szczegółami śmierć rodziców Harry'ego
Tak masz racje. To nie tylko zakończenie, ale też wspomnienia, prawda, ból i miłość. To jest coś więcej, niż zakończenie. Może nie wszystko potoczyło się tak jak chcieliśmy, ale nie my w to ingerujemy. Zakończenie i rozpoczęcie jest zawsze czymś trudnym i chyba najtrudniejszym dla pisarza. Wszystko na tym będzie sie opierać.
W serii tomów o Harrym, utożsamiamy się z nim i odczuwamy to co on. Przez to nie jest to tylko zakończenie, a koniec naszego drugiego życia z Harrym. Przyjażni.
RegulusBlack
02-13-2009, 12:02
Mnie najbardziej wzruszyło jak oni walczyli o Hogwat kiedy Harry widział te wszystkie ciała i jeszcze jak szedł do zakazanego lasu no i jak Narcyza go nie wydała i ostateczna walka ;P
Na wstępie witam wszystkich fanów HP :D
Co do wzruszających momentów w 7 tomie, to mnie szczególnie poruszyły
odnalezienie przez Harry'ego listu swojej matki oraz wędrówka do Zakazanego Lasu w towarzystwie rodziców, Syriusza i Lupina.
Wzruszające też było to, że zginął Ted Tonks, ojciec Dory.Bardzo spodobała mi sie jego postać, ale zginął. IŚ specjalnie są wzruszające, ponieważ to jest plus tej książki i filmu pewnie też będzie.
Bells_Swan
02-23-2009, 15:05
Ja płakałam w scenie, gdy Harry pod koniec książki był w Zakazanym Lesie...Gdy Hagrid wniósł jego ciało do Wielkiej Sali...Było dużo wzruszających momentów...Jednak najbardziej płakałam, gdy skończyłam czytać ostatbią kartkę. Czemu.? Pewnie dlatego, że to już koniec i więcej części {prawdopodobnie} nie będzie...=(
Gizmolina
02-23-2009, 17:29
Wiecie co? Już mnie znudziło powtarzanie w kółko wszystkim, że identyczny temat już JEST. Ale ktoś to w końcu musi robić.
Podaję link. I tam sobie piszcie: http://hpn.pl/showthread.php?t=1249
Moje ulubione momenty:
- rozdział "Opowieść Księcia" - zdecydowanie najlepszy rozdział w książce, wszystko się wyjaśnia,
- Bitwa o Hogwart - uwielbiam bitwy, a ta jest najlepsza ;),
- włamanie do MM - po prostu uwielbiam takie akcje, czysta przyjemność z czytania :],
- włamanie do Gringotta - tak samo jak powyżej.
Ogólnie cała książka zawierała świetne momenty, ale ja wyróżniłem te ( moim zdaniem ) najlepsze.
Gizmolina
03-24-2009, 14:48
Dla mnie nie ma żadnej różnicy, czy Dumble był gejem, czy nie.
Uważam, że Rowling dobrze zrobiła informując nas o jego homoseksualizmie na samym końcu (tj kiedy saga dobiegła końca). W końcu zdecydowana większość z nas polubiła go za jego mądrość, styl bycia i klasę. Więc tym samym możemy sobie udowodnić, że orientacja seksualna nie ma znaczenia w kontaktach międzyludzkich i skłania nas do tolerancji.
Czy Albus i Gellert tworzyliby dobrą parę? Nie wiem. Właściwie nie wiadomo, czy Grindellwald również wolał mężczyzn. A nawet jeśli, to i tak był zły do szpiku kości, do czego Dumbledore musiałby kiedyś dojrzeć i walczyć z tym fantem.
cyklopPL
03-24-2009, 17:34
A mnie najbardziej zaskoczył/ruszył Ron opuszczający Harego i Hermionę, trn było to do przewidzenia, ale i tak czytając nie mogłem się oderwać. Innym moim ulubionym momentem jest także Bitwa o Hogwart.
Sunglasses
03-24-2009, 19:23
Mnie się podobało to, jak Cyzia ocaliła Harry'ego w Zakazanym Lesie, Bitwa o Hogwart i włamanie do Gringotta, szczególnie jak Harry rzucił Imperiusa.
kamilx98
03-25-2009, 15:40
moim zdainiem dumb był gejem jak zadawał się z ty grinwaldem ale po tym jak zabił go to już nie był gejem ani jak uczył w szkole tylko raz zakochał sie w stylu grinwalda i tym ze ktoś jest tak samo utalentowany jak on i tym ze interesują się tymi samimi rzeczm bardzo zawansowaną magią i dumb zauważył więc wtedy jak doszło do walki między bartem dumba i dumbem i griwaldem i po tym jak jego siostra to zrozumiał że grinwald nie jest dobry i później zaczął nauczać w hogwarcie i w końcu dyrektorem i nie był już gejem
Gizmolina
03-25-2009, 16:04
moim zdainiem dumb był gejem jak zadawał się z ty grinwaldem ale po tym jak zabił go to już nie był gejem ani jak uczył w szkole tylko raz zakochał sie w stylu grinwalda i tym ze ktoś jest tak samo utalentowany jak on i tym ze interesują się tymi samimi rzeczm bardzo zawansowaną magią i dumb zauważył więc wtedy jak doszło do walki między bartem dumba i dumbem i griwaldem i po tym jak jego siostra to zrozumiał że grinwald nie jest dobry i później zaczął nauczać w hogwarcie i w końcu dyrektorem i nie był już gejem
Taa... A ja jestem księżniczką ^^
Gejem albo się jest, albo nie. Nie ma stanów 'pośrednich'. Homoseksualistą trzeba się URODZIĆ i być nim już do końca życia.
Podam przykład. Tobie podobają się dziewczyny, prawda? (chyba) I zawsze tak będzie- nie zaczniesz się nagle uganiać za chłopakami.
Poza tym istnieje coś takiego jak znaki interpunkcyjne, oraz wielkie litery na początku zdań i w nazwach własnych. Lepiej zacznij przykładać się do nauki j. polskiego, a później pisz o bzdurach na forum, ok?
adalgrin
03-25-2009, 17:08
Post II
Gejem albo się jest, albo nie. Nie ma stanów 'pośrednich'. Homoseksualistą trzeba się URODZIĆ i być nim już do końca życia.
Podam przykład. Tobie podobają się dziewczyny, prawda? (chyba) I zawsze tak będzie- nie zaczniesz się nagle uganiać za chłopakami.
Tu akurat się mylisz bo jest stan pośredni, zwany biseksualizmem, a także to wszystko zależy od tego kto jak pojmuje świat (mamy za przykład Anne Heche, która, przecież była w związkach takich i takich, i po prostu w tego kogo kochała miała przy sobie). Zresztą tutaj nasuwa się pytanie czy bycie kimś o odmiennej orientacji robi z nas gorszego człowieka, moim zdaniem nie ale czy trzeba wszystkim dookoła to rozpowiadać? Ja na przykład wolałbym się nie dowiedzieć że mój najlepszy przyjaciel jest odmiennej orientacji niż myślałem, ponieważ nie wiedziałbym jak na to zareagować, a niewiedza rodzi czasami naprawdę okropne rzeczy. Dlatego też myślę że to co zrobiła Rowling, było trochę nie potrzebne, bo i tak o tym że Dumbledore jest gejem dowie się mały % tych ludzi którzy przeczytali Harrego Pottera, a zresztą czy wyobrażacie sobie jak jakiś tępiciel homoseksualistów czyta Harrego Pottera?
Post II
Mam trzy ulubione fragmenty, od uwięzienia w domu Malfoyów do śmierci Zgredka, wspomnienia Snape oraz rozmowa z Dumbledorem na 'dworcu' Kings Cross
Gizmolina
03-25-2009, 17:24
Ja nie mówię o wyjątkach, tylko o ogólnym zarysie stuacji.
Masz rację, zapomniałam o biseksualizmie, ale resztę mojej wypowiedzi wciąż podtrzymuję.
Dla mnie jest to bardzo trudne pytanie, całe Insygnia bardzo mi się podobały i od początku do końca trzymały mnie w napięciu. Chyba to po prostu moja ciekawość z rozdziału na rozdział, ale mam bardzo zblizone uwagi jak inni, bitwa o Hogwart byla niezła, rozmowa na King Cross, śmier Sewerusa, Dwór Malfoyów, śmierć Zgredka, cała masa.
potterfanka-gryfindor
03-30-2009, 14:19
Mój ulubiony moment to zdecydowanie śmierć Snape'a, jego osstatnie słowa...i jeszcze wspomnienia Severusa, oglądane przez Harry'ego. to było naprawde coś :)
Podobał mi się jeszcze moment jak Harry rozmawia z rodzicami w drodze do Voldemorta i gdy mówi- już po wojnie- że nei chce mieć tej różdżki i woli swoją :)
Post I
Ciekawe się znajduje stwierdzenia, podczas czyszczenia forum...
Gejem trzeba się urodzić? ;] Zwariowałaś... Oczywiście, że NIE TRZEBA. Wszystko może zależeć od wychowania i przykrych wydarzeń z dzieciństwa.
Można w dziecku zakorzenić nienawiśc i obrzydzenie do płci przeciwnej, co raczej skutkuje pociągiem do tej, której jest mała 'ofiara'.
Od rodziców i opiekunów zależy bardzo dużo. I nie twierdzę, że charakter nic nie znaczy. Chłopiec może się urodzić ze zbyt 'żeńskim' umysłem i często się tak właśnie zdarza (co zazwyczaj wyjaśnia dlaczego chłopiec zachowuje się jak dziewczynka xD).
Nie wierzę w męskich gejów. To niemożliwe ;/
Post II
Ile razy będziecie pisać to samo? Wystarczy, że odpisze jedna osoba...
Zostawiam kilka sensownych odpowiedzi i zamykan.
Post III
O błędach piszcie w temacie 'Błędy w ostatnim tomie'.
Post IV
O, i tak jest BARDZO ładnie. Zamiast 30 chaotycznych, wręcz BŁĘDNYCH lub nie na temat odpowiedzi, mamy kilka sensownych, które szybko pomogą osobom z takimi wątpliwościami, jakie miała załozycielka tematu, i wszystko dobrze się skończyło...
Ja i tak wiem, że wy się nigdy nie nauczycie - ktoś już sensownie odpowiedział? To na cholerę ty masz po nim powtarzać, hę?
Zamykam -.-
Hermiona741
04-23-2009, 14:27
Mi się podobała cała książka a najbardziej rozmowa Harrego z wujem Vernonem i rozdziały od Opowieść Księcia do końca a njabardziej z książki podobał mi się rozdział Luka w planie Najfajniejszy
:cool:
Ginny_Kitty
04-24-2009, 16:44
Wg. mnie informacja, że Dumbledore był gejem była zupełnie niepotrzebna. Co ona dała? Bez sensu. Nie mam nic do homoseksualistów, ale fakt, iż Albus bujał się w Grindelwaldzie jest zupełnie zbyteczny.
Moje ulubione momenty to:
jak harry idzie do ZL na pewną śmierć
bitwa o hogwart
i dolina godryka
ZL- ? ale głupio skracać nazwe zakazanego lasy xd
dla mnie najlepsza była druga część bitwy o Hogwart. Jeszcze przed walką Pottera z Voldemortem. Przyjemnie to sobie wyobrażać ;]
Mi się podobało w Ministerstwie Magii. : dd
I jeszcze lubię rozdział, pt "Opowieść Stworka".
Mi najbardziej się podobał moment, w którym Harry i Ron niszczą medalion. Wtedy to Voldemort pokazał jaki jest potężny. Trafił w najbardziej czuły punkt Rona i niewiele brakowało by udało mu się go powstrzymac.
Wg. mnie informacja, że Dumbledore był gejem była zupełnie niepotrzebna. Co ona dała? Bez sensu. Nie mam nic do homoseksualistów, ale fakt, iż Albus bujał się w Grindelwaldzie jest zupełnie zbyteczny.
Między Dumbledorem a Grindewaldem wytworyła się taka więź, ponieważ oboje fascynoali się podobnymi rzeczami, jednocześnie fascynująć się samym sobą.
O wiele było takich momentów.
Lubie rozdział "Dolina Godryka" gdzie Herry i Hermiona wybrali się właśnie do Doliny Godryka na grób ojca i matki Harrego.
Później Bitwa o Hogwart,fajnie się to czytało, jak wszyscy toczyli bój o Hogwart.
(:
Moment "śmierci" Harrego ;)
Kłotnia Rona,Hermiony i Harrego.
Ślub Fleur i Billa.
włamanie się do banku gringotta
to chyba tyle, chociaż naprawde cała książka mi się podobała :)
Najbardziej podziałała na mnie scena w domku w Dolinie Godryka, po raz drugi przeszedł mnie dreszcz czytając tę książkę(pierwszy: odrodzenie Voldemorta).
Veronique1978
05-01-2009, 19:51
Dolina Godryka, Pojawienie się Rodziców Harrego, Syriusza i Remusa przed "śmiercią" Harrego. Mocne. Wątki o Rodzicach Harrego. Wspomnienia Snape i wiele wiele innych :D Czytałam z wypiekami na twarzy ;)
kamilx98
05-02-2009, 09:14
Najbardziej zaszokował mnie roździał wspomnienie snape, dzięki temu roździałowi wszystko się wyjaśniło, ale też fajne było gdy chcieli wykraść puchar z skrypty Belatrics w ogóle wszystko jest fajne i to najlepsza część
Podzielam wszystkie zdania, ale śmierć rodziców Pottera była tą najbardziej wzruszającą.
Mnie ten moment nie wzruszył tak bardzo, ogólną sytuację śmierci harrego znaliśmy dużo wcześniej. Najbardziej mnie wzruszyło to jak Harry dowiedział się o wszystkim w myślodsiewni. I scena ta ze Snape'm najbardziej mnie wzruszyła.
Uważam, że to była dobra część. Dużo się dzieje, jest "głębsza" od poprzednich. Ale czy najlepsza? Nie wiem. Moim zdaniem wszystkie części są w podobnym stopniu fajne.
Ale wracając do IŚ. Czytając ją, odczuwamy większe emocje, niż przy poprzednich. Toczy się tam decydująca walka, na którą długo czekaliśmy (przynajmniej niektórzy). Harry dorósł (?) i również wszystko przeżywa inaczej.
monia_ika3, staraj się nie robić bł. ortograficznych w temacie, bo to odstrasza. ; P
IŚ są bardzo dobre czy jest to najlepsza książka, no nie wiem ZF był po prostu znakomity Książę półkrwi jeszcze lepszy a IŚ są po prostu w takim samym stopniu dobre jak dla mnie, choć teoretycznie powinna być lepsza
... a IŚ są po prostu w takim samym stopniu dobre jak dla mnie, choć teoretycznie powinna być lepsza
Czemu powinna być lepsza? Nie czaję.
lucek malfoy
05-19-2009, 21:20
ee..no misie nie podoba no bo oni przez pół książki okminiają jak zniszczyć jednego horkurusa a w ostatnich trzech rozdziałach niszczą pozostałe.Od siebie dodam że najbardziej podobała mi się 6.
Draco1297
05-20-2009, 15:15
ee..no misie nie podoba no bo oni przez pół książki okminiają jak zniszczyć jednego horkurusa a w ostatnich trzech rozdziałach niszczą pozostałe.Od siebie dodam że najbardziej podobała mi się 6.
Nic dodać nic ująć.Mi osobiście to najbardziej podobała się częśc trzecia.
IŚ to jak dla mnie była totalna klapa, a już szczegulnie ten epilog.
Pozostałe części miały ten taki swój klimat, którego zabrakło w Insygniech śmierci.
Było w niej też za malo Malfoyów, po tym jaką role zagrał Draco w 6 częsci.
Bellamort
05-23-2009, 21:04
Mnie ten moment nie wzruszył tak bardzo, ogólną sytuację śmierci harrego znaliśmy dużo wcześniej. Najbardziej mnie wzruszyło to jak Harry dowiedział się o wszystkim w myślodsiewni. I scena ta ze Snape'm najbardziej mnie wzruszyła.
Mnie również wzruszyła scena [a właściwie sceny] ze Snapem w Myślodsiewni, no i to, w jaki sposób zginął Severus, we Wrzeszczącej Chacie...
Bellamort
05-23-2009, 21:10
Bitwa o Hogwart ponad wszystko:)
No i podobał mi się rozdział, kiedy Harry, Ron, Luna, Ollivander i Hermiona byli w domu Malfoy'ów.
szkarlatyna
05-24-2009, 22:39
Ciekawe się znajduje stwierdzenia, podczas czyszczenia forum...
Gejem trzeba się urodzić? ;] Zwariowałaś... Oczywiście, że NIE TRZEBA. Wszystko może zależeć od wychowania i przykrych wydarzeń z dzieciństwa.
Nie zgadzam się z tym. Homoseksualizm jest wrodzony, a twierdzę tak, bo słyszałam o bliźniętach jednojajowych, z których jedno jest gejem. Wychowali się w tym samym otoczeniu, nie mieli żadnych przykrych wydarzeń w dzieciństwie.
A co do informacji o homoseksualizmie Dumbledore'a, jakoś mnie to nie rusza. Był czy nie był gejem, co za różnica.
rudaweasley
06-02-2009, 19:18
Mnie najbardziej wzruszyło kiedy Zgredek umarł. Bo przecieŻ on uratował Harremu i innym życie! To nie było sprawiedliwe!
K.
okropnie wzruszyłam się przy śmierci Zgredka, lub wtedy, w Wielkiej Sali, gdy Voldemort przyniósł ''martwe'' ciało Harry'ego, jak zginął Cedrik, najbardziej chyba gdy opisywali wydarzenia w Zakazanym Lesie - gdy Harry wskrzesił rodziców, Syriusza i Lupina... ''- Zostaniecie ze mną? - Do samego końca.''
Może kochał go jak brata, lub jak kogoś bliskiego. Kochali te same rzeczy, ale przez Gellerta zginęła jego siostra.
Najbardziej podobał mi się rozdział "Opowieść Księcia", a najlepszy moment to gdy Moly krzyknęła do Bellatriks "Nie w moją córkę su*o" i później ją zabiła a Voldemort się wściekł i dalej to już wiecie co było :]
Mi najbardziej się podobała "Bitwa o Hogwart" a dokładnie słowa Pani Weasley do Bellatkirs:
"-Nie w moją córkę suko!"
I oczywiście jak Hermiona pokłóciła się z Ronem, no i - oczywiście pytanie Harr'ego.
BarryTrotter
06-17-2009, 21:47
Według mnie 7 jest najlepsza ze wszystkich części.Ale i tak wszystkie są fajne.
**TomRiddle**
06-17-2009, 23:40
Moim zdaniem, nie można powiedzieć że któraś z części HP jest dobra, a któraś zła. Każda z części ma swój urok i każdą inaczej się czyta. Według mnie, wszystkie części były dobre, i nie ma co polemizować, która lepsza, która gorsza...
Chyba Geathly Hallows jest najlepsza, według mnie. DObra też jest Czara Ognia i Więzień Azkabanu, lecz gdebym miał je ułożyć to tak.
1. IŚ
2. WA
3. CO
4. KPK
5. ZF
6. KF
7. KT
Moim zdaniem, nie można powiedzieć że któraś z części HP jest dobra, a któraś zła. Każda z części ma swój urok i każdą inaczej się czyta. Według mnie, wszystkie części były dobre, i nie ma co polemizować, która lepsza, która gorsza...
Dokładnie. Zgadzam się z tobą w 100%. Wszystkie części są świetne i dają do myślenia :] Szczególnie słowa Dumbledore'a.
Ginny_Weasley12
06-24-2009, 19:21
A ja myślę, że siódma część nie była najlepsza.
Pociąga mnie Hogwart. Chciałabym - zresztą chyba jak wszyscy tutaj - znaleźć się w tym zamku jako mała dziewczynka, włożyć Tiarę Przydziału, dostać się do Slytherinu (mój nick nie ma tu nic do rzeczy ; D), a potem chodzić po zamku. Znaleźć każdy zakamarek, zgubić się w nim, odkryć tajemne przejścia, zwiedzić caaałe błonia.... Może zwariowałam, ale czasem śni mi się, że jestem w Hogwarcie. To jest miejsce poniekąd moich marzeń. ; ]
No tak. W siódmej części bylo bardzo mało Hogwartu. Dlatego mi się nie podobała tak bardzo, jak część piąta na przykład. ; ] Tam był Pokój Życzeń, przejścia do Hogsmeade... Marzenia. ; ]
Siódma częsć była przede wszystkim... inna. Różniła się znacznie od pozostałych. Przede wszystkich Harry, Hermiona i Ron nie porwócili do Hogwartu. Jak dla mnie jest to spory minus, ponieważ przez pozostałe części stanowił znakomite tło dla przygód Pottera. Po za tym bohaterowie są tu doroślejsi. Nie podobało mi się odejście Rona, a także gdybanie nad przeszłością Dumbledore'a. Była to także bardzo mroczna część, i najbardziej obfita w śmierć. Epilog, no cóż, dość marny.
Ale mimo tego wszystkiego, uwielbiam tę część. Nie mniej, ani nie więcej od poprzednich.
rockettravian
07-02-2009, 23:16
Zgadzam się Lui, mi również brakowało Hogwartu, ale wyobraź sobie gdyby Harry wrócił do szkoły. Voldemort miałby zdecydowanie ułatwione zadanie! Jako że dzisiaj dokończyłem po raz drugi czytanie ostatniej części mogę zdecydowanie stwierdzić że epilog był beznadziejny, nie podobało mi się że czytelnicy nie dowiedzieli się kto zabił Lupina i Tonks oraz jaki spotkał los tego włochatego wilkołaka Fenmira Graybacka czy innych śmierciożerców. W poprzedniej części były losy bitwy szczegółowo wyjaśnione w skrzydle szpitalnym. Szkoda że nie dane było usłyszeć reakcji Rona i Hermiony na to jakim naprawdę człowiekiem stał się S. Snape :/ Z Harrym autorka też się nie wysiliła poza tym co powiedział do swojego syna :/
Były wady ale też ciekawa dramaturgia, większa niż w poprzednich częściach.
Pozdrawiam i witam, to mój pierwszy post xD
Post I
czy ja wiem czy najlepsza?
osobiście nie mam ulubionej części, wszystkie podobają mi się tak samo i przeczytałam je tyle samo razy. 7 cześć była poprostu inna. najbardziej mroczna i tajemnicza z całej serii. dowiadujemy się w niej rzeczy, których od początku byliśmy ciekawi. no i to zakończenie... dobro zwycięża nad złem i wszyscy są happy :D
być może według niektórych jest to najlepsza ksiązka serii HP, ale napewno nie wedlug mnie :)
Post II
sporo było takich momentów, np. podczas śmierci jakiegoś bohatera.
ale najbardziej wzruszające dla mnie było pojawienie się lily, jamesa, syriusza i lupina w zakazanym lesie.
Momenty wzruszające się powtarzają i ja się z tym zgadzam!
Lecz dla mnie wzruszające momenty też inne są np;.
Gdy Hermiona pokłóciła się z Ronem,
Gdy Harry pożegnalnie pocałował się z Ginny,
Kiedy umarł Fred
i wiele innych....
K.
Luke James Potter
07-12-2009, 23:36
7 częśc jest bardzo dobra. Jej największą zaletą jest dynamiczność przemieszczania się trojga młodych bohaterów. Jednak wolę część 6, chociażby dlatego, że stanowi ona pewnego rodzaju prognostyk strasznych wydażeń części siódmej, a mianowicie kolejnej wojny w Świecie czarodzieji. Poza tym Książę Półkrwii kończy się dosyć zaskakująco.
Eskarina Smith
07-13-2009, 12:44
Mnie najbardziej wzruszyła śmierć Snape'a. Oczywiście, były również inne poruszające momenty, ale jakoś Severusa najbardziej żałowałam.
Luke James Potter
07-13-2009, 17:10
Post I
Dla mnie jest to wielkie zakończenie książki. Znajdujemy tam wiele odpiwiedzi na nurtujące nas wszystkich pytania. Poznajemy lepiej przeszłość Harrego i jego prawdziwe oblicze, odkrywamy krępującą przeszłość Dumbledora. Widzimy szczęśliwe zakończenie, koniec wojny czarodzieji oraz założenie rodziny przez trio głównych bohaterów.
Post II
Dla mnie najlepszą częścią ostatniej części był moment, kiedy Harry, ugodzony przez Voldemorta śmiertelnym zaklęciem krąży w przestrzeni podświadomości, gdzie spotyka Dumbledora, swojego osobistego mentora i byłego dyrektora. Ich rozmowa i całe spotkanie jest niesamowite. Następnie powrót Pottera do świata żywych jest fantastycznym przeżyciem. Ten rozdział czyta się świetnie.
Post III
Moim zdaniem była to poprostu znajomość dwóch wielkich czarodziejów. Obaj byli podobnie utalentowani i błyskotliwi. Z pewnością dlatego mieli wiele wspólnych zainteresowań i tematów.
Yaay! DH to najlepsza część serii, jak i książka, tak i film. <3 Kocham ją, po prostu. Genialne zwroty akcji, fajna (najlepsza <3) fabuła, fajny klimat, wzruszająca, tragiczna, mroczna... ach, lubię to. Jedyne, co mi się nie podobało to zakończenie, było troszkę beznadziejne, no i fakt, że Hermiona zeszła się z Ronem... :/ Dla mnie Harry i Hermiona to był paring ever. xD
vBulletin v3.7.3, Copyright ©2000-2026, Jelsoft Enterprises Ltd.